X Kongres Zarządów Spółek Giełdowych w Serocku – nasza relacja

Edycje jubileuszowe wielu branżowych imprez mają to do siebie, iż rządzą się własnymi prawami. Z reguły organizator stara się zrobić wszystko, by przybyli goście na długo zapamiętali event. I tak było również tym razem. Mieliśmy przyjemność jako patron medialny wydarzenia gościć na X Kongresie Zarządów Spółek Giełdowych, organizowanym przez Stowarzyszenie Emitentów Giełdowych. To pierwszy SEG-owski kongres zarządów, w którym wzięliśmy udział jako przedstawiciele Wortalu Relacji Inwestorskich. Mam nadzieję, iż nie ostatni. Dlaczego? Bo to świetna, pełna merytoryki impreza.

28 października wspólnie z Jarkiem Klimczakiem dotarliśmy w godzinach okołopołudniowych do Serocka, małego miasteczka odległego ok. czterdzieści kilometrów od Warszawy. Okolica cieszy oko (zalew Zegrzyński w pobliżu!), ale niestety tym razem na turystyczne wojażowanie nie starczyło czasu.

Z małym logistycznymi przygodami w końcu dotarliśmy do urokliwego hotelu Narvil, w którym miał odbyć się Kongres.

Przybyłych gości powitał red. Przemysław Babiarz, pełniący tym razem rolę konferansjera imprezy. Można za nim przepadać lub odwrotnie, jednakże poczucia humoru i dziennikarskiego sznytu nie można mu odmówić. Zgrabnie łączył sportowe anegdotki z giełdowym tematem kongresu.

O gospodarce…

2Po tym krótkim wstępie na scenie pojawił się prezes SEG, dr Mirosław Kachniewski, który dokonał oficjalnego otwarcia Kongresu. Kilka minut później w tej samej sali rozpoczęła się pierwsza z dużych panelowych dyskusji „Nowe uwarunkowania funkcjonowania spółek giełdowych”. W panelu wzięło udział grono znanych polskich ludzi giełdy i biznesu: prezes GPW Paweł Tamborski, szef „Polityka Insight” Wawrzyniec Smoczyński, prezes banku HSBC Michał Mrożek, Marcin Petrykowski, szef Standard & Poor’s Ratings Services oraz Ilona Weiss, prezes ABC Data S.A. Moderatorem panelu był red. Piotr Kraśko z TVP 1.

To ważny temat, szczególnie w sytuacji zmiany władzy jak i najważniejszych zagrożeń, stojących przed polską gospodarką. Paneliści dyskutowali m.in. na temat sytuacji globalnej (w tym obecnego europejskiego kryzysu imigracyjnego), jak i zbliżających się zmian prawnych związanych z funkcjonowaniem giełdowych emitentów. Warto dodać, iż panel dyskusyjny miał interaktywny charakter. Przybyli na Kongres goście mieli okazję brać udział w wielu sondach i elektronicznych głosowaniach poprzez tablety.  

O sprawozdawczej rewolucji..

1Po krótkiej przerwie rozpoczął się kolejny z paneli, w całości poświęcony sprawozdawczej rewolucji, która nadejdzie w wakacje 2016 r. Praktyczne funkcjonowanie giełdowych emitentów w realiach obowiązywania Rozporządzenia MAR oraz Dyrektywy MAD budzi wiele pytań, kontrowersji i wątpliwości. W dyskusji (moderowanej przez prezesa SEG Mirosława Kachniewskiego) wzięli udział przedstawiciele emitentów (KGHM, Energa, Orange, Grupa Azoty), prawnicy (przedstawiciele kancelarii Wierzbowski i Partnerzy oraz EY) oraz przedstawiciel Komisji Nadzoru Finansowego (dyrektor Departamentu Nadzoru Obrotu, Robert Wąchała). Podczas półtoragodzinnego panelu dyskutujący zastanawiali się m.in. nad sensownością sprawozdawczości kwartalnej – tutaj zdania były podzielone: od negowania sensu tej sprawozdawczości po jej obronę. Moje zdanie w tej kwestii nie ulega zmianie. Raport kwartalny to duża wartość dla rynku i jego interesariuszy. Jego usunięcie to ogromne ryzyko ciszy informacyjnej, manipulacją informacji, insider tradingu i przyniosłoby więcej szkody, niż pożytku. Warto, by pozostały. Cieszy fakt, iż większość dyskutujących podzielała takie stanowisko. Krytycy takiego punktu widzenia (Artur Żwak – EY, Seweryn Kedra – Energa) argumentowali, iż raport kwartalny jest z reguły dokumentem gorszej jakości niż raport półroczny i roczny. Dodatkowo użyteczność raportu kwartalnego jest  większa dla grupy analityków, niż pozostałych inwestorów. Czy to jednak przemawia za tym, by się ich pozbyć? Nie sądzę.

Ważną częścią dyskusji była rozmowa nt. istotnych opóźnień we wdrażaniu Dyrektywy Transparency 2. Dyrektor Wąchała (KNF) stwierdził, iż do czasu implementacji nowych przepisów spółki powinny raportować po staremu, korzystając z obecnego stanu prawnego (do czasu zmiany polskich przepisów). Trudno się z tym nie zgodzić.

4Podsumowaniem tej części dyskusji była rozmowa na temat MAR. Prof. Michał Królikowski z kancelarii Wierzbowski i Partnerzy powiedział ważne zdanie: „z pozoru po 3 lipca 2016 r. w raportowaniu zmieni się niewiele. Dziś czujemy się bezpiecznie dzięki raportom bieżącym, po 3 lipca 2016 tego bezpieczeństwa nie będzie”. To bardzo słuszna uwaga. Całość odpowiedzialności za diagnozowanie informacji cenotwórczych będzie spoczywać po stronie emitentów. Dodając do tego nadzwyczaj surowe sankcje (właściwe bardziej dużym emitentom z niemieckiego bądź amerykańskiego parkietu, niż polskim spółkom) czeka nas sprawozdawcza rewolucja.

Oby bez większych ofiar…

Pierwszy dzień Kongresu zakończyła uroczysta kolacja oraz koncert grupy KOMBII.

Mamy nowe Dobre Praktyki!

Drugi dzień imprezy miał bardziej kameralny, warsztatowy charakter. Pierwszy z warsztatów był w całości związany z Dobrymi Praktykami 2016, które wejdą w życie z dniem 1 stycznia 2016 r. To obszerny dokument, którego pierwszy projekt analizowaliśmy na łamach Wortalu. Ostateczna wersja również doczeka się poradnika – jeszcze w tym roku. Warsztat prowadziła p. dyrektor Działu Emitentów GPW, Agnieszka Gontarek, najbardziej zaangażowana w powstawanie nowego dokumentu oraz Janusz Sochański z tego samego działu. Warto docenić Giełdę, gdyż najnowsze DPSN 2016 to efekt kompromisu i wielu dyskusji ze środowiskiem eksperckim, w której również wzięliśmy aktywny udział.

Minimalizujemy ryzyko w realiach MAR-u

5Kolejny panel (prowadzony przez przedstawicieli kancelarii Wierzbowski i Partnerzy) dotyczył strategii obrony przed zarzutem naruszenia przepisów o raportowaniu. Uczestnicy zastanawiali się nad najskuteczniejszym sposobem zabezpieczenia interesów emitentów w nowej sprawozdawczej rzeczywistości. Należą do nich m.in. opracowanie właściwej polityki informacyjnej (indywidualnych standardów raportowania, tzw. ISR – będziemy o tym w najbliższym czasie szeroko pisać), „uczulenie” Zarządów na ryzyka płynące z MAR (również poprzez podwyższenie polis OC), właściwe prowadzenie korespondencji z giełdowym regulatorem etc.

MAR dla praktyków

6Najważniejszym moim zdaniem panelem, prawdziwym „creme de la creme” Kongresu była ostatnia z dyskusji pn. „Minimalizacja kosztów i ryzyk wdrożenia MAR”, prowadzona przez ekspertów Stowarzyszenia Emitentów Giełdowych: prezesa SEG Mirosława Kachniewskiego, Wiceprezesa Dariusza Witkowskiego, Dyrektora Piotra Biernackiego oraz dyrektora Roberta Wąchałę z KNF. Dyskusja dotyczyła zmian w sprawozdawczości okresowej (Transparency 2), Ogólnych Standardów Raportowania – ważnego dokumentu, powstałego z inicjatywy SEG. OSR 1, dotyczący informacji finansowych jest już dostępny. OSR 2 możemy spodziewać się w lutym 2016 roku. Warto zauważyć, iż na bazie OSR można opracować własne, indywidualne standardy raportowania (ISR), wynikające ze specyfiki danej spółki i jej dotychczasowej polityki sprawozdawczej.

7„Potrzeba 200 dni, by dobrze przygotować spółkę do MAR, zakładając, iż tematem zajmuje się specjalista dobrej klasy (i tylko tym, nie bieżącym IR-em!), a spółka robi to na własną rękę, bez zewnętrznych doradców” – powiedział Piotr Biernacki. Jak widać, czasu nie zostało zbyt wiele i warto wziąć się do pracy, niezależnie od tego, czy działamy na własną rękę, czy korzystając z zewnętrznego wsparcia doradców. Biernacki przypomniał również ważną kwestię, iż MAR obowiązuje bezpośrednio, nie na zasadzie implantacji do polskiego prawa. Całe ryzyko zostaje przerzucone na zarząd spółki, wiec sprawa wygląda naprawdę poważnie. Pełna odpowiedzialność za identyfikowanie, analizowanie informacji cenotwórczych pozostanie po stronie zarządu. Katalog zniknie, więc tematu naprawdę nie warto lekceważyć i pozostawiać go na przysłowiową „ostatnia chwilę”.

Podsumowując – świetny Kongres, na którym naprawdę warto było się wybrać. Jedyna moja uwaga dotyczy logistyki. Panel tej klasy, co ostatni (w pełni skupiający się na MAR) nie powinien znaleźć się na końcu imprezy, a powinien ją jeżeli nie otwierać, to pojawić się w pierwszym dniu – dużo łatwiej wówczas zorganizować kwestie związane z powrotem, a nie każdy ma do przejechania jedynie kilka kilometrów do domu : ).

Do zobaczenia za rok!

Grzegorz Surma

Print This Post Print This Post

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

2 × five =