„Raportowanie ESG jest częścią IR-u” – rozmowa z dr. Mirosławem Kachniewskim, prezesem SEG

Zapraszamy Was do przeczytania wywiadu z dr Mirosławem Kachniewskim, Prezesem Zarządu Stowarzyszenia Emitentów Giełdowych. Głównym tematem naszej rozmowy jest projekt ESG, polegający na zwiększeniu transparentności w raportowaniu danych pozafinansowych. Ww. akcja realizowana jest przez SEG, wraz z partnerami: GES oraz Accreo Taxland. Dużo interesujących informacji, polecamy lekturę!

/Grzegorz Surma/ Gratulujemy SEG-owi rozpoczęcia projektu Environment,Social, Governance (ESG) – uważamy, iż jego rozwój i wdrożenie przyczyni się do większej przejrzystości rynku kapitałowego w Polsce, stanowiąc jednocześnie istotną wartość dodaną dla inwestorów. Panie Prezesie, co skłoniło Stowarzyszenie Emitentów Giełdowych do zajęcia się właśnie tym tematem?

/Mirosław Kachniewski/ Jednym z statutowych celów Stowarzyszenia Emitentów Giełdowych jest podejmowanie inicjatyw edukacyjnych na rzecz rozwoju rynku kapitałowego. Na bardziej rozwiniętych rynkach kapitałowych dostrzegamy silny trend w kierunku odpowiedzialnego inwestowania. Na polskim rynku takie terminy jak SRI, ESG są jeszcze nowością. Równocześnie emitenci krajowi muszą liczyć się z tym, że prędzej czy później polscy lub zagraniczni inwestorzy będą wymagali od nich ujawniania nie tylko danych finansowych ale również tych dotyczących zarządzania kwestiami środowiskowymi, społecznych czy ładu korporacyjnego. Projekt „Analiza ESG spółek w Polsce” jest próbą generalną dla spółek pozwalającą na bezpieczne sprawdzenie jak teraz wyglądałyby w oczach niezależnego analityka, który poszukiwałaby w źródłach ogólnodostępnych informacji ESG o spółce. Mówię bezpieczne sprawdzenie, ponieważ razem z partnerami projekt Accreo Taxand oraz GES postanowiliśmy, że indywidualne dane spółek będą ujawnianie jedynie jej przedstawicielom. W swoim indywidualnym profilu na specjalnie przygotowanej platformie spółka może zobaczyć bardzo szczegółowe oceny jakie zostały jej przyznane. Ma również dostęp do benchmarków ogólnych i branżowych, jest więc punkt odniesienia. Natomiast aby edukować rynek i pokazywać poziom ujawniania danych pozafinansowych na polskim rynku kapitałowym, zostanie przygotowana specjalna publikacja poprojektowa w której przedstawimy zbiorczo dane statystyczne, wnioski i rekomendacje.

Jak Pana zdaniem skłonić spółki giełdowe do raportowania danych pozafinansowych z zakresu ESG? Obecnie nie wygląda to zbyt dobrze (poza kilkoma dużymi podmiotami z WiGu 20). Czy skłonić je do tego może jedynie uchwalenie obligatoryjnego obowiązku? Jak przekonać decydentów do faktu, iż ww. transparentność ma sens i może przełożyć się na mierzalne korzyści dla spółki giełdowej?

W moim odczuciu droga rozwiązań obligatoryjnych jest najgorsza z możliwych. Jeżeli emitenci nie będą widzieli korzyści z raportowania danych pozafinansowych, przymus raportowania pewnych informacji spowoduje większą niechęć do rzetelnego przekazywania danych ESG. Dojedziemy do sytuacji, w której zamiast faktycznie zarządzać pewnymi określonymi ryzykami powstającymi podczas działania, firmy będą starały się znaleźć jakiś sposób na wypełnienie obowiązku. To mija się z celem. Spółka powinna ujawniać dane ESG tylko z jednego powodu. Bo czuje że to się jej długofalowo opłaca. Bo czuje, że jest bardziej konkurencyjna. Bo zarząd wie i rozumie, że wprowadzając pewne standardy w obszarze społecznym czy środowiskowym zabezpiecza się przed możliwymi katastrofami. Przykład BP pokazał nam wszystkim, jak świetnie prosperująca spółka o obiecujących wynikach finansowych traci na wartości z sekundy na sekundę. Emitenci poczują te korzyści bardzo wymiernie, kiedy inwestorzy zaczną doceniać te spółki, które są całkowicie transparentne i raportują nie tylko jakie są przychody i koszty, ale również o swojej polityce środowiskowej czy zarządzaniu zasobami ludzkimi. Popularyzacja idei odpowiedzialnego inwestowania będzie najlepszym impulsem i stymulatorem dla polskich emitentów.

Czy widzi Pan korelację między rozbudowanymi działaniami IR a raportowaniem ESG? Czy nie jest tak, iż spółka która poważnie traktuje relacje inwestorskie i prowadzi działania wykraczające poza klasyczny zestaw ustawowych obowiązków informacyjnych może łatwiej i chętniej wdrożyć raportowanie ESG?

Takich analiz nie przeprowadzaliśmy, ale dla mnie jest oczywiste, że spółka która prowadzi relacje inwestorskie na wysokim poziomie jest bardziej świadoma i raportuje dane pozafinansowe. Jestem skłonny pójść o krok dalej. Raportowanie ESG jest częścią relacji inwestorskich. Oczywiście nie obligatoryjną, ale świadomy IR officer powinien czuć płynące z niej korzyści. Relacje inwestorskie to przecież nic innego jak prowadzenie dialogu z interesariuszami. Musimy pokazać, że to nas warto wybrać, że my jesteśmy lepsi od konkurentów pokazując, że w prowadzeniu biznesu nasz management skupia się nie tylko na podstawowym celu działalności, czyli na wypracowaniu zysku w krótkim okresie, ale również zarządza ryzykami środowiskowymi, społecznymi co daje stabilny wynik w długim okresie. Co to znaczy w praktyce? Przyjmijmy, że mamy firmę X, której działalność opiera się na usługach i najważniejszym czynnikiem jej sukcesu jest kapitał ludzki. Firma X osiąga fenomenalne zyski od kilku lat. Ja jako inwestor inwestuje w tę spółkę, bo przecież ma świetną kondycję finansową i dobre perspektywy. Ale po miesiącu okazuje się, że cała załoga odeszła z firmy, ponieważ ludzie byli bardzo eksploatowani i nagle przychody diametralnie spadają. Gdybym wiedział jaka jest polityka firmy w stosunku do pracowników, mógłbym taką sytuację przewidzieć. I teraz sprawny dział IR informując inwestorów, że w firmie funkcjonują pewne procedury w tym zakresie – polityka wynagrodzeń jest jawna, istnieje mechanizm opieki nad kobietami w ciąży i młodymi matkami, pracownicy mają wytyczoną ścieżkę kariery – buduje przewagę konkurencyjną firmy. Oczywiście nie chodzi o to, aby zdradzać jakie są wynagrodzenia na poszczególnych stanowiskach, ale o informację, że posiadamy pewne mechanizmy i zapobiegamy sytuacjom, które mogą nam zagrozić. Można to ująć prościej – działamy fair play i o tym mówimy.

Głównym zadaniem spółki giełdowej (jak każdego rynkowego podmiotu) jest zysk i generowanie wartości dla akcjonariuszy – w tym regularne wypłacanie dywidendy. Jak przekonać zarządy polskich spółek, iż raportowanie pozafinansowe nie jest zbytnim „odkrywaniem kart” oraz stratą pieniędzy, które można spożytkować dużo korzystniej, szczególnie w obecnych warunkach dekoniunktury?

Oczywiście spółki decydując się na obecność na giełdzie równocześnie godzą się na działanie w warunkach bardzo dużej transparentności, co rodzi pewne finansowe i niefinansowe koszty. „Nienotowana” konkurencja ma nad emitentami pewną przewagę bo emitenci muszą zdradzać „kulisy” swojej działalności. Ale biznes działa na zasadzie działania matematycznego. Jeżeli korzyści są większe od kosztów – wchodzę w to. I tak jak emitenci giełdowi widzą większe korzyści z bycia spółką giełdową niż koszty wynikające z konieczności raportowania danych finansowych, tak uwzględnianie w decyzjach inwestycyjnych danych ESG przez inwestorów spowoduje, że korzystniejsze dla spółki będzie dane raportować niż „odpaść w przedbiegach”, bo tego nie robią. Zresztą zadając pytanie spółkom dlaczego nie raportują danych ESG dostajemy prostą odpowiedź – bo inwestorów i akcjonariuszy to nie interesuje.

Inwestor jest zainteresowany jak najszerszym dostępem do informacji o spółce – to oczywiste. Jednakże czy dla polskiego inwestora Pana zdaniem ważna jest informacja o standardach pracy w danej spółce czy podejścia podmiotu do kwestii ochrony środowiska, a nie o zawartych kontraktach, umowach, zadłużeniu, opcjach walutowych, listach intencyjnych i dziesiątkach innych zdarzeń, które mogą potencjalnie w największym stopniu wpłynąć na zysk generowany przez spółkę oraz stopę zwrotu z inwestycji, której oczekuje inwestor? Czy w obecnych giełdowych realiach nie jest jeszcze za wcześnie na tego typu inicjatywy jak ESG? Czy nie należałoby zacząć raczej od polepszenia standardów w polskiej sprawozdawczości giełdowej, tj. poprawy standardów sprawozdawczości w raportowaniu informacji poufnych etc.?

Sprawozdawczość giełdowa w Polsce jest bardzo rozwinięta i mogę powiedzieć, że wyróżniamy się nawet na tle innych krajów Unii. Dodatkowe wymogi mogłyby wręcz doprowadzić do przeregulowania rynku. Musimy sobie zdać sprawę, że kiedy mówimy, że ujawnianiu przez spółki danych ESG to nie chodzi o to, aby inwestor pomyślał sobie „ O jaka ta spółka jest etyczna”, tylko aby potraktował to jako informację biznesową. To tak jak w podanym wcześniej przykładzie spółki X. Gdybym wiedział jaką ma politykę wobec pracowników mógłbym jako inwestor uniknąć straty. Jeżeli raportowanie danych ESG byłoby w Polsce powszechne, brak informacji od spółki X o jej zarządzaniu zasobami ludzkimi byłby dla mnie sygnałem ostrzegawczym – tu może pojawić się problem. Obecnie, kiedy spółki nie raportują, takie ryzyko istnieje, a ja nie mogę jako inwestor ocenić jak jest duże.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

seventeen + six =