„Wyniki to tylko punkt wyjścia do rozmowy o przyszłości i planach rozwoju Spółki” – rozmowa p. Moniką Gapsą

/Grzegorz Surma/ Witam, Pani Moniko. Tematem Pani ostatniego tekstu, opublikowanego na naszych łamach było przygotowanie działań w zakresie relacji inwestorskich dla spółek z rynku NewConnect. Czy właśnie NewConnect jest w głównej optyce Pani zainteresowań? Jeżeli tak, to dlaczego?

/Monika Gapsa, IR Senior Account Executive) NewConnect jest dla nas ważny ze względu na jego dynamiczny rozwój.  Rynek ten jest jednak skierowany przede wszystkim do małych przedsiębiorstw oraz start-upów i nie da się ukryć, że wzrost płynności na małej giełdzie to wciąż jeden z priorytetów GPW. Jednakże należy upatrywać w ASO również wielu pozytywnych stron. Pojawia się na nim wiele firm związanych z nowymi technologiami i tzw. sektorem innowacyjnym, które mają bardzo duży potencjał rozwoju w perspektywie kolejnych kilka lat. Już na początku drogi – szczególnie podczas poszukiwania finansowania swoich nowych projektów – uczą się komunikacji z rynkiem. Niejednokrotnie poszukując doradców w postaci zewnętrznych konsultantów IR.

Pozostając w temacie NewConnect, jak ocenia Pani  zmiany planowane przez GPW w zakresie zaostrzenia wymogów informacyjnych wobec spółek notowanych na NewConnect (w tym specjalne raporty z analizą sytuacji sporządzane na polecenie GPW, kary finansowe dla emitentów i autoryzowanych doradców za naruszenie obowiązków informacyjnych,  wprowadzenie dwóch segmentów HLR (High Liquidity Risk) i SHLR (Super High Liquidity Risk) wobec spółek mających problemy z płynnością?

NewConnect ma już 5 lat, ale rozwija się w bardzo szybkim tempie. Co za tym idzie, wielu spółkom tam notowanym brakuje doświadczenia w kontaktach z inwestorami i obycia z rynkiem kapitałowym. Dlatego też wszystkie zmiany dążące do zwiększenia ich transparentności oraz dyscyplinowania w zakresie obowiązków informacyjnych należy oceniać pozytywnie.

Szczególnie, że mają one głównie zapewnić większe bezpieczeństwo inwestorom indywidualnym oraz zachęcić instytucjonalnych, którzy coraz bardziej się tym rynkiem interesują. Wystarczy spojrzeć na statystyki: w 2010 roku udział inwestorów instytucjonalnych w obrocie wynosił 11 proc., a w 2011 roku już  20 proc.

Jeśli chcemy, żeby mała giełda dalej dojrzewała i rozwijała się w pozytywnym dla inwestorów kierunku, musimy liczyć się z kolejnymi obostrzeniami w regulaminie.

Jakie cechy Pani zdaniem powinny wyróżniać dobrego kandydata do pracy w IR?

Kandydat taki powinien cechować się silną motywacją, odpornością na stres i prawdziwym zainteresowaniem rynkiem kapitałowym oraz przede wszystkim wiedzą, wiedzą i jeszcze raz wiedzą. To co ważne, to moim zdaniem również chęć stałego uczenia się. Nie możemy sobie pozwolić na przeoczenie zmian prawnych i nowych regulacji. Dobry specjalista od relacji inwestorskich i komunikacji finansowej musi być na bieżąco ze wszystkimi aktualizacjami prawnymi, chociażby z zakresu obowiązków informacyjnych. Poza tym ważne są również wysoko rozwinięte umiejętności interpersonalne, które pomogą zdobyć zaufanie członków zarządu i innych kluczowych dla spółki osób. 

Wiele spółek posiada wewnętrzne komórki relacji inwestorskich, niektóre outsourcują większość zadań IR na zewnątrz, korzystając z zewnętrznych firm i konsultantów. Które rozwiązanie przynosi większe korzyści z punktu widzenia interesariuszy spółki? Które może zapewnić efektywniejszą komunikację z rynkiem kapitałowym? Czy w ogóle możemy wiązać to kryterium z jakością IR-u, obowiązków informacyjnych oraz budowaniem wartości dla akcjonariuszy?

Najlepszym, według mnie, modelem jest osoba dedykowana wewnątrz spółki i zewnętrzni konsultanci, którzy niejednokrotnie pozwalają spojrzeć na pewne sytuacje z neutralnej perspektywy. Niejednokrotnie osobą odpowiedzialną za relacje inwestorskie w przedsiębiorstwie jest dyrektor finansowy, który kontaktuje się z analitykami oraz innymi przedstawicielami inwestorów instytucjonalnych. Natomiast zewnętrzni konsultanci zajmują się  relacjami medialnymi oraz miękkimi aspektami komunikacji ze wszystkimi przedstawicielami rynku. Da się jednak zauważyć, że przedsiębiorstwa coraz częściej korzystają z usług agencji IR w zakresie doradztwa strategicznego.

Myślę, że jednak dla zainteresowanych liczy się jakość komunikacji, a nie kto stoi za całym jej procesem. Czy lepiej komunikują się firmy współpracujące z agencjami IR? Trudno jest mi to ocenić, to zależy od wielu czynników, również miękkich. Kluczem do sukcesu jest zaufanie zarządu i profesjonalizm agencji.

Rozwój polskiego IR-u w mojej opinii znacznie przyspieszył po 2005 r., jednakże nadal IR w Polsce nie jest na takim etapie rozwoju jak public relations. Czym to może być spowodowane, jeżeli podziela Pani moje zdanie?

Moim zdaniem, IR jako pochodna PR rozwija się tak samo szybko. Inwestorzy instytucjonalni nie mają problemu z komunikacją z przedstawicielami spółki. Relacje inwestorskie dość szybko się profesjonalizują, a coraz więcej firm dostrzega ich wagę.

To, co wyróżnia nasz rynek to duża aktywność inwestorów indywidualnych. Wymagają oni w pewnym sensie specjalnego traktowania, z uwagi na to, że dysponują zwykle mniejszą wiedzą niż profesjonalni uczestnicy rynku. Artykuły w biznesowych mediach już im jednak nie wystarczają. Dziś Kowalski aktywnie poszukuje informacji, uważnie śledzi stronę internetową i udziela się na forach, a także szuka bezpośredniego kontaktu ze spółką.

Stowarzyszenie Inwestorów Indywidualnych oraz Stowarzyszenie Emitentów Giełdowych to dwie organizacje bardzo aktywne w swych działaniach na rynku kapitałowym. Jak ocenia Pani ich działalność w zakresie promocji, edukacji i informacji? Czy jakaś akcja organizowana przez ww. stowarzyszenia wyjątkowo przyciągnęła Pani uwagę?

Moim zdaniem największym sukcesem SII jest wzrost znaczenia inwestorów indywidualnych. Mimo istnienia na polskim rynku tak długo, zauważalna jest dla mnie ewolucja tej organizacji. Pod wpływem partnerów oraz zmian na rynku elastycznie dostosowuje się do nowej rzeczywistości np. bardzo mnie cieszą plany modyfikacji formy takich konferencji jak WallStreet czy Profesjonalny Inwestor, a także wychodzenie z coraz to nowymi inicjatywami jak Akademia Tworzenia Kapitału czy Regionalne Dni Inwestycji.

SEG kieruje swoje działania bezpośrednio do emitentów giełdowych i na pewno nie można nie doceniać ich działalność edukacyjnej. Współpracuje z podmiotami trzecimi i niezależnymi ekspertami na czym z pewnością korzystają uczestnicy organizowanych przez nich konferencji i warsztatów.

Stowarzyszenie Inwestorów Indywidualnych aktywnie wdraża program „10 na 10 – komunikuj się skutecznie” Jego celem jest rozpropagowanie pozytywnych standardów komunikacyjnych między spółkami giełdowymi a inwestorami indywidualnymi.  Nasz wortal jest partnerem niniejszego programu i włączył się w jego promocję. Co Pani myśli o tego typu inicjatywach i szansie zainteresowania spółek giełdowych poprawą standardów komunikacji?

SII miało bardzo dobry pomysł. Z uwagą obserwuję 10 na 10 i jestem bardzo ciekawa pierwszych wyników tej inicjatywy. Dla mnie to przede wszystkim nowa forma edukacji rynku – tak inwestorów jak i same spółki.

Czy wyróżni Pani  którąś ze spółek po kątem dobrej jakości komunikacji z rynkiem kapitałowym?

Bank Pekao SA . – został uhonorowany nagrodą IR Magazine Europe Awards 2012 w kategorii: „Najlepsze Relacje Inwestorskie w Polsce”.

W ostatnich latach widać powolną zmianę związaną z relacjami inwestorskimi w zakresie świadomości zarządów. Coraz więcej spółek podejmuje działania w zakresie aktywnej komunikacji z rynkiem kapitałowym i odchodzi od działań stricte obligatoryjnych w IR-rze. Czy zgadza się Pani z tą tezą? Jak w najlepszy sposób zmotywować i uświadomić zarządom spółek rolę aktywnego IR-u, będącego w mojej opinii inwestycją, a nie generatorem zbędnych kosztów?

Tak, faktycznie zauważalne stały się pewne zmiany w podejściu do działań komunikacyjnych, jednak to wciąż za mało. Przed nami jeszcze dużo pracy. Polski rynek wciąż się edukuje, polskie przedsiębiorstwa notowane dziś na małej czy dużej giełdzie to w większości rodzinne firmy, w które założyciele włożyli całe swoje życie. Trudno podczas jednego spotkania przekonać właściciela, że komunikacja z rynkiem może chociażby pozytywnie wypłynąć na wycenę jego spółki. Bardzo często można się spotkać z opinią, że przecież wyniki mówią same za siebie i nie musimy już nic więcej komunikować. A przecież wyniki to tylko punkt wyjścia do rozmowy o przyszłości i planach rozwoju spółki, które są tak ważne dla inwestorów. Nie można kogoś tak po prostu przekonać do zmiany poglądów – tutaj potrzeba czasu i wzajemnego zaufania.

Na koniec naszej rozmowy odrobina prywaty 🙂 – co Pani sądzi o naszym wortalu i jak ocenia dotychczasowe działania zespołu redakcyjnego?

Przede wszystkim gratuluję pomysłu 🙂 Cieszę się, że na polskim rynku pojawił się wortal, który w jednym miejscu skupia podstawy wiedzy z zakresu IR. Szczególnie ostatnie Państwa działania w kierunku stworzenia interaktywnej platformy edukacyjnej i miejsca wymiany doświadczeń pozytywnie nastraja. Szczerzę wierzę, że będzie to przydatne narzędzie nie tylko dla młodych praktyków, ale również z czasem dla spółek zainteresowanych outsourcingiem takich usług jak IR.

Print This Post Print This Post

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

one + 11 =