Upadek króla. Narodziny tytana.

Opadł już kurz po tym jak 17 stycznia 2013 r. odwołano ze stanowiska prezesa Giełdy Papierów Wartościowych Ludwika Sobolewskiego. Przez 6 lat swoich autorytarnych rządów narobił sobie tak wielu wrogów, że gdy tylko popełnił błąd, stracił wszystko. Sytuacja warszawskiej giełdy to w ostatnim czasie przede wszystkim narastające konflikty interesów między GPW i uczestnikami rynku oraz spory o wysokość marż i opłat.

Nowym prezesem został Adam Maciejewski. Rozpoczyna on swoje urzędowanie z czystą kartą, jednak nie ukrywajmy, że dopiero teraz zaczyna się walka o to, kto zyska, a kto straci na zmianie kierownictwa GPW. Jesteśmy świadkami budowania nowego układu sił na naszym rynku kapitałowym. Czy nowy Prezes poradzi sobie ze swoimi obowiązkami? Czy będzie wstanie wypracować sobie przychylność odpowiedniej grupy interesu? Czy poradzi sobie z systemem UTP? Nasuwa się jeszcze wiele pytań. Prezes Maciejewski nie ma łatwej sytuacji. Wszyscy już patrzą mu na ręce, oceniają jak radzi sobie na nowym stanowisku i przede wszystkim czy nie powiela praktyk swojego poprzednika.

Nowe wyzwania

„Ja bardzo chętnie będę służył swoją pracą, radą, kompetencjami. Natomiast będę się wsłuchiwał w potrzeby środowiska inwestorów wszystkich podmiotów, które funkcjonują na rynku kapitałowym i w gospodarce”

Adam Maciejewski

W ostatnich miesiącach byliśmy świadkami zmiażdżenia przez media osoby Sobolewskiego. Przez ponad 20 lat funkcjonowania warszawskiej giełdy nigdy nie doszło do tak nagłośnionego medialnie „skandalu”. Nie jest to dobra sytuacja dla wizerunku polskiego rynku kapitałowego. Bez względu na to co faktycznie zrobił były prezes, brak zaufania skutkuje spadkiem atrakcyjności systemu finansowego, miejsca które powinno zawsze być postrzegane jako to bezpieczne i pewne. Przed Prezesem Maciejewskim stoi nie lada wyzwanie. Oprócz budowania zaufania do swojej osoby wobec rynku i jego otoczenia, ma przed sobą szereg zadań do wykonania. Czasu jest mało, bo tylko do początku 2014 roku, gdyż prawdopodobnie właśnie wtedy rozpisany zostanie konkurs na nowego prezesa. W kwietniu tego roku ma ruszyć nowy system notujący UTP. Jest to pierwszy poważny sprawdzian. Czy UTP spełni swoją rolę i zbliży polskie standardy transakcyjne do międzynarodowych? Twórcą systemu jest NYSE Technologies, jest on wykorzystywany na giełdach grupy NYSE Euronext z siedzibami w Nowym Jorku, Paryżu. W porównaniu z obecnym systemem Warset, UTP ma być szybszy, bardziej wydajny i przepustowy. Jednocześnie czas odpowiedzi na wysłane zlecenia skróci się do ułamków milisekundy. Otwiera to drzwi nowym inwestorom, w tym takich, którzy stosują handel wysokich częstotliwości i wysokich wolumenów przy wykorzystaniu zaawansowanych algorytmów.

Prowadzone są również rozmowy dotyczące skrócenia sesji giełdowej i przywrócenia jej pierwotnego harmonogramu sprzed ponad roku, o co apelują domy maklerskie. Skarżą się one na znaczny wzrost kosztów wynikających z konieczności wydłużenia czasu swojej pracy. Od dłuższego czasu trwają w tej sprawie rozmowy między GPW, a domami maklerskimi. Do tej pory GPW było nieugięte na te prośby. Jeżeli w ogóle dojdzie do skrócenia sesji, to według Prezesa GPW może to nastąpić z dniem 15 kwietnia br., czyli w dniu uruchomienia systemu UTP. To tylko początek zadań z jakimi obecnie boryka się nowy prezes.

Zmiany, zmiany..

Warto zauważyć, że GPW nie podąża za globalnymi trendami łączenia się giełd w większe struktury o różnej formie zależności i kooperacji. Jest samotnym graczem na rynku, gdzie chociażby giełda skandynawska ściśle współpracuje z Nasdaq, wiedeńska ze swoim odpowiednikiem we Frankfurcie, prowadząc przy tym intensywną akwizycję w regionie. Jak długo można być pojedynczym graczem? Jako samodzielny podmiot nie radzimy sobie źle. Przed warszawskim rynkiem stoi niewykorzystana szansa oraz siła aby stać się głównym podmiotem dla IPO i obrotu akcjami w Europie Środkowej i Wschodniej. Czas zacząć szeroko zakrojoną akcję uatrakcyjnienia naszego rynku. To kolejne wyzwanie, które stoi przed zarządem GPW.

Najważniejsze jest teraz aby spokojnie krok po kroku wykonywać zaplanowane zadania. Być otwartym dla inwestorów i wszystkich instytucji. Jesteśmy świadkami przemian naszego rodzimego rynku kapitałowego. Ktoś zapyta czy są to trudne czasy? Czy kiedyś było łatwo? Czy inwestowanie to łatwa gra? Nie. Giełda nigdy nie wybacza błędów, gdy mówimy o inwestowaniu czy o kwestiach personalnych. Wszyscy obserwujemy jej działania i czekamy na dalszy ciąg wydarzeń.

Piotr Murjas

Print This Post Print This Post

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

7 − 6 =