Wyniki „Trendów w relacjach inwestorskich” 2015

Pierwsze w Polsce badanie pytające emitentów o przyszłość IR, ujawniło istotne luki w stosowaniu narzędzi i kanałów komunikacji IR. Główne wnioski:

  • 23% największych spółek nie szuka inwestora za granicą,
  • 98% spółek współpracuje z dziennikarzami,
  • 44% komentarzy: podejmowane działania nie spotykają się z zainteresowaniem inwestorów indywidualnych,
  • 11% spółek faktycznie komunikuje się z inwestorami na Twitterze,
  • niedostateczna wiedza o nowych technologiach, pasywność wobec inwestorów, nieznajomość zasad i regulacji obowiązujących na polskim rynku kapitałowym.

Prawie co 4. duża spółka nie próbuje opuszczać kraju, by szukać inwestorów. Uczestnicy badania „Trendy w relacjach inwestorskich” 2015 dość jednoznacznie wskazali, że nie są zainteresowani spotkaniami z zagranicznymi inwestorami. Zaledwie co 3. emitent odwiedza zagranicznych inwestorów w ich siedzibach lub przeprowadza dla nich telekonferencje. 25% organizuje roadshow poza krajem.

Badanie pokazało, że tak naprawdę z inwestorem zagranicznym kontaktujemy się tylko wtedy, gdy nie ma innego wyjścia z uwagi na strukturę akcjonariatu. Blisko jedna czwarta naszych największych spółek nie przedstawia się zagranicznym inwestorom – mówi Sebastian Krawczyk, szef działu komunikacji finansowej i IR w ITBC Communication. – Szkoda, bo market cap na poziomie 1 mld zł to wystarczający powód, by zacząć dokładniej poznawać spółkę.

30% badanych jako powód swojej „bierności” w kontaktach z zagranicą podało, że inwestorzy nie interesują się spółką. Najbliższa przyszłość nie przyniesie wielkich zmian. Ciekawostką jest, że gdy spółka zdecyduje się na wprowadzenie jakiegoś narzędzia dla zagranicy, sięga zwykle do koszyka z droższymi rozwiązaniami.

Współpraca z mediami giełdowymi, mimo że nie jest dla spółek najważniejsza, w porównaniu z innymi obszarami komunikacji, może pochwalić się najpełniejszym wykorzystaniem podstawowych narzędzi: 98% spółek odpowiada na pytania dziennikarzy – choć nie na wszystkie, 89% wysyła informacje prasowe – choć wiele nieregularnie, wypowiedzi są aranżowane najczęściej przy publikacji wyników. Zaledwie co 3. mały emitent (market cap do 0,1 mld zł) organizuje spotkania prasowe. Wydawcy nie mogą natomiast liczyć na rozwój współpracy komercyjnej – nie przybędzie chętnych na kampanie, zamiast korzystać z e-mailingu, spółki sięgną po własne newslettery.

44% komentarzy* ankietowanych mówi o tym, że podejmowane przez spółkę działania nie spotykają się z zainteresowaniem inwestorów indywidualnych.

Niezależnie od przynależności indeksowej wszystkie spółki przywiązują średnie znaczenie do komunikacji z inwestorem indywidualnym. Odzwierciedla to frustrację emitentów powodowaną brakiem oczekiwanych efektów mimo podejmowania rozmaitych inicjatyw. Najczęściej stosowanym narzędziem jest kontakt w trakcie imprez inwestorskich.

– Zaskakująco dużo spółek – ponad połowa badanych – wskazało, że organizuje indywidualne spotkania dla tej grupy inwestorów – podkreśla Sebastian Krawczyk – Jednak są one raczej dziełem przypadku niż starannie zaplanowanych działań. Natomiast tym, czego powinni się spodziewać inwestorzy detaliczni w najbliższym czasie, jest intensyfikacja Investor’s Day i więcej spółek na imprezach inwestorskich – co 3. badany, który dotychczas nie korzystał z tych wydarzeń, zamierza to zmienić.

Pozytywnej zmiany można oczekiwać w odniesieniu do czatów inwestorskich – mniej więcej 1/5 spółek chce je wprowadzić do swojego kanonu narzędzi.

Aż 1/3 spółek sam fakt posiadania profilu w SM utożsamia z komunikacją z inwestorami, mimo że nie ma tam istotnych informacji IR. Największym źródłem informacji dla inwestorów jest Twitter, który w komunikacji IR wykorzystuje 11% spółek. To akurat jest zgodne ze światowymi trendami. Jednak, kierując się deklaracjami dot. najbliższej przyszłości, Polska stanie się wyjątkiem, który będzie „rozmawiać” z inwestorami na Facebooku – to właśnie ten kanał ma największy potencjał rozwoju.

– Faktycznie treści inwestorskie pojawiają się na profilach FB 7% ankietowanych. Twitter obecnie jest wykorzystywany w 11%. Na razie tu nie odbiegamy od światowych trendów. Jednak deklaracje dot. przyszłości wskazują na niewielką, choć zauważalną dominację FB. To trochę dziwi, bo światowy IR mniej więcej już od 3 lat wycofuje się z tego kanału – wątpi szef RI w ITBC.

Plany włączenia społecznościówki do komunikacji z inwestorem obecnie są skromne. Ponad 20% badanych argumentowało to zbyt wysokim kosztem i małą efektywnością. Zarzucano też „niską wiarygodność” tego medium dla inwestorów. Ten argument jednak w dłuższej perspektywie nie utrzyma się. 25% spółek jako główny trend wskazało rozwój IR w social media, co 5 duża spółka chce prowadzić co najmniej jeden profil społecznościowy.

– To pokazuje w naszej opinii, że choć na razie media społecznościowe wzbudzają u emitentów duże wątpliwości i obawy, są oni świadomi, że wejście na rynek nowego pokolenia inwestorów, nawykłych do używania Twittera czy FB, poniekąd wymusi wprowadzenie tego kanału do bieżących narządzi komunikacji – pointuje Sebastian Krawczyk.

Komentarze i opinie, którymi podzielili się uczestnicy badania, nakreśliły obszary wymagające intensywnych działań edukacyjnych.

– Uderzyła nas duża bierność emitentów i ograniczanie się do absolutnego minimum komunikacyjnego – zauważa Sebastian Krawczyk – Bardzo często wskazywali na to, że inwestorzy nie informują o tym, z jakich narzędzi czy kanałów komunikacji chcieliby korzystać.

Poza „obowiązkowymi” okresowymi konferencjami, inwestorzy muszą się zazwyczaj upomnieć się o spotkanie 1-on-1. Z zagranicznymi interesariuszami emitenci kontaktują się, gdy naprawdę muszą.

Równie niepokojącym sygnałem płynącym z badania jest dość niska wiedza o nowych technologiach wykorzystywanych w komunikacji IR, tj. raporty multimedialne czy aplikacje mobilne. 41% respondentów utożsamia umieszczenie na www skanu lub PDF-a raportu okresowego z zaawansowanym narzędziem, jakim są onlin’eowe raporty zintegrowane. Podobnie wygląda kwestia aplikacji mobilnych dla inwestorów, do których włączane są aplikacje np. dla handlowców czy klientów bankowości zdalnej.

Nawet silnie promowane przez GPW zdalne WZA są narzędziem wzbudzającym wiele wątpliwości – nie tylko emitentów, ale podobno także wśród inwestorów. Obecnie korzysta z nich zaledwie 6% ankietowanych i zaledwie 13% z tych, którzy dotąd nie korzystali, planuje je wprowadzić. Najczęstszym powodem, dla którego e-WZA mają „pod górkę” jest ryzyko formalno-prawne (17% komentarzy*), w dalszej kolejności są koszty.

– Spółki często nie podejmują w ogóle pewnych działań z uwagi na ryzyko formalno-prawne lub jak same to określają „niską wiarygodność”. W przypadku zdalnego walnego dodatkowym hamulcem są oczywiście koszty. – kontynuuje Krawczyk – Brak oczekiwanych efektów i odpowiednich zasobów bardzo często pojawiały się jako uzasadnienie dla niekorzystania z jakiegoś narzędzia. Prostym rozwiązaniem jest uzyskanie niezbędnego doświadczenia i kompetencji na rynku.

*           *           *

Badanie zostało przeprowadzone na przełomie maja i czerwca br. Wzięło w nim udział 126 spółek notowanych zarówno na GPW jak i NewConnect. Celem, jaki postawili sobie organizatorzy, było stworzenie benchmarku narzędzi i sposobów komunikacji z inwestorami, zweryfikowanych przez praktyków IR, a także wytyczenie trendów rozwoju IR na najbliższą przyszłość.

Trendy w relacjach inwestorskich 2015_Uczestnicy badania

Trendy w relacjach inwestorskich 2015_Ogolna ocena grup dzialan IR* poza udzieleniem odpowiedzi na pytania w ankiecie, respondenci mogli w pytaniach otwartych dzielić się własnymi opiniami, komentarzami i spostrzeżeniami. Prezentowane wyniki są reprezentują odsetek wszystkich komentarzy udzielonych przy danej kategorii

źródło: ITBC Communication

Print This Post Print This Post

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

fifteen − six =