„Relacje inwestorskie – ewolucja, funkcjonowanie, wyzwania” – recenzja książki

W ostatnim czasie sięgnąłem po publikacje prof. Danuty Dziawgo pt. ”Relacje inwestorskie – ewolucja, funkcjonowanie, wyzwania”. Książka ta została wydana w 2011 roku. Miałem nadzieję, że znajdę tam odpowiedzi na kilka nurtujących mnie pytań dotyczących  krajowego IR.

Na początku chciałbym oddać głos samej Autorce, która we wstępie pisze: „ Książka jest przeznaczona zarówno dla teoretyków, jak i praktyków rynku kapitałowego oraz dla słuchaczy studiów podyplomowych i wyższych lat studiów na kierunkach ekonomia, zarządzanie oraz finanse i rachunkowość. W szczególności powinna wzbudzać zainteresowanie inwestorów giełdowych, a także zarządów oraz departamentów relacji inwestorskich spółek notowanych na Giełdzie Papierów Wartościowych i NewConnect.

Nie ukrywam, że to ostatnie zdanie wzbudziło moje największe zainteresowanie.

Pomyślałem sobie: „ Może nareszcie ktoś znalazł sposób na uzdrowienie polskiego IR – u i zmusi spółki do refleksji nad tym, jak należy właściwie prowadzić dobre relacje z inwestorami oraz rynkiem kapitałowym”.

Rzeczywistość okazała się trochę inna.

W pierwszym rozdziale Autorka przedstawiła charakterystykę oraz cele relacji inwestorskich. Przedstawiła też znaczenie IR w skali mikro- i makroekonomicznej. Warto podkreślić, iż uczyniła to w sposób bardzo profesjonalny i rzetelny. Wszystkie aspekty związane z tymi zagadnieniami zostały przedstawione w sposób wyczerpujący. Otrzymujemy solidne podstawy wiedzy o relacjach inwestorskich.

W kolejnym rozdziale dostajemy pokaźne zasoby wiedzy teoretycznej nt. umiejscowienia relacji inwestorskich w strukturze danej spółki. Po raz kolejny należy podkreślić rzetelność i ogrom wykonanej pracy przez autorkę w celu jak najlepszego przestawienia czytelnikowi omawianego materiału. Jednak w tym rozdziale zabrakło przedstawienia swoich przemyśleń i refleksji dotyczących omawianych zagadnień. Autorka ograniczyła się do przedstawienia „suchej” teorii.

W dalszej części książki p. Dziawgo pisze o prowadzeniu relacji inwestorskich w skali globalnej. Sama autorka od samego początku książki podkreśla, jak ważny jest ten aspekt w dobie współczesnego świata. Niestety ogranicza się jedynie do suchego opisu jak prowadzone są relacje inwestorskie w innych krajach świata m.in.: Stanach Zjednoczonych, Niemczech oraz Wielkiej Brytanii.

W ww. rozdziale niniejszej publikacji czytelnik dowiaduje się również ciekawych informacji nt. organizacji i stowarzyszeń zajmujących się relacjami inwestorskimi na świecie.    

Bardzo ciekawą rzeczą, którą zastosowała Autorka było przedstawienie kilku przykładów prowadzenia relacji inwestorskich w światowych przedsiębiorstwach. Niestety po raz kolejny ograniczyła się do opisu. W żaden sposób nie próbowała przedstawić swoich refleksji na temat tych działań albo polecić czytelnikom, które z pokazanych rozwiązań można by było zastosować i zaadoptować do realiów polskiego IR.

Rozdział dotyczący polskiego IR ogranicza się do opisu organizacji zajmujących się IR oraz konkursów i eventów organizowanych pod kątem promocji relacji inwestorskich. Należy podkreślić, że jedna z opisanych organizacji to Polski Instytut Relacji Inwestorskich, którego p. prof. Dziawgo jest członkiem założycielem, nie prowadzi żadnej znaczącej działalności od co najmniej 3 lat. W rozdziale tym autorka znów ogranicza się do opisu, w żaden sposób nie próbując podjąć osobistej refleksji w opisywanym przez siebie temacie.

W ostatni rozdziale czytelnik zostaję zarzucony kilkudziesięcioma wynikami badań dotyczących polskiego IR. Ten natłok cyfr i tabel może go doprowadzić do przysłowiowego „bólu głowy”. Rozumiem, że jest to ważny aspekt polskich relacji inwestorskich, lecz moim zdaniem należało wybrać najciekawsze zagadnienia i omówić je w szerszej perspektywie. W tym miejscu aż prosi się o refleksję dotyczącą dalszego rozwoju i perspektyw polskiego IR. Niestety, zamiast tego dostajemy zbiór tabel oraz wykresów.

Podsumowując – to niezły podręcznik który jednakże nie doprowadzi do rewolucji w polskich relacjach inwestorskich. W bardzo wielu miejscach jest napisana językiem akademickim, co dodatkowo utrudnia możliwość zrozumienia przesłania autorki. Przy wielu wadach to jednak dobra i solidnie przygotowana pozycja, stanowiąca dobrą „podkładkę” teoretyczną dla adepta IR bądź studenta, zainteresowanego branżą i chcącego pracować w przyszłości w relacjach inwestorskich. Jednakże czy to właściwa lektura dla praktyków z doświadczeniem? Nie podejmę się odpowiedzi na to pytanie.

Ocena: 5/10

Plusy:

  • solidnie wykonana praca w doborze materiałów,
  • dobre przykłady zagraniczne (szkoda, że mało rozbudowane).

Minusy:

  • mało osobistych refleksji Autorki,
  • „akademicki” język,
  • śladowa interakcja z czytelnikami.

 Jarosław Klimczak

Print This Post Print This Post

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

two + 11 =