Raportowanie danych niefinansowych – relacja z konferencji SEG

Raportowanie danych niefinansowych już niedługo stanie się bardzo istotnym zagadnieniem nie tylko dla największych spółek giełdowych. Tym bardziej cieszy fakt, iż tak istotnej tematyce poświecono konferencję Stowarzyszenia Emitentów Giełdowych, a ja miałem przyjemność jej się przysłuchiwać. To były prawie cztery bardzo intensywne godziny, wypełnione po brzegi istotnymi informacjami. Zapraszam do przeczytania relacji z tego wydarzenia.

Otwarcia konferencji dokonał prezes SEG, dr Mirosław Kachniewski oraz Rafał Hummel, Executive Director, Szef Działu Climate Change and Sustainability Services (CCaSS) w EY Polska.

Przyszłość raportowania to raportowanie elementów zarówno finansowych, jak i niefinansowych, w możliwie zintegrowanej formie – stwierdził prelegent. Raportowanie niefinansowe ma znaczenie strategiczne, gdyż wszystkie raportowane informacje łączą się merytorycznie z obszarami, które obfitują w ryzyka prawdziwe i realne (dla biznesu). To jak spółki poradzą sobie z tymi ryzykami, jak będą je komunikować, będzie świadczyć o ich sukcesie oraz reputacji na rynku.

Kolejną z ważnych rzeczy jest percepcja i optyka inwestorów. Dla  ok. ¾ inwestorów instytucjonalnych z Doliny Krzemowej dane niefinansowe są ważnym elementem wpływającym na ew. decyzję inwestycyjną. Profesjonalizacja i oczekiwania inwestorów idą właśnie w tym kierunku, a zakres informacji istotnych poszerza się. Będziemy potrzebować coraz więcej eksperckiej wiedzy z tego zakresu – stwierdził Rafał Hummel.

Implementacja dyrektywy 2014/95/UE

Po krótkim wstępie rozpoczął się pierwszy panel konferencji, dotyczący sposobu implementowania unijnej dyrektywa 2014/95/UE do „ustawy o rachunkowości”. Prelegentką była Małgorzata Szewc, Główny Specjalista, Departament Rachunkowości i Rewizji Finansowej w Ministerstwie Finansów.

Do chwili obecnej Polska implementowała w zakresie ujawniania informacji  niefinansowych jedynie minimalne wymogi, określone w Dyrektywie o rachunkowości. Bardziej obszerna sprawozdawczość rynkowa, prowadzona przez niektórych emitentów wynika jedynie z rynkowych trendów i decyzji podjętych przez te spółki. Gdy nowe przepisy wejdą w życie, sytuacja ulegnie zmianie. Obecnie jedynie UK, Francja i Dania wprowadziły dodatkowe, zwiększone wymogi w dziedzinie sprawozdawczości niefinansowej.

Warto zauważyć, iż w Polsce spółki, które są objęte art. 49 ustawy o rachunkowości, będąc zobowiązane do sporządzania sprawozdania z działalności mają obowiązek (jeżeli to istotne dla oceny sytuacji jednostki) wykazywać wskaźniki finansowe i niefinansowe oraz informacje związane ze środowiskiem naturalnym i zatrudnieniem. Część spółek już teraz przygotowuje dobrowolne raporty na temat CSR, to ok. 100 raportów rocznie. Publikowanie raportów CSR jest coraz bardziej popularne, wpisuje się w strategię rozwoju i budowanie wartości firmy.

Jak wygląda stan prac nad transpozycją dyrektywy? To dwa rodzaje obowiązków, skierowanych do częściowo różnych jednostek. Pierwszy jest związany z  rozszerzonym raportowaniem niefinansowym. Transpozycja nastąpi poprzez zmianę „Ustawy o rachunkowości”. Kogo dotkną zmiany? Największe z „dużych jednostek zainteresowania publicznego”.

Będzie to skutkowało publikacją ok. 300 oświadczeń oświadczeń i publikowanych raportów (zarówno jednostkowych, jak i skonsolidowanych). Obecnie termin na transpozycję to 6 grudnia 2016 r. Zachowanie tego terminu będzie oczywiście zależało od sprawności prac parlamentu.

Inny obowiązek to raportowanie informacji o stosowanej polityce różnorodności i składu organów spółki. Transpozycja tego wymogu już nastąpiła, poprzez nowelizację „Rozporządzenia w sprawie informacji bieżących i okresowych (…)”. Zmiana będzie dotyczyła dużych spółek giełdowych (ok. 150 emitentów), którzy przekraczają średnie zatrudnienie 250 os., wykazują sumę bilansową w wys. 85 milionów, lub przychody netto 170 milionów. Muszą być spełnione 2 z 3 ww. warunków łącznie. Opisywany obowiązek sprawozdawczy tyczy się wyłącznie spółek giełdowych. Znowelizowane „Rozporządzenie (…)” opublikowano 15 czerwca 2016 r., będzie miało zastosowanie do sprawozdań rozpoczynających się po 31 grudnia 2016 r.

Zakres rozszerzonego raportowania niefinansowego obejmie jednostki, które kolejnych dwóch latach obrotowych (tj. w roku obrotowym za który sporządzają sprawozdanie finansowe oraz w roku poprzedzającym ten rok) przekroczą następujące wielkości: 500 osób w przypadku średniorocznego zatrudnienia w przeliczeniu na pełne etaty, 85 mln sumy bilansowa i 170 milionów przychodów netto ze sprzedaży produktów towarów za rok obrotowy (jeden z dwóch ww. wskaźników).

Czego będzie w ustawie o rachunkowości dotyczyć wspomniane rozszerzone raportowanie niefinansowe? Będzie ono obejmować ujawnianie istotnych danych dotyczących: kwestii środowiskowych, spraw społecznych, pracowniczych, poszanowania praw człowieka, przeciwdziałania korupcji i łapownictwu, w tym:

  • zwięzły opis modelu biznesowego jednostki;
  • kluczowe niefinansowe wskaźniki efektywności związane z działalnością jednostki;
  • opis polityk stosowanych przez jednostkę w odniesieniu do zagadnień społecznych i pracowniczych, środowiska naturalnego, poszanowania praw człowieka oraz  przeciwdziałania korupcji i łapownictwu, a także opis rezultatów stosowania tych polityk. Czym jest polityka? To np. wdrożony i stosowany w jednostce dokument, który został zatwierdzony przez właściwy organ. To np. zasady strategie, regulaminy etc. Jeżeli polityka w danym obszarze w jednostce została wprowadzona w trakcie roku objętego nowymi obowiązkami sprawozdawczymi, może nie być objęta wykazaniem rezultatów za pierwszy, niepełny rok;
  • opis procedur należytej staranności – jeżeli jednostka je stosuje w ramach ww. polityk;
  • opis istotnych ryzyk związanych z działalnością jednostki w odniesieniu do kwestii: środowiskowych, spraw społecznych i pracowniczych, poszanowania praw człowieka oraz przeciwdziałania korupcji i łapownictwu, w tym ryzyk związanych z produktami jednostki lub jej relacjami z otoczeniem zewnętrznym, w tym z kontrahentami, a także opis zarządzania tymi ryzykami. Jeżeli jednostka nie posiada danej polityki, to jej nie raportuje, a jedynie tłumaczy, dlaczego jej nie posiada. Jeżeli jednostka nie ma polityki w danym obszarze, to korzysta wówczas z zasady nieujawniania informacji dotyczącej polityki oraz procedur należytej staranności. Należy jednak pamiętać, że wszystkie pozostałe wymienione punkty dotyczą jednostki! Także nie mając polityki, nie można stwierdzić że nie mogę ujawnić istotnych ryzyk związanych z działalnością jednostki w danych obszarach.

Forma raportowania

Jak będzie wyglądać forma raportowania? Będzie to oświadczenie na temat informacji niefinansowych, stanowiące wyodrębnioną częścią w sprawozdaniu z działalności. Co ze standardem raportowania? Emitenci będą mieli pełną dowolność wyboru w tym zakresie (własne zasady raportowania bądź wybrane wytyczne: krajowe, unijne lub międzynarodowe).

Ważne! Będzie obowiązywać zasada „stosuj lub wyjaśnij, dlaczego nie stosujesz”. Warto również pamiętać, że znowelizowana „Ustawa o rachunkowości (…)” nie zmusi żadnej spółki do posiadania żadnej polityki w ww. obszarach. Tacy emitenci będą oczywiście musieli ujawnić przyczyny braku posiadania danych polityk w konkretnych obszarach.

Gdzie sprawozdanie będzie upubliczniane i składane?

W KRS:

  • w przypadku gdy jednostka będzie sporządzać oświadczenie nt. informacji niefinansowych w ramach sprawozdania z działalności.

Na stronie internetowej jednostki:

  • w ciągu 6 miesięcy od dnia bilansowego, jeśli jednostka sporządzi odrębne sprawozdanie na temat informacji niefinansowych,
  • w ciągu 30 dni ale nie później niż do 12 miesięcy od dnia bilansowego, jeśli jednostka skorzysta ze zwolnienia i przedstawi oświadczenie lub odrębne sprawozdanie nt. inf. niefinansowych spółki dominującej wyższego szczebla, którego zakresem będzie objęta.

Skonsolidowane oświadczenie na temat informacji niefinansowych to obowiązek dla jednostki zainteresowania publicznego, będącej jednostką dominującą dużej grupy, w której w ujęciu skonsolidowanym średnia liczba zatrudnionych przekracza 500 osób

Jakie będą progi finansowe określające dużą grupę?

Łączne dane jednostki dominującej oraz wszystkich jednostek zależnych każdego szczebla, w dwóch kolejnych latach obrotowych przekraczają:

a. po dokonaniu wyłączeń konsolidacyjnych (art. 60 ust. 2 i 6):

  • 85 mln zł –w przypadku sumy aktywów bilansu na koniec roku obrotowego lub 170 mln zł w przypadku przychodów netto ze sprzedaży towarów i produktów za rok obrotowy

b.przed dokonaniem wyłączeń konsolidacyjnych (art. 60 ust. 2 i 6),

  • 102 mln zł – w przypadku sumy aktywów bilansu na koniec roku obrotowego lub 204 mln zł w przypadku przychodów netto ze sprzedaży towarów i produktów za rok obrotowy

Spółka zależna będzie zwolniona z publikowania jednostkowego oświadczenia nt. informacji niefinansowych, jeżeli spółka dominująca obejmie ją skonsolidowanym oświadczeniem na temat informacji niefinansowych.

Dyrektywa nie zwolni z obowiązku spółki matki (najwyższego szczebla) ze sporządzenia sprawozdania jednostkowego na temat informacji niefinansowych lub jednostkowego oświadczenia na temat informacji niefinansowej. Z takiego zwolnienia będzie mogła skorzystać jedynie spółka zależna bądź spółka dominująca niższego szczebla.

Pośrednio nowe wymogi będą mieć wpływ na spółki zależne, jeśli ich spółka-matka będzie objęta obowiązkiem raportowania na poziomie grupy. W takiej sytuacji mimo że same nie będą podlegać pod polskie przepisy transponujące ww. dyrektywę to zapewne będą przesyłać raporty na potrzeby spółki – matki (w PL lub innego kraju UE).

Prelegentka podsumowała, iż prowadzenie działalności biznesowej w sposób społecznie odpowiedzialny powinno wynikać ze świadomych decyzji przedsiębiorstwa, natomiast raportowanie informacji niefinansowych jest tylko wynikiem, a nie powodem do bycia społecznie odpowiedzialnym przedsiębiorstwem. Zdaniem Małgorzaty Szewc ten rodzaj sprawozdawczości powinien być przede wszystkim wspierany przez trendy rynkowe oraz tzw. dobre praktyki.

Trudno się z tym nie zgodzić.

Kolejny panel skupił się na prezentacji wyników V edycji projektu „Analiza ESG spółek w Polsce”. W dyskusji udział wzięli Katarzyna Burger (Starszy Analityk, GES) oraz dr Robert Sroka (Menedżer w Dziale Zarządzania Ryzykiem Nadużyć, EY)

Warto w tym miejscu o kilka dodatkowych słów komentarza na temat samego badania i jego wyników. W wielkim skrócie – nie jest dobrze.. Czym jest zatem Analiza ESG?

97% spółek nie raportuje na tyle dużo informacji społecznych i pracowniczych, aby spełnić nowe wymagania zawarte w projekcie nowelizacji Ustawy o rachunkowości w tym zakresie. To wnioski z najnowszej, piątej już edycji badania „Analiza ESG spółek w Polsce”. Projekt na rzecz oceny oraz rozwoju raportowania danych niefinansowych spółek notowanych na GPW, został zrealizowany wspólnie przez Stowarzyszenie Emitentów Giełdowych, firmę ratingową GES i firmę doradczą EY.

Dyrektywa 2014/95/UE o raportowaniu informacji niefinansowych (tzw. Dyrektywa NFID – Non-Financial Information Directive) nakłada nowe obowiązki raportowania niefinansowego na duże Jednostki Zainteresowania Publicznego. Obecnie trwa proces transponowania przepisów dyrektywy do Ustawy o rachunkowości, który powinien zostać dokonany do najpóźniej do 6 grudnia br. Szacujemy, że nowy obowiązek obejmie bezpośrednio około 150 spółek giełdowych, z których większość dotychczas nie raportowała i nie zbierała danych niefinansowych. Od kilku lat w ramach projektu edukacyjnego „Analiza ESG spółek w Polsce staramy się „oswoić” spółki giełdowe z tematem raportowania niefinansowego. Poprzez dawanie możliwości prowadzenia dialogu z analitykami na specjalnie przygotowanej platformie, na której każda przebadana spółka ma swój profil, staramy się nadać raportowaniu wymiar praktyczny – mówi Mirosław Kachniewski, Prezes Zarządu, Stowarzyszenie Emitentów Giełdowych.

„Analiza ESG spółek w Polsce” jest unikalnym projektem w zakresie oceny poziomu oraz rozwoju raportowania danych niefinansowych spółek giełdowych. To również 5 lat konsekwentnej analizy kluczowych wskaźników niefinansowych pożądanych przez inwestorów. W 2016 r. analizą zostały objęte 483 spółki notowane na rynku głównym Giełdy Papierów Wartościowych w Warszawie, co pozwoliło na uzyskanie całościowego obrazu poziomu raportowania w zakresie: ładu korporacyjnego, miejsca pracy, relacji społecznych, zarządzania ryzykami etycznymi, środowiska naturalnego i nadzoru nad dostawcami. Ocena odbywa się metodą GES Risk Rating.

„Metoda GES Risk Rating bazuje na międzynarodowych normach dotyczących zrównoważonego rozwoju, w połączeniu z Zasadami Odpowiedzialnego Inwestowania ONZ. GES Risk Rating ocenia zarówno stopień przygotowania firm (poprzez systemy zarządzania itp.) jak również osiągnięcia. Wyniki analiz zastosowanej metodologii są używane przez fundusze inwestycyjne o szacunkowej wartości około biliona euro na całym świecie w codziennej pracy analitycznej. W ramach projektu stwarzamy więc polskim spółkom możliwość skonfrontowania się z oczekiwaniami jakie stawiają emitentom na rynkach rozwiniętych inwestorzy. Wszystkie spółki, które nie miały jeszcze okazji zapoznać się ze swoimi zapraszamy do końca października do kontaktu – tłumaczy Martin Pitura, Prezes Zarządu, GES.

Jakie najważniejsze wnioski płyną z V edycji „Analizy ESG”?

  • Ład korporacyjny dominuje w raportowaniu

Aż 97% analizowanych spółek giełdowych ma wyniki średnie, dobre i bardzo dobre w zakresie ładu korporacyjnego. Przyczyn należy upatrywać w obowiązku stosowania się do wytycznych zawartych w Kodeksie Dobrych Praktyk. Niemniej jednak, zgodnie z wynikami analizy, poziom raportowania danych w zakresie ładu korporacyjnego między rokiem 2012 a 2016 pogorszył się u 55% spółek. – Ład korporacyjny, jako pewnego rodzaju kręgosłup spółki powinien gwarantować stabilne i odpowiedzialne zarządzanie. Dlatego niepokoi zaobserwowany trend spadku transparentności w tym zakresie. Spółki są obecnie mniej przejrzyste, a spadek ten wynika głównie z braku konsekwencji w informowaniu o niezależności członków rad nadzorczych oraz braku publikacji życiorysów członków zarządów – zauważa Robert Sroka, Menedżer w Zespole Zarządzania Ryzykiem Nadużyć EY.

  • Dane środowiskowe – oczekiwania rosną a poziom się nie zmienia

Duży nacisk na kwestie środowiskowe ze strony regulatora i organizacji międzynarodowych, wzrost cen surowców, czy decyzje dezinwestycyjne inwestorów stanowią czynniki, które mogłyby wpłynąć na wzrost poziomu informowania o kwestiach środowiskowych przez spółki. Jednak 50% badanych nie zmieniło swojego podejścia do raportowania danych środowiskowych między 2012 a 2016 rokiem. Patrząc na projekt nowych zapisów „Ustawy o rachunkowości (…)” w zakresie raportowania danych środowiskowych, tylko 20% spółek giełdowych raportuje zgodnie z jej wymaganiami.

W większości przypadków spółki ograniczają się do publikowania informacji o stosowaniu się do wymogów legislacyjnych, certyfikacie ISO 14001, polityce środowiskowej a także wdrożeniu zintegrowanego systemu zarządzania. Sporadycznie pojawia się informacja dotycząca rzeczywistego oddziaływania na środowisko, tzw. wydajności środowiskowej. Przykładowo, zaledwie 1% spółek informuje na temat programu i systemu zarządzania wdrożonego w celu obniżenia emisji gazów cieplarnianych.

  • Raportowanie danych społecznych i pracowniczych

Od 2017 roku obowiązek ujawniania danych społecznych i pracowniczych dotknie około jednej trzeciej spółek notowanych na rynku głównym GPW w Warszawie. Jedną z kwestii do raportowania wymaganych przez nowe zapisy w ustawie jest korupcja i łapownictwo. Wśród badanych spółek w 2016 roku jedynie 14 informuje o tym, jaką posiada politykę, program i system zarządzania tym istotnym ryzykiem jakim jest korupcja i łapownictwo.

W kontekście obecnych zmian na rynku pracy – trudności w pozyskaniu i utrzymaniu wartościowych pracowników aż 78% spółek nie ujawnia żadnych informacji dotyczących polityki wynagrodzeń i godzin pracy.

Na zadowalającym poziomie, czyli takim, który wskazuje na istnienie polityki i systemu zarządzania o sprawach związanych z BHP informuje za to 42% badanych spółek. Natomiast na tym samym poziomie o kwestiach związanych z wolnością zrzeszania się informuje 18% firm. Na temat polityki wynagradzania można się dowiedzieć jedynie u 13% spółek, które zatrudniają powyżej 500 pracowników.

W zakresie odpowiedzialności społecznej dominującą informacją jest opis działań z zakresu bezpieczeństwa i higieny pracy oraz inicjatyw w zakresie zaangażowania społecznego. Okazjonalnie pojawia się również informacja dotycząca przeciwdziałaniu dyskryminacji. W tym zakresie raportuje tylko 24% spółek. Natomiast bardzo rzadko pojawia się informacja dotycząca zagadnień takich jak wymagania z zakresu społecznej odpowiedzialności w odniesieniu do dostawców. Tylko 14% spółek publikuje informację na ten temat.

  • Prawa człowieka – terra incognita dla polskich spółek

Jedynie 11 spółek ujawnia informacje o polityce dotyczącej praw człowieka. Tylko dwie opisują system zarządzania w tym zakresie, a żadna na zadowalającym poziomie nie raportuje wskaźników prezentujących wyniki polityk w zakresie praw człowieka. A to kolejny obszar, o którym już od przyszłego roku spółki będę musiały informować.

Kolejna część konferencji skupiła się na szczegółowych komentarzach do ww. analizy. Pierwszy z nich dotyczył wyników środowiskowych. Poprowadził go Piotr Biernacki (wiceprezes SEG, prezes FSR), „przepytując” p. Katarzynę Kłaczyńską, Starszego Menedżera, (EY Law.)

66% spółek nie raportuje niczego w obszarze środowiskowym (lub prawie niczego) – rozpoczął Biernacki. 12% raportuje na poziomie mniej lub bardziej zadowalającym. To porażka, brak umiejętności czy świadomości spółek?

 Kłaczyńska przedstawiła branże, które najlepiej raportują w zakresie środowiskowym.To przede wszystkim emitenci z obszaru energetyki, wydobycia, szeroko pojętych „utilities” (przedsiębiorstwa z branży energetycznej, gazowniczej, ciepłowniczej i wodno-kanalizacyjnej – przyp. GS). Wpływ na środowisko danej branży a poziom jej raportowania jest blisko związany, to oczywiste. Można stwierdzić, że im bardziej spółka wywiera negatywny wpływ swoją działalnością na środowisko, tym poziom jej raportowania rośnie.

Wspominane spółki mają do dyspozycji ludzi, wiedzę i umiejętności, by z sukcesem tworzyć takie raporty. W innych przedsiębiorstwach nie ma często kompetentnego personelu, wyspecjalizowanego w tym zakresie lub budżetu na te działania. Paradoks polega na tym, że często to są dane proste do zebrania i analizy, np. w obszarze mediów/zasobów to sczytanie danych z faktur za energię elektryczną/wodę, przeliczenia ich na jednostkę produktu i prezentacji danych.

Biernacki stwierdził ,iż skoro nie raportujemy tam, gdzie nie mamy do tego pracowników, to nie dziwią takie wyniki. ¾ spółek nie robi nic w zakresie środowiska ponad podstawowe obowiązki. Ponad połowa spółek nie posiada żadnej polityki środowiskowej. Dla ponad 20% spółek termin „polityka środowiskowa” jest rozumiany jako przestrzeganie obowiązującego prawa. Czy każda spółka musi mieć taką politykę?

Tak, warto mieć kompleksową politykę środowiskową, wykraczającą poza niezbędnego minimum wynikającego z przepisów prawa. Można zbudować na wewnętrzne potrzeby danej spółki system raportowania , który będzie skuteczny – stwierdziła Kłaczyńska.

Prowadzący zauważył, że ponad 85% spółek nie posiada żadnych wymogów środowiskowych odnośnie swoich podwykonawców. Zaledwie 5,2% spółek deklaruje że takie wymogi są brane pod uwagę przy wyborze ew. dostawcy. Możliwe jest, że w przyszłości (niedalekiej…) będziemy jako spółki zobligowani do raportowania kwestii środowiskowych, społecznych i ładu korporacyjnego wzdłuż łańcucha budowy wartości.

Kolejny z paneli skupił się na komentarzu do wyników społecznych ww. raportu. Udział w nim wzięli: Małgorzata Fiedorczuk, (Project Manager, EY) dr Karol Raźniewski (PMP, Executive Director, EY) oraz prowadzący go Dariusz Witkowski, Dyrektor ds. Regulacji, Stowarzyszenie Emitentów Giełdowych

Wysiłki przedsiębiorstw powinny być nakierowane na to, by generować innowacyjność swoich pracowników – stwierdził dr Raźniewski. Jeżeli to się udaje, warto się tym pochwalić i to zaprezentować, by inwestorzy byli w stanie to docenić. Drugi obszar to pozycja negocjacyjna pracowników, czyli rynek pracownika i niedoboru kompetencji oraz umiejętności. Jak pracodawca radzi sobie z zatrudnianiem osób w takich czasach? To istotna informacja dla wszystkich interesariuszy.

Pracodawcy nie mierzą kwestii i potencjału ludzkiego, mimo że są do tego narzędzia – dodał dr Raźniewski. Inwestorzy rozumieją, że przewagę konkurencyjną budują pracownicy. Inne ciekawe zagadnienie to zatrudnianie seniorów oraz osób w określonym wieku. Jeżeli jesteśmy w tym dobrzy, warto to raportować – to nasza przewaga konkurencyjna.

Obszar BHP również jest niezmiernie istotny. Jest znany dla firm produkcyjnych, w którym występują naturalne warunki zagrożenia, ale zagadnienie to  zyskuje na znaczeniu również w innych branżach, nawet biznesach typowo „biurowych” (nieergonomiczne miejsca pracy, sztuczne światło, powietrze, przyjazność miejsca pracy itd.) To obszar niedoceniany, a bardzo kosztowny w przypadku zaniedbań.

Zdaniem Małgorzaty Fiedorczuk, ten obszar jest raportowany mało dokładnie. Czy zatem organizacje nie posiadają polityk w tym zakresie, czy tego po prostu nie raportują? W opinii prelegentki ci, którzy zajmują się tą kwestią raportują takie zdarzenia. Taka polityka buduje dobry employer branding (tam warto pracować!) oraz umacnia potencjał spółki w środowisku inwestorów.

W raportowaniu kwestii społecznych przodują nie tyle branże, co duże organizacje o ustalonej kulturze korporacyjnej. Firmy, będące na tzw. świeczniku, w centrum zainteresowania różnorakich grup, dbające o własną markę, aktywnie zabiegające o pozyskanie najlepszych pracowników.

Raźniewski stwierdził, iż najważniejsze pytanie, jaki warto sobie postawić przed rozpoczęciem procesu raportowania brzmi: „co chcemy osiągnąć, komunikując te a nie inne dane, poza spełnieniem minimalnych formalnych wymogów?”

Warto zastanowić się nad HR-ową strategią i tym, jakim pracodawcą chcemy być, po czym jasno i klarownie zakomunikować to naszym interesariuszom. Inne elementy są ważne w branży produkcyjnej, inne w finansowej itd. Można dokonać podziału również np. o biznesy oparte o wiedzę (czynnik ludzki), jak i firmy, gdzie mamy do czynienia z innymi rodzajami kapitału (maszyny, zasoby finansowe etc). Kolejny ważny element do strategii komunikacji to kwestia odbioru naszego komunikatu. Kto jest inwestorem w naszej spółce, jakie elementy będą go najbardziej interesować?

Dariusz Witkowski zagadnął o kwestie zagadnień obowiązkowych w takim raporcie. Co musi się w nim znaleźć? Czego nie możemy pominąć?

Dr Raźniewski skupił się na wymogach formalnych. Niestety, na chwilę obecną nie są one szczególnie precyzyjne. Ważne jednak, by zaprezentować się jako pracodawca dbający o pracowników. Taki, który poważnie podchodzi do spraw pracowniczych i  jest wiarygodnym partnerem biznesowym.

Kolejne pytanie prowadzącego dyskusję dotyczyło kwestii wynagrodzeń pracowniczych. Jak ją komunikować?

Prelegent stwierdził, że jeżeli jesteśmy w stanie komunikować iż dynamika wzrostów płac idzie w korelacji do wyników finansowych osiąganych przez przedsiębiorstwo i zakomunikować, że spółka jest efektywna, nie przepłaca, nie ma dużej rotacji, nie ma sporów z pracownikami, to warto to zrobić. To będzie nasz atut.

Małgorzata Fiedorczuk skupiła się na temacie BHP. Warto w tym obszarze przedstawić, w jaki sposób wygląda zarządzanie nim. Jakie projekty, szkolenia i programy są prowadzone? Jaką mamy strategię zarządzania zasobami ludzkimi?  

Sztuką zarządzania HR jest przekładanie rzeczy „miękkich” jak motywacja, potencjał, bezpieczeństwo pracownicze na bardzo konkretne dane finansowe – koszty wynagrodzeń, wyniki osiągane przez spółkę, innowacyjność itd.

Posiłek regeneracyjny pracownika na zewnątrz w zimie również może być elementem budowania dobrego wizerunku pracodawcy – skwitował Dariusz Witkowski.

Kolejny z paneli podsumowywał wnioski dot. ładu korporacyjnego. W dyskusji udział wzięli: dr Agnieszka Bryl, CIA, Dyrektor, EY Business Advisory, Marcin Góral, Chief Compliance Officer, PZU SA i PZU Życie  oraz dr Mirosław Kachniewski, Prezes SEG.

Dyskutujący zastanawiali się, jakiego rodzaju informacje dotyczące ładu korporacyjnego spółki powinny raportować? Zdaniem dr Agnieszki Bryl, w każdym systemie regulacyjnym ład korporacyjny to pewien zbiór informacji i założeń,  którymi warto dzielić się z rynkiem. Najważniejsze z ww. informacji są te, których wymagają Dobre Praktyki. Jedne z nich są bardziej konkretne, inne bardziej opisowe. Co innego będzie raportować wielka korporacja, co innego mniejsza spółka, nie posiadająca tak wielu systemów zarządzania.

Marcin Góral – dla interesariuszy firm istotne są elementy corporate governance. Uważny inwestor obserwuje całokształt zdarzeń w organizacji, które z jego perspektywy składają się na pewien porządek, ład korporacyjny. Ważne, by racjonalnie myślący inwestor podejmował swe decyzje nie tylko na podstawie informacji finansowej, publikowanych w ramach sprawozdań finansowych, ale również innych informacji, np. raportów bieżących, raportów CSR. Te dane powinny być prezentowane w sposób maksymalnie obiektywny.

Kolejne pytanie dotyczyło kwestii wskaźników, które warto przyjąć do oceny ładu korporacyjnego w spółce. Zdaniem dr Bryl podstawowymi wskaźnikami, które mogłyby wzbudzić pozytywne lub negatywne zainteresowanie inwestorów jest to, czy spółka rzeczywiście, w sposób otwarty, przejrzysty i zrozumiały publikuje informacje nt. ładu korporacyjnego, które powinna publikować zgodnie z przepisami i dobrymi praktykami.

Kolejny panel skupił się na znaczeniu danych niefinansowych dla inwestorów. Udział w nim wzięli: Michał Muchorski, Dyrektor Inwestycyjny, Montagu Private Equity, prowadzącym dyskusję był Dariusz Witkowski, Dyrektor ds. Regulacji, SEG

Tą część dyskusji najlepiej podsumować cytatem Michała Muchorskiego, który prezentuję poniżej: 

„Jeżeli na zagadnienia compliance patrzy w spółce jedynie compliance officer, to często te problemy są pozostawione samym sobie. Jeżeli natomiast na te kwestie w sposób obowiązkowy patrzy co miesiąc prezes i członkowie rady nadzorczej, to w tym momencie my wiemy, że te problemy uzyskują odpowiednią rangę w ramach organizacji i organizacja o tym wie”

Kolejny z paneli poświęcony był znaczeniu danych niefinansowych z punktu widzenia analityków, w którym wziął udział, Piotr Kaźmierkiewicz, Analityk z Centralnego Dou Maklerski Pekao. 

Następnie ponownie głos zabrał Piotr Biernacki, prowadząc wystąpienie nt. SIN.

Czym jest SIN? To polski Standard Informacji Niefinansowych. Nie ma zastępować jakiegokolwiek istniejącego standardu (np. GRI), ani z nikim konkurować. To swoiste przygotowanie do bardziej rozbudowanego raportowania dla tych emitentów , którzy chcą rozpocząć raportowanie informacje niefinansowych, a nigdy tego wcześniej nie robili.

Jestem pod wrażeniem tego dokumentu. Jest świetnie, „łopatologicznie” napisany, w bardzo zrozumiały sposób. Śmiem twierdzić, że z jego zrozumieniem nie będzie miał problemu żaden odbiorca. W stworzenie i konsultowanie SIN zaangażowane było wiele organizacji, m.in. SEG, SII, ZMiD, Forum Odpowiedzialnego Biznesu, KiBR i in. Projektowi SIN-u poświęcimy obszerny artykuł, albo cykl tekstów – to bardziej prawdopodobne.

Biernacki stwierdził ważną rzecz – niezależnie od SIN-u i jego jakości, raportowanie zgodnie z tym standardem nie zwolni żadnej ze spółki z przeprowadzenia solidnej analityki wewnętrznej, badania istotności, co jest tak naprawdę istotne w naszej spółce. Jakie obszary są ważne nie z punktu widzenia prezesa zarządu czy compliance officera, ale zarówno z punktu widzenia osób zarządzających spółką, jak również jej akcjonariuszy, inwestorów, klientów, pracowników, dostawców, lokalnych społeczności etc. Bez takich działań nie da się stworzyć dobrego raportu, niezależnie od wybranego standardu raportowania.

W ostatnim panelu dyskusyjnym udział wziął dr Jacek Dymowski, ekspert i doradca z zakresu tematyki CSR i raportowania niefinansowego, redaktor naczelny SIN-u. Dr Dymowski zaprezentował SIN na tle międzynarodowych standardów raportowania, przedstawiając bardziej szczegółowy kształt dokumentu i zalety, które mogą płynąć z jego wykorzystania.

Aż dziw, że tyle wiedzy udało się przedstawić w trakcie kilkugodzinnej konferencji. To robi wrażenie! Z drugiej strony szkoda, że każdy z prelegentów nie miał więcej czasu na swe wystąpienia. Oczywiście, w takim przypadku można by zapomnieć o jednodniowym spotkaniu, ale… byłoby naprawdę warto 🙂

Grzegorz Surma

Print This Post Print This Post

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

20 − eighteen =