„Wideo online w komunikacji i relacjach inwestorskich” – relacja z webinaru

Kilka dni temu miałem okazję wziąć udział w webinarze pt. „Wideo online w komunikacji i relacjach inwestorskich”. Ta ciekawa internetowa konferencja powstała z inicjatywy następujących firm: TVIP, Compress, Comarch S.A. oraz Stowarzyszenia Inwestorów Indywidualnych. Poniżej krótka relacja z tego wydarzenia.

Z faktami trudno dyskutować – praktyczne wykorzystanie technologii wideo w relacjach inwestorskich to już nie „melodia przyszłości”, ale otaczająca nas rzeczywistość. Przekaz wideo to atrakcyjna, przyciągająca uwagę treść. Z każdym kolejnym rokiem ta forma będzie zyskiwała na znaczeniu (widać to m.in. po stałym wzrostu popularności Youtube’a oraz wielu kanałach tematycznych, dostarczających wysokiej jakości treści swym subskrybentom). Kolejną z zalet „nowego medium” jest fakt, iż skraca dystans między nadawcą i odbiorcą.

Przed managerami IR stoi zatem nowe zadanie – dostarczanie angażujących i interesujących treści dla zróżnicowanej grupy docelowej. Treści powinny trafiać do dwóch grup: tej która aktywnie korzysta z możliwości, jakie dają nowe media, oraz tradycyjnej, konserwatywnych inwestorów, przyzwyczajonych do klasycznych form kontaktu. Goście webinaru postawili słuszną tezę, iż z biegiem czasu granice między tymi grupami będą ulegały coraz większemu zatarciu.

Jeżeli zatem pragniemy regularnie skracać dystans komunikacyjny między spółką a i inwestorami i pozostałymi interesariuszami, powinniśmy być w miejscach, gdy bywają również członkowie naszej grupy docelowej – na Facebooku, Twitterze, Goldenline, Linkedin czy innych platformach społecznościowych?

Tak! Ale z rozsądkiem. Pamiętajmy o ograniczeniach prawnych. Stanowisko Komisji Nadzoru Finansowego nie uległo przecież  żadnej istotnej zmianie. Każdy giełdowy komunikat musi być najpierw przekazany poprzez sprawozdawczy system  ESPI. Dopiero w dalszej kolejności możemy pomyśleć o innych kanałach. Co z mediami społecznościowymi? Nie ma jednoznacznych regulacji w tym zakresie, jednakże oczywiście należy pamiętać o pierwszeństwie ESPI w polskich realiach prawnych. Inny pierwszy sprawozdawczy kanał (w roli pierwszego sprawozdawczego) nie jest możliwy w obecnym porządku prawnym.

O czym jeszcze powinniśmy pamiętać? Narzędzie ułatwiające dotarcie do interesujących nas grup należy dobrać z rozwagą. To niekoniecznie musi być Facebook (pamiętajmy o obowiązującym prawie i sankcjach!). Warto rozważyć Twittera. To obecnie jedno z podstawowych źródeł ciekawych informacji i tematów dla wielu branż: dziennikarzy, agencji reklamowych, freelancerów itd.

Dyskutanci zastanawiali się również, jakie wydarzenia z życia przedsiębiorstwa zasługują na przekaz wideo. Czy jedynie prezentacje okresowe, wyniki, ważne wydarzenia z życia spółki, czy może coś więcej? Sądzę, iż należy pamiętać o zachowaniu „złotego środka”. Co za dużo, to niezdrowo – szczególnie dla przedsiębiorstwa, które dopiero zaczyna eksperymentować z wykorzystaniem zalet przekazu wideo w IR.

Na własną  rękę, czy firma zewnętrzna?

Co zatem powinna zrobić mała spółka, która dopiero zaczyna? Inwestować w stworzenie własnego studia czy zlecić temat zewnętrznemu ekspertowi? Prelegenci podczas webinaru przestawili plusy i minusy obu ww. wariantów. By skutecznie działać na własną rękę, potrzebna jest nie tylko branżowa, merytoryczna wiedza nt. zasad tworzenia materiałów wideo, nagrywania dźwięku oraz montażu całości w atrakcyjny dla widza przekaz, ale również pasja. Nie każdy będzie to potrafił, nie każdy będzie w stanie poświęcić sporą liczbę godzin na zgłębienie tego zagadnienia (szczególnie w sytuacji, gdy jest osobą początkującą i dopiero zaczyna zgłębiać temat).

Reasumując – Excel weryfikuje wszystko, w tym planu i marzenia spółki : ) Najważniejsze pytanie, jakie warto sobie postawić brzmi: czy spółce po prostu opłaci się inwestycja we własne studio? Ile materiałów wideo należałoby wyprodukować w miesiącu/kwartale, by taka inwestycja była opłacalna?

Podczas podsumowujących wystąpień goście zastanawiali się, jaka jest największa wartość przekazu wideo? To m.in. budowa wizerunku, uwiarygodnienie nadawcy i odbiorcy (prezes zapraszający osobiście inwestorów na spotkanie prezentuje się o wiele bardziej przekonywująco, niż krótka, sucha notka na stronie www czy zwykła informacja prasowa). Nie należy zapominać, iż transmisje on – line zawsze wiażą się z emocjami i pewnymi nieprzewidzianymi zdarzeniami. To ryzyko, ale można jest ograniczyć do minimum poprzez pamiętanie o kilku najważniejszych zasadach:

O jedno słowo za dużo…

Z uwagi na wymogi polskiego prawodawstwa (w tym kwestie informacji poufnej), należy unikać sytuacji, gdy decydent spółki „pociągnięty za język” przez prowadzącego spotkanie powiedział jedno słowo za dużo. Może to narazić emitenta na sankcje finansowe, które nałożyć może giełdowy regulator. Jak tego uniknąć? Rozwiązaniem jest briefing medialny, przećwiczenie wystąpienia, pytań oraz planowanych odpowiedzi. O to zawsze warto zadbać.

Słowem dodatkowego komentarza – webinar zdecydowanie warto obejrzeć (zapis znajdziecie TUTAJ, wymagana jest dodatkowa rejestracja). Podzielam większość uwag uczestników co do roli budowania angażującej treści. Działania oparte na strategii conent marketingowej przynoszą pozytywny skutek nie tylko w branży relacji inwestorskich. Nieskromnie dodam, iż content marketing w branży IR na tak szeroką skalę rozwinął nikt inny, jak właśnie my – Wortal Relacji Inwestorskich.

Zapraszam zatem do obejrzenia i podzielenia się refleksjami w komentarzach poniżej.

Grzegorz Surma

Print This Post Print This Post

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

9 − 3 =