VI Konferencja Rada Nadzorcza – nasza relacja

Konferencja Rada Nadzorcza, organizowana cyklicznie przez Piotra Rybickiego, eksperta tematyki rad nadzorczych i corporate governance z serwisu nadzorkorporacyjny.pl na stałe wpisała się już w krajobraz polskich wydarzeń branżowych. Tegoroczną, szóstą już edycję tego wydarzenia uznaję za wyjątkową. Dlaczego? Wyjaśniam poniżej : )

Podobnie jak w latach poprzednich, konferencja odbyła się w Katowicach. Ten fakt bardzo cieszy, bo przełamuje „warszawocentryzm” ciekawych i wartych uwagi wydarzeń oraz pokazuje, że spotkania, na których być po prostu trzeba nie odbywają się wyłącznie w naszej stolicy. Wortal Relacji Inwestorskich był patronem medialnym tego wydarzenia, a z p. Piotrem współpracujemy od dawna i bardzo sobie te relacje chwalimy.

Jaka jest idea Konferencji Rada Nadzorcza? Warto w tym miejscu zacytować pomysłodawcę i organizatora:

1Piotr Rybicki: „Rzeczywiście od kilku lat, trochę taką idee fixe, stały się u mnie rady nadzorcze. A dokładniej marzy mi się ich profesjonalizacja, taka z prawdziwego zdarzenia. Jednym z podejmowanych przeze mnie działań jest coroczna Konferencja Rada Nadzorcza i przyznawane wyróżnienie Człowiek Corporate Governance. (…) Konferencja Rada Nadzorcza to jedno z działań – największe bo corocznie skupia ponad 200 osób – ale nie jedyne. Odbywają się również cykliczne spotkania – dedykowane w całości członkom rad nadzorczych. Ale i liczne publikacje. Obecnie nie działam już sam, wytworzyła się społeczność, niestety na razie nie za duża, osób utożsamiających się z ideą profesjonalnych rad nadzorczych, które poświęcają swój czas i środki na ten cel. To budujące, że kilka lat, pro publico bono na rzecz rad nadzorczych, przynosi efekty. Z racji mojego stałego miejsca zamieszkania na Śląsku – to Katowice stały się – w naturalny sposób – miejscem tworzenia społeczności rad nadzorczych i corporate governance. Dlatego to właśnie tutaj – w Katowicach  odbywa się Konferencja Rada Nadzorcza, bo wierzymy, że jest to dobry region do budowania profesjonalnego ładu korporacyjnego w Polsce.”

źródło: www.nadzorkorporacyjny.pl

Frekwencja dopisała. Wielu gości przybyło do budynku katowickiego Międzynarodowego Centrum Kongresowego. Spotkanie rozpoczęło się od krótkiego wystąpienia Piotra Rybickiego oraz Zbigniewa Błaszczyka, organizatorów imprezy.

W tematykę rad nadzorczych mocno wkroczyła polityka. Myśmy jej nie zapraszali, sama przyszła – Piotr Rybicki.

Kilka ciekawostek – „najpopularniejszym” wynagrodzeniem członka rady nadzorczej jest 0 zł, a 2/3 członków tego organu nie otrzymuje wynagrodzenia z tytułu zasiadania w tym organie. (Działają, jak to się ładnie mówi „ku chwale Ojczyzny” – GS) Organizatorzy pracują obecnie nad kompleksowym raportem na temat stanu rad nadzorczych w Polsce. Czekamy zatem na publikację!

Rola nadzóru w spółkach komunalnych

7Pierwszy panel poprowadził dr Patryk Kuzior, naczelnik Wydziału Nadzoru Właścicielskiego i Kontroli Wewnętrznej UM w Dąbrowie Górniczej. Tematem wystąpienia było miejsce nadzoru korporacyjnego w spółkach komunalnych. Zdaniem prelegenta, ład korporacyjny powinien prowadzić do tego, by były urzeczywistniane cele, dla których dana organizacja funkcjonuje, przy zachowaniu pewnych standardów – porządku prawnego, zgodności z prawem i uwzględnieniem dbałości o zasoby, którymi spółka dysponuje. W przypadku spółek komunalnych celem głównym nie jest nastawienie na wynik finansowy, a cel, jaki spółka powinna spełniać dla wspólnoty samorządowej. Prócz tego jest niezmiernie istotne, by w radach nadzorczych prócz osób z doświadczeniem prawnym zasiadał ekspert z danej dziedziny. Z oczywistych powodów ułatwia to wypełnianie zawodowych obowiązków.

Giełdowy regulator spogląda na komitety audytu

Drugie wystąpienie poprowadziła Ilona Pieczyńska – Czerny, dyrektor Departamentu Ofert Publicznych i Informacji Finansowej w KNF. Tematem prelekcji były rady nadzorcze oczami giełdowego regulatora, z naciskiem na komitety audytu. Obecne regulacje przewidywały konieczność kompetentności i niezależności przynajmniej jednego członka rady  w tej dziedzinie (tj. rachunkowości i sprawozdawczości finansowej). Jakie są wady obecnego stanu prawnego, tj. zapisów funkcjonującej (jeszcze!) „Ustawy o biegłych rewidentach (…)”? Kwestia niezależności i kompetencji była w zdecydowanej mniejszości, a brak komitetu audytu nie skutkował żadnymi sankcjami dla emitenta. Obecnie jedynie niecałe 20% spółek giełdowych funkcjonuje w tym modelu. To bardzo niewiele.

Tymczasem komitet audytu spełnia bardzo ważne zadanie: zabezpiecza proces sprawozdawczości finansowej przed nieprawidłowościami. Chodzi o sam proces sprawozdawczości, a nie jedynie sam proces sporządzania sprawozdań finansowych! Wspomniany proces zaczyna się w momencie przygotowywania elementów tego sprawozdania (proces kontroli wewnętrznej w zakresie sprawozdawczości finansowej, proces zarządzania ryzykami oraz audyt wewnętrzny nad tym procesem.) To są zadania komitetu audytu, zgodnie z przepisami. Co jest jeszcze istotne? Komitet audytu powinien wydawać zalecenia w zakresie sprawozdawczości finansowej. Jeżeli uzna, że ten proces nie funkcjonuje w spółce prawidłowo (w którym to sprawozdanie jest sporządzane, nadzorowane i kontrolowane), powinien interweniować i wydawać zalecenia dla zarządu. Jakie będą skutki? Przede wszystkim zwiększenie kosztów funkcjonowania rad nadzorczych. Kompetencje i niezależność muszą kosztować. Wg. wyliczeń unijnych to ok. 50 tys. EURO rocznie (statystycznie w Europie). Jeśli spółki chcą utrzymać i pogłębić zaufanie inwestorów, to takie kompetentne i niezależne osoby są spółkom (i ich właścicielom!) bardzo potrzebne.

6KNF będzie dalej uświadamiać emitentom, dlaczego tak ważna jest rola rady nadzorczej (nie tylko w procesie IPO) i dlaczego należy zwracać uwagę na elementy motywacyjne dla osób zasiadających w organach nadzoru. Jak wiadomo, kontrolę nad emitentami sprawuje Komisja Nadzoru Finansowego (w zakresie kontroli wypełniania obowiązków informacyjnych), a dodatkowo regulatorowi powierzony będzie nadzór nad prawidłowym funkcjonowaniem komitentów audytu. KNF będzie zatem sprawdzał, czy spółki wdrożyły te przepisy i czy komitety audytu funkcjonują prawidłowo (np. czy i kiedy wydano zalecenia, jeżeli takie były potrzebne itd.). Zdaniem prelegentki, powinno to nastąpić jak najszybciej. Spora liczba sprawozdań finansowych jest opatrzona zastrzeżeniami biegłych rewidentów, zdarzają się również odmowy wydania opinii przez biegłego. Liczba sprawozdań, do których są zastrzeżenia to ok. 40 spółek. To całkiem sporo.

Reasumując – kwestia posiadania w spółce kompetentnego i niezależnego członka rady jest bardzo istotna. Duża liczba związków rodzinnych w radzie nadzorczej powoduje, że nadzór jest iluzoryczny.

Zasady skutecznej rekrutacji upper managementu

Kolejnym z prelegentów był Daniel Lewczuk. To ekspert executive search, konsultant  wielu firm i organizacji oraz doradca Zarządów i Rad Nadzorczych.

8W niezwykle ciekawym wystąpieniu przedstawił najlepsze krajowe i międzynarodowe praktyki w rekrutacji managementu. Kiedy jest najlepszy moment na taką rekrutację? Gdy właściciel miał dobry pomysł, wizję, ale nie potrafi sam na tyle skutecznie zarządzać organizacją. To dobry czas na taki ruch biznesowy. Inny przypadek, to wtedy gdy właściciel ma inne talenty – np. produktowe i sprzedażowe, a niekoniecznie świetnie czuje się na gruncie zarządczym. Podobna sytuacja ma miejsce w przypadku posiadania kompetencji stricte specjalistycznych, branżowych, a niekoniecznie managerskich. Inna opcja to potrzeba szybkiego wzrostu i kwestii innowacyjności firmy. Jak pozyskać właściwą osobę? Warto pamiętać o potencjale networkingowym. Należy również wracać uwagę na dopasowanie kulturowe do organizacji. Trzeba poszukiwać wiedzy i doświadczenia, „czucia” danej branży oraz umiejętności komunikacji z inwestorami, akcjonariuszami, zarządem, pracownikami i pozostałymi interesariuszami. Zorientowanie na cel jest kolejną z kluczowych cech. Warto również skoncentrować się na wizji firmy. Gdzie chcemy by firma była za 3,5 lat? Warto też zaangażować w proces rekrutacyjny więcej osób. Łatwiej wówczas porównać obserwacje i zdecydować, czy dany kandydat odpowiada kulturze korporacyjnej naszej firmy.

Nasz rozwój następuje poza strefą komfortu – Daniel Lewczuk.

W mniejszych firmach bardziej potrzeba ludzi – orkiestr, o szerokich kompetencjach. Należy zawsze pozwalać ludziom wyrażać własne zdanie, by nie bali się zabierać głosu, co ich zdaniem jest najlepsze dla firmy.

Jeśli myślisz, że zatrudnianie profesjonalistów jest drogie, to zatrudnij amatorów i wtedy dopiero się przekonasz.

Nigdy nie zatrudniaj nikogo kto wie mniej od ciebie o tym do czego go zatrudniasz – Malcolm Forbes

W kolejnym panelu Piotr Rybicki i Zbigniew Błaszczyk przedstawili prezentacje pt. „Rada nadzorcza… pół żartem, pół serio”, w której w żartobliwy sposób zaprezentowali wybrane branżowe wydarzenia, które zaistniały w ostatnich tygodniach. Jaki jest statystyczny członek rady nadzorczej? To Polak. Zasiada w jednej radzie nadzorczej. Jest mężczyzną. Co ciekawe, 1957 r. powtarza się najczęściej jako dominanta.

Jak tworzyła się historia

10Następnie głos dr Wiesław Rozłucki, współtwórca polskiej giełdy i ruchu corporate governance, przedstawiając najważniejsze wydarzenia z historii polskiego nadzoru korporacyjnego. W 2002 r. giełda uchwaliła pierwsze Dobre Praktyki – dokument autorstwa panów Nartowskiego i Rozłuckiego. W tamtych czasach formułowane były bardzo wysokie oczekiwania co do poziomu pewnych zachowań (np. postulowana co najmniej połowa członków niezależnych w  radach w pierwszym zestawie DPSN).

Rozłucki wspomniał również o niepokojącym zjawisku, które sygnalizowano m.in. na ostatnim Kongresie Zarządów Spółek Giełdowych SEG, gdzie ok 20% emitentów zadeklarowało, iż gdyby koszt wyjścia z parkietu był niski, to od razu zostałyby podjęte działania w tym kierunku. Spółkom coraz mniej opłaca się spełniać wszystkie obowiązki, które cały czas narastają. Czy zatem warto nadal być na giełdzie? Coraz większe obowiązki informacyjne, coraz wyższe kary nie nastrajają pozytywnie środowiska. Pytanie, co dalej?

Od kilku lat widać słabnięcie giełdy, jeśli chodzi o jej funkcje gospodarcze i pozycje w percepcji polityczno – społecznej. Zaczęło się od 2014 od marginalizacji OFE, a ten proces następuje. Przymusza się spółki giełdowe do kierowania funduszy tych spółek na inne cele, niż budowa wartości przedsiębiorstw. Widać to również po polskiej giełdzie, która „dołuje”. Jaka jest tego przyczyna? Co możemy zrobić? Niepokojącym zjawiskiem jest to, iż od dłuższego czasu brak silnego przesłania od strony rządzących o znaczeniu giełdy dla polskiej gospodarki, budowy polskiego kapitału. Tego nie ma. A im dłużej tego nie ma, tym bardziej to niepokoi. Co zatem może przynieść nam przyszłość?

Kiepski nastrój jest zwykle szansą na odbicie. Giełda zaczyna rosnąć w momencie, gdy ostatni tracą nadzieje. Póki jest nadzieja, to ludzie nie sprzedają akcji, trzymają je. A tymczasem gdy ostatni „stracą nadzieję” zawsze znajdą się ci, którzy chcą je kupić – stwierdził Wiesław Rozłucki. Warto być zatem dobrej myśli. Oczywiście, szansa na odbicie musi wiązać się z deklaracją i działaniami na korzyść rynku kapitałowego ze strony całego ekosystemu, szczególnie politycznego.

Po krótkiej przerwie rozpoczęła się druga część konferencji pt. „Nadzór właścicielski – praktyka polska i międzynarodowa”. Wśród panelistów znaleźli się specjaliści tacy jak: dr hab. Justyna Regan (USA), Tomasz Pustówka (Czechy) i Paweł Heliński (Belgia). Prelegenci przedstawili praktyki corporate governance w USA, Czechach oraz Belgii oraz podobieństwa i różnice z polskim systemem prawnym.

Dr Wiesław Rozłucki Człowiekiem Corporate Governance 2016

9Najważniejszym elementem VI Konferencji Rada Nadzorcza było przyznanie tytułu Człowieka Corporate Governance 2016. Warto zaznaczyć, że nagroda ta nie dotyczy tylko działalności branżowej w danym roku, ale przyznawana jest za całokształt i osiągniecia zawodowe. Pierwszym laureatem tego zaszczytnego wyróżnienia był w 2015 r. Pan mecenas Andrzej S. Nartowski, człowiek – legenda polskiego corporate governance . TUTAJ możecie przeczytać mój zeszłoroczny wywiad z p. Nartowskim.

Kto otrzymał to ważne miano w obecnym roku? Laudację laureata poprowadził p. Andrzej Nartowski. Przedstawiając jego dokonania posłużył się m.in. znanym łacińskim cytatem: Si Monumentum Requiris, Circumspice – jeżeli szukasz jego pomnika, rozejrzyj się dookoła.

Tym pomnikiem jest polska giełda. Dokonanie dr Wiesława Rozłuckiego. Prezesa i założyciela, wybitniej postaci , architekta polskiego rynku kapitałowego.

Laureat podczas swojego wystąpienia wspominał ml.in początki polskiego rynku kapitałowego (sesja raz w tygodniu) oraz francuskie wzory (polska GPW wzorowana była na modelu francuskim).

11Ostatnim panelem konferencji była rozmowa dwóch ”Ludzi Corporate Governance” – mini wywiad mecenasa Nartowskiego z  dr Rozłuckim. Podczas rozmowy padło wiele interesujących zdań, m.in. dotyczących historii polskiej giełdy i jej roli w polskim rynku kapitałowym, w tym m.in

Giełda produkuje ceny. Ceny wyrażają nie tylko wartość spółki, ale przede wszystkim oczekiwania co do przyszłości spółek, gospodarki , czasem polityki – Dr Wiesław Rozłucki

Trzeba trzymać się zasad i w nie wierzyć. By złe praktyki nie weszły w obyczaj, by się nie zinternalizowały. Póki będziemy wierzyć, ze dobre praktyki są ważne dla wartości spółek, to już jest nieźle. Są ciężkie czasy, nie znaliśmy giełdy przez 52 lata. Gdy giełda ruszała, był taki wielki entuzjazm, znalazło się naprawdę wielu fanów nowych inwestycyjnych możliwości.

Reasumując – było jeszcze ciekawiej, niż w zeszłym roku. Konferencja zdecydowanie w tendencji wznoszącej, światowy poziom. Tam trzeba być, jeżeli jeszcze nie mieliście okazji, a tematyka jest Wam bliska. Gratulacje i szacunek dla organizatorów!

Tekst i zdjęcia – Grzegorz Surma

Print This Post Print This Post

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

ten − one =