„Twitter to narzędzie z dużym potencjałem rozwoju, również w IR” – wywiad z p. Katarzyną Koszarną, Managerem IR w AMBRA S.A.

/Grzegorz Surma/ Witam, Pani Katarzyno. Na wstępie naszej rozmowy chciałbym zapytać, jak trafiła Pani do branży relacji inwestorskich? Planowany rozwój kariery, pozytywne zrządzenie losu czy może jeszcze inna kwestia?

/Katarzyna Koszarna/ – Do zespołu spółki AMBRA dołączyłam w 2005 r. Po blisko dekadzie pracy w Dziale Audytu warszawskiego biura KPMG postanowiłam dokonać zmiany w moim życiu zawodowym co zbiegło się z propozycją którą otrzymałam od AMBRA S.A. Właściwie od podstaw tworzyłam komórkę relacji inwestorskich w Spółce. Było to duże wyzwanie – zwłaszcza w dobie nowych kanałów komunikacji z rynkiem kapitałowym – Twitter, telekonferencje, czaty internetowe. Świat dookoła nas jest coraz bardziej on-line, liczy się i jakość i szybkość przekazu. Bardzo lubię nowe wyzwania i możliwość własnego rozwoju, a ten obszar łączy się przecież nierozerwalnie z raportowaniem finansowym – dziedziną, którą zajmuje się przez całe moje życie zawodowe. Myślę, że była to również korzystna zmiana z perspektywy Spółki, która wcześniej korzystała z usług zewnętrznych specjalistów w zakresie IR, co w wielu przypadkach nieco wydłużało czas reakcji na zapytania płynące z rynku.

Pełnię funkcję Managera do spraw Raportowania Finansowego i Relacji Inwestorskich od 3 lat. Początki oczywiście były niełatwe, ale korzystanie z doświadczeń najlepszych w tej dziedzinie, obserwacja ich działań, uczestnictwo w konferencjach i seminariach, współpraca z organizacjami inwestorskimi, w tym z Stowarzyszeniem Inwestorów Indywidualnych pozwoliły mi na wdrożenie szeregu działań, którymi posługuję się na co dzień. Współpracuję też ściśle z osobą odpowiedzialną w naszej organizacji za PR. Mam nadzieję, że moja codzienna praca jest użyteczna dla inwestorów.

Jak Pani ocenia polską branżę IR? Moim zdaniem jesteśmy jeszcze na zupełnie innym poziomie rozwoju (dużo wolniejszy rozwój), niż przykładowo klasyczna branża public relations. W IR pozostało jeszcze wiele do zrobienia – opóźnienie do praktyk realizowanych w krajach Zachodu szacuję na dobrych kilka lat, które musimy nadrabiać codzienną pracą. Czy podziela Pani tą opinię?

Na pewno ciągle mamy wiele do zrobienia w zakresie relacji inwestorskich, szczególnie w przypadku mniejszych emitentów, czego dowodzi szereg badań prowadzonych przez instytucje badające nasz rynek kapitałowy. Nasz rynek kapitałowy jest ciągle bardzo młody w porównaniu z ugruntowanymi rynkami zachodnimi, a my stale się uczymy. Najwięksi emitenci dysponujący większymi zasobami personalnymi i finansowymi przeznaczanymi na IR są oczywiście w czołówce jakości prowadzonych działań na rzecz inwestorów, ale wiele mniejszych spółek na pewno zrobiło znaczne postępy i wierzę, że będzie ich coraz więcej.

Jak AMBRA komunikuje się z inwestorami? Czy mogłaby Pani przybliżyć naszym Czytelnikom jak wygląda codzienna praca komórki IR w Państwa Spółce?

Do moich obowiązków w zakresie IR należą administrowanie korporacyjną stroną internetową Spółki, wypełnianie obowiązków informacyjnych wobec inwestorów i KNF wynikających z przepisów prawnych, koordynowanie bazy kontaktów do przedstawicieli inwestorów instytucjonalnych i mediów, organizowanie i uczestnictwo w indywidualnych i grupowych spotkaniach z interesariuszami, przygotowanie prezentacji inwestorskich, utrzymywanie bieżących kontaktów z analitykami i zarządzającymi funduszami, zarządzanie komunikacją z inwestorami indywidualnymi, wspieranie Zarządu w obszarze kontaktów z mediami, organizowanie wywiadów i konferencji prasowych, monitorowanie i zarządzanie informacją w Internecie (fora inwestorskie, Twitter), monitorowanie mediów w zakresie relacji inwestorskich, współpraca z SII i SEG – jak widać zakres moich obowiązków jest szeroki, ale dzięki systematyczności i własnym wypracowanym „patentom” ich realizacja nie nastręcza wielu trudności, a jeżeli takie występują, to staram się je wykorzystać jako możliwość nauki i zdobywania kolejnych doświadczeń.

Co Pani sądzi o zagadnieniu informacji poufnej? – wielorakość interpretacji oraz niejednoznaczność tego pojęcia, jak i stanowiska giełdowych regulatorów budzą wiele wątpliwości wśród specjalistów ds. relacji inwestorskich. Czy Pani zdaniem dobrym pomysłem byłoby stworzenie szerokiego katalogu zdefiniowanych zdarzeń, określonych jako informacja poufna i dołączenia ich do „Rozporządzenia w sprawie inf. bieżących i okresowych (..)”?

Taka lista oczywiście na pewno byłaby pomocna, ale moim zdaniem możliwa byłaby jedynie jako otwarty zbiór przykładów – w spółkach mają przecież nierzadko miejsce zdarzenia zupełnie nietypowe, które trudno byłoby przewidzieć i skatalogować.

W większości polskich spółek IR prowadzi jedna, góra dwie osoby. Jak to wygląda w Ambrze? Czy obecny skład jest wystarczający ze względu na ilość i zakres zadań, jakie Państwo realizujecie?

Grupa AMBRA nie jest dużą organizacją, dlatego uważamy, że obecny skład jest wystarczający, żeby nasze zadania realizowane były efektywnie i adekwatnie. Duży w tym również udział naszego Zarządu, który chętnie spotyka się osobiście z inwestorami, czy to w siedzibie Spółki, czy w trakcie konferencji wynikowych, a także od 4 lat na Konferencji WallStreet organizowanej przez SII. Codzienne zadania IR realizuję samodzielnie pod patronatem Zarządu korzystając z wsparcia PR i Działu Prawnego. Zajmuję się również raportowaniem finansowym więc mam bieżący dostęp do danych i jestem z stanie szybko reagować na zapytania z rynku.

Jak Pani ocenia głównego giełdowego regulatora, czyli Komisję Nadzoru Finansowego? Na ile Pana zdaniem jej działalność przyczynia się do umacniania transparentności na polskim rynku kapitałowym?

Sformalizowany charakter obowiązków informacyjnych emitentów określonych przez przepisy prawne, których inicjatorem jest KNF jest konieczny dla zapewnienia interesariuszom informacji, które są im niezbędne w procesie podejmowania decyzji inwestycyjnych. Jednak wydaje się, że ciągle jeszcze w tym zakresie jest miejsce na poprawę, o czym świadczy chociażby liczba kar administracyjnych nakładanych przez KNF na emitentów, która istotnie wzrosła w ciągu ostatnich lat.

Jak Pani sądzi, czy w najbliższych latach Spółka jeszcze bardziej poszerzy zakres elektronicznej komunikacji ze swymi interesariuszami, czy może jednak doszliście Państwo do poziomu, który zakładaliście?

Wydaje mi się, że zestaw działań, jakie prowadzimy na rzecz interesariuszy jest dość optymalny w stosunku do rozmiaru naszej organizacji oraz struktury akcjonariatu – proszę pamiętać, że w posiadaniu naszego branżowego akcjonariusza większościowego jest ponad 60% naszych akcji, a akcjonariat rozproszony stanowi mniej niż 30%.

Korzystamy z postępu technologicznego w zakresie, który jest oczekiwany przez poszczególne grupy inwestorów starając się dopasować metody komunikacji do odbiorcy. Nasz serwis internetowy poświęcony relacjom inwestorskim spełnia wymagania Dobrych Praktyk Spółek Notowanych na GPW, co potwierdza dwukrotne już zakwalifikowanie się naszej strony do II etapu konkursu „Złota Strona Emitenta” organizowanego przez Stowarzyszenie Emitentów Giełdowych, a warto wspomnieć, że I etap jest najbardziej wymagający pod względem merytorycznym. Wyniki finansowe półroczne i roczne komentowane są przez Zarząd w trakcie wideokonferencji online z możliwością zadawania pytań przez uczestników. Przy okazji wyników pozostałych 2 kwartałów korzystamy z czatu inwestorskiego na platformie SII – ostatnie spotkanie zgromadziło ponad 100 uczestników, którzy zadali niemal 200 pytań. Korzystamy także z mikroblogowego serwisu społecznościowego Twitter jako uzupełnienie wiadomości codziennych ze Spółki. Zdecydowanie przyszłość komunikacji należy do drobnych rozproszonych działań, które przekazują bieżące informacje, w krótkiej, szybkiej i przystępnej formie. Moim zdaniem takie jest oczekiwanie akcjonariuszy, zwłaszcza drobnych, nieinstytucjonalnych. AMBRA S.A. widzi takie oczekiwanie i właśnie tak staramy się reagować.

Jak Pani ocenia plany mające na celu ograniczenie częstotliwości publikowania raportów okresowych? Dyrektywa Unii Europejskiej regulująca ww. kwestię weszła w życie w listopadzie 2013 r. Najistotniejsza zmiana przepisów unijnych dotyczy zakazu ustanawiania przez Państwa macierzyste obowiązków publikacji raportów okresowych innych niż raporty roczne i półroczne. Czy Pani zdaniem wdrażanie takiej dyrektywy w obecnej fazie rozwoju rynku kapitałowego ma jakikolwiek sens? Moim zdaniem nie przyniesie ona wiele dobrego dla rynkowej przejrzystości oraz w kwestii równego dostępu do informacji.

Zgadzam się, że rezygnacja z raportów kwartalnych ograniczy w bardzo istotny sposób dostęp do informacji dla inwestorów, szczególnie indywidualnych, którzy mają zdecydowanie mniejszą możliwość bezpośredniego kontaktu z Zarządem, w porównaniu chociażby z inwestorami instytucjonalnymi, a wiedzę na temat emitentów czerpią przede wszystkim z ich raportów finansowych.

Co Pani sądzi o standardach CSR w komunikacji spółek oraz procesie sprawozdawczości okresowej? Czy Pani zdaniem w niedalekiej przyszłości można liczyć na upowszechnienie raportowania przez Spółki treści fakultatywnych, wykraczających poza „program minimum” w IR? Czy Państwo również zamierzacie jeszcze bardziej zintensyfikować działania w tym zakresie?

Jestem zdania, że emitenci powinni raportować dane pozafinansowe w zakresie niezbędnym do zrozumienia działalności emitentów, ale oczywiście nie powinny ich zdominować, ponieważ inwestorzy oczekują jednak przede wszystkim danych finansowych, które mają bezpośredni wpływ na ich decyzje inwestycyjne. Z drugiej strony z badań przeprowadzonych przez Allianz Global Investors i GES Investment Services wynika, że uwzględnienie kryteriów pozafinansowych może ograniczyć ryzyko inwestycyjne przy budowaniu portfela.

Co Pani sądzi o mediach społecznościowych i ich użyteczności w praktycznym prowadzeniu relacji inwestorskich?

Media społecznościowe są niewątpliwie ciekawym kanałem informacyjnym do zagospodarowania dla emitentów, szczególnie tych mniejszych, u których budżety są bardziej ograniczone w porównaniu z „blue chipami”, między innymi z uwagi na ich powszechną dostępność i niskie koszty obsługi. Od ponad 3 lat korzystamy z profilu na Twitterze – być może nieco mniej rozpowszechnionym kanałem społecznościowym w Polsce w porównaniu do Facebooka, ale z dużym potencjałem rozwoju. Codzienne krótkie informacje o Spółce, działaniach na rzecz interesariuszy, zdarzeniach, również tych o charakterze bardziej marketingowym nie zajmują wiele czasu, a pozwalają na stały kontakt z rynkiem. Planujemy również w przyszłości założenie profilu na Facebooku, który zapewni nam codzienny dostęp do jeszcze szerszej i nieco innej niż w przypadku Twittera grupy odbiorców.  

System ESPI to zmora wielu praktyków IR. To bodajże jedna z niewielu pozostałych branż, w której podstawowe narzędzie służące do sprawozdawczości tak odstaje od możliwości, jaki współczesnemu użytkownikowi daje Web 2.0. Jak Pani sądzi, czy doczekamy się zmian w tym zakresie, np. uwolnieniu klienta ESPI bądź sprawozdawczej alternatywy – konkurencyjnego podmiotu (programu, narzędzia etc), który zrobi to po prostu lepiej, z większym naciskiem na usability?

Uważam, że użycie słowa „zmora” na określenie ESPI jest nieco przesadne. Używanie ESPI w codziennej praktyce nie jest dla mnie szczególnie uciążliwe, podobne doświadczenia mają również użytkownicy ESPI w mojej organizacji oraz koleżanki i koledzy z innych spółek, z którymi miałam okazje wymienić poglądy na ten temat. Myślę, że to – jak w każdym innym przypadku – kwestia doświadczenia i „oswojenia” systemu, co przychodzi z czasem w sposób naturalny.

Obecne możliwości ESPI zapewniają wymagane bezpieczeństwo przekazywanych danych, jak również równy dostęp do informacji dla wszystkich uczestników rynku. Niewątpliwie system mógłby być nowocześniejszy, bardziej przyjazny dla użytkownika, szybszy, ale obecne rozwiązanie nie sprawia mi problemów – świadczy o tym między innymi fakt, że przez 8 lat korzystania z ESPI nie miałam z nim żadnych kłopotów technicznych.

Grupa AMBRA jest właścicielem wiodących marek win w Polsce, takich jak CIN&CIN, EL SOL, FRESCO czy DORATO i liderem sprzedaży we wszystkich segmentach rynku i kanałach dystrybucji. Należąca do Grupy sieć specjalistycznych sklepów winiarskich pod marką CENTRUM WINA oferuje również wina importowane od najbardziej renomowanych światowych producentów. Poprzez największą w Polsce  organizację sprzedaży w kanale HoReCa Grupa AMBRA dostarcza również wina do restauracji i hoteli oraz dociera do klientów przez wiodący winiarski sklep internetowy pod marką WINEZJA.PL. Oprócz wzrostu na rynku wina strategia Grupy AMBRA zakłada wzrost udziałów w innych atrakcyjnych kategoriach alkoholi. W 2013 roku Grupa AMBRA wprowadziła na młody i dynamicznie rosnący rynku cydru markę CYDR LUBELSKI, która w krótkim czasie stała się jego zdecydowanym liderem i zwiększyła potencjał wzrostu Grupy AMBRA na rynku alkoholi niskoprocentowych. 

Stale rosnące marki brandy PLISKA i SŁONECZNY BRZEG oraz wódek premium NEMIROFF i BACZEWSKI pozwalają zajmować Grupie AMBRA mocną pozycję w segmencie alkoholi mocnych. Jako lider rynku Grupa AMBRA utrzymuje wysoką rentowność i generuje rosnące zyski dla swoich akcjonariuszy. Od swojego debiutu na GPW w 2005 roku wypracowała ponad 100 mln zysku i wypłaciła swoim akcjonariuszom łącznie ponad 50 mln dywidend. Poza Polską, która jest kluczowym rynkiem odpowiedzialnym za około 80% przychodów, Grupa AMBRA obecna jest również na rynkach Czech, Słowacji i Rumunii. Głównym akcjonariuszem Grupy AMBRA (ok. 61% akcji) jest niemiecki koncern Sektkellerei Schloss Wachenheim AG – światowy lider w produkcji i dystrybucji win musujących notowany na giełdzie we Frankfurcie.

Grzegorz Surma

fot. bank zdjęć AMBRA S.A

Print This Post Print This Post

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

12 + sixteen =