Przewodnik na pięciolecie NewConnect – recenzja

Rynek NewConnect to dla niektórych inwestorów wielki śmietnik, dla innych – kopalnia pełna ciekawych perełek, do wyłowienia których wystarczy odrobina szczęścia, doświadczenia i wiedzy. Jak prezentuje się „mała giełda” po pięciu latach swojej działalności? Na to pytanie postarali się odpowiedzieć specjaliści z portalu NewConnect.info, tworząc monumentalny (900 stron!) poradnik, dedykowany rynkowi NewConnect. Zapraszamy do przeczytania recenzji!

Ponad 400 Emitentów w 5 lat

Pierwsze rozdziały publikacji umożliwiają Czytelnikowi zapoznanie się z historią rynku NewConnect (wzorowanym na brytyjskim Alternative Investment Market, powstałym w 1995 r. Co ciekawe, na brytyjskich wzorcach oparto również wdrożenie Autoryzowanych Doradców – ich pierwowzorem byli angielscy „nomadzi” – nominated investors).

Wstrząsy na rynkach ASO: Case Langbar International oraz Avtech Aviation

W trakcie analizy angielskiego indeksu autorzy przedstawiają dwie interesujące z punktu widzenia Czytelnika sprawy: case spółki Langbar International, która stała się głównym bohaterem niechlubnego skandalu gospodarczego (m.in. poprzez wprowadzenie w błąd inwestorów, od których spółka pozyskała kapitał). Konsekwencją niniejszego wydarzenia było zaostrzenie przepisów giełdowych w Wielkiej Brytanii.

Warto przytoczyć również przykład Avtech Aviation, o którym również piszą autorzy. W listopadzie 2011 r. spółka zajmująca się utrzymaniem, leasingiem oraz projektowaniem samolotów została z hukiem usunięta z indeksu NewConnect, gdy wyszło na jaw, iż jej działalność to czysta fikcja. Więcej szczegółów znajdziecie na str. 41 „Przewodnika”. Case study spółki Avtech (której akcje sprzedawano w lipcu 2011 za 1,90 zł, natomiast przed zawieszeniem notowań w listopadzie ub.r. po 34 gr.) zwrócił uwagę rynkowych regulatorów na nierzetelność emitentów ASO pod względem wypełniania obowiązków informacyjnych (Avtech nie opublikował wymaganego prawem raportu kwartalnego oraz zerwał umowę z Autoryzowanym Doradcą).

Autorzy słusznie zwracają uwagę na większe ryzyko inwestycji na NewConnect, które w sporej części stało się rynkiem startupów budujących wizję i perspektywy, lecz bez bieżącego przełożenia na realne zyski. Omówiono również zmianę przepisów odnośnie ASO z lipca 2012 r., której celem było wyjście naprzeciw inwestorskim potrzebom – realniejsza ocena ryzyka poprzez wprowadzenie segmentacji rynku, sygnalizującej inwestorom obszary obarczone większym ryzykiem: High Liquidity Risk (HLR) oraz Super High Liquidity Risk (SHLR).

Ciekawie prezentuje się infografika, zamieszczona na łamach raportu. Można się z niej dowiedzieć, jak wyglądała migracja spółek z NC na rynek regulowany, ile wynosił najwyższy do tej pory zarobek na debiucie (1875%!!), ile wynosił rekordowy spadek kursu i wiele innych rzeczy. Warto sprawdzić samemu!

NewConnect szansą dla startupów?

Polski indeks ASO może pochwalić się drugim miejscem w Europie pod względem liczby notowanych przedsiębiorstw wśród alternatywnych parkietów. Główną bolączką tego rynku są niskie obroty, co wiadomo nie od dziś. Spadły również kwoty uzyskiwane z giełdowych debiutów – w ostatnich latach większość kwota szacuje się poniżej 1 miliona złotych, co można tłumaczyć ilością startupów zainteresowanych debiutem na NewConnect. W startupowej fazie rozwoju tego typu przedsiębiorstwa z reguły nie potrzebują większych środków finansowych. Ponadto na łamach „Przewodnika” Czytelnik znajdzie wartościowe informacje o zróżnicowaniu ilości pozyskanych środków pieniężnych w kontekście lat. Najbardziej zyskowny był 2011 r – na rynku pojawiły się łącznie 172 nowe podmioty, które łącznie pozyskały 716 mln zł.

Autorzy zwracają uwagę na ważną kwestię – do rynku NewConnect przylgnęła łatka „raju dla spekulantów”, na którym inwestycje długoterminowe są rzadkie i praktycznie niespotykane. Najczęstszą metodą jest zakup akcji w ofercie prywatnej oraz ich natychmiastowa sprzedaż w dniu notowań.

Giełda zaostrza wymogi

By zminimalizować ww. ryzyko, giełda postanowiła bardziej uporządkować NewConnect. Do tego celu służy wprowadzona segmentacja rynku, większe obowiązki informacyjne oraz umocnienie kontroli ich przestrzegania – również pod sankcją kar finansowych. Autorzy szeroko opisują historię wprowadzenia segmentów HLR (indeks spółek z kapitalizacją w wolnym obrocie nieprzekraczającą 1 mln) SHLR (spółki, których przeciętny kurs wynosi mniej niż 10 gr. lub zmienność kursu przekracza 10%, dodatkowo spółki w stanie upadłości). Ich akcje przeniesione zostały do systemu notowań jednolitych, tj. ich kurs wyznaczany jest jedynie dwa razy w ciągu dnia. Przed ww. zmianą na NC widniał jeden segment – spółki NC Lead.

Opinie emitentów, inwestorów oraz specjalistów IR były zróżnicowane: od przekonania, iż inwestorzy sami dobrze wiedzą, które spółki wiążą się z dużym ryzykiem i jakich papierów lepiej „nie tykać”; poprzez uwagę, iż zbytnie zbliżenie się zakresu obowiązków informacyjnych do spółek z głównego parkietu może zaburzyć motywację nowych emitentów do debiutu na NewConnect i pozyskania kapitału na dalszy rozwój, aż po pochwałę większej transparentności i lepszego oszacowania ryzyka, do której z dużym prawdopodobieństwem przyczyni się ww. zmiana przepisów. Wprowadzona zmiana może być szansą na przyciągnięcie jeszcze większej liczby inwestorów indywidualnych.

Autorzy słusznie rozważają również sens karania emitentów z NC. Zawieszenie notowań (czyli praktyczna niemożność wyjścia z inwestycji) oraz nałożenie kar finansowych na nierzetelne podmioty trafia rykoszetem w inwestorów, posiadających akcje danych spółek. Nie od rzeczy byłoby wprowadzenie zmiany prawa i pociągania do odpowiedzialności finansowej bezpośrednio członków zarządu giełdowych emitentów.

Polityka dywidendowa

W kolejnych rozdziałach przewodnika możemy zapoznać się z omówieniem podejścia spółek segmentu NewConncect do kwestii wypłacania dywidendy. Czy na tym rynku możemy trafić na wartościowe spółki dywidendowe? Oczywiście! Jak podają autorzy, do końca sierpnia 2012 r. już 37 spółek podzieliło się dywidendą ze swoimi akcjonariuszami. Szczególne cenne z punktu widzenia inwestora są te podmioty, które wprowadziły określoną politykę dywidendową i starają się jej przestrzegać – wypłacona dywidenda w przypadku takich podmiotów to nie jednorazowa akcja. Warto zauważyć, iż walory spółek (w tym m.in. PGS Software czy Onico) regularnie dzielących się zyskiem z akcjonariuszami prezentują się lepiej na tle całego rynku.

Ważną częścią poradnika jest opis rynku Catalyst, zawierający wiele użytecznych informacji dla osób zainteresowanych rynkiem instrumentów dłużnych oraz rozdział przedstawiający emitentów dla których NewConnect to tylko przystanek przed debiutem na głównym parkiecie.

Poszukiwanie inwestycyjnych perełek

Autorzy przedstawiają również analizę, która pomoże czytelnikowi oraz potencjalnemu inwestorowi w odpowiedzi na pytanie, czy debiut spółki będzie udany. Twórcy poradnika zwracają uwagę na kilka rzeczy, które warto wykonać: analizę fundamentalną przedsiębiorstwa (zadanie trudne i czasochłonne), oraz zwrócenie uwagi na zagadnienie płynności akcji po debiucie spółki na rynku NewConnect. Płynność to kwestia wielu czynników: rynkowej koniunktury, struktury akcjonariatu czy podejścia do obowiązków informacyjnych.

Autorzy analizują dwa modele akcjonariatu w spółkach segmentu NC: Pierwszy to jednolita struktura (większa część akcji znajduje się w rękach zarządu bądź rady nadzorczej przedsiębiorstwa – tzw. wysokie poczucie własności). W takiej sytuacji mniejszościowi inwestorzy często nie są traktowani tak, jak powinni (spółki często lekceważą komunikację z inwestorami mniejszościowymi, traktując po macoszemu relacje inwestorskie). Model drugi, czyli wysokie rozdrobnienie akcjonariatu może być zyskowne i użyteczne z inwestorskiego punktu widzenia. Duża ilość akcji w wolnym obrocie sprzyja utrzymaniu dobrej płynności. Z drugiej strony, zbyt duże rozdrobnienie utrudnia przeforsowanie decyzji i korzystnych rozwiązań przez osoby zarządzające danym podmiotem.

Pozytywnie o akcjonariacie świadczy fakt obecności dużych inwestorów branżowych lub funduszy inwestycyjnych, zainteresowanych długoterminowym powierzeniem spółce swoich pieniędzy. Wartym analizy elementem jest sprawdzenie czy istnieją zawarte umowy lock – up (ograniczenia zbywalności). Gdy taka sytuacja ma miejsce, kierujący spółką najpewniej wierzą w rozwój swego biznesu i nie są zainteresowani pozbywaniem się swoich udziałów w pewnej perspektywie czasowej.

Istotna w przypadku powyższej analizy jest również analiza autoryzowanego doradcy, którego posiada dany emitent (przy jakich spółkach pracował wcześniej? Jak wyglądają jego poprzednie dokonania?) oraz zróżnicowanie cen serii akcji przeznaczonych dla różnych inwestorów (zbyt duże zróżnicowanie ceny nabycia pomiędzy osobami związanymi ze spółką, autoryzowanym doradcą a inwestorem indywidualnym to potencjalne ryzyko np. wysokiej podaży akcji ze strony uprzywilejowanych podmiotów tuż pod debiucie).

„Mała giełda” na tle Europy

Ciekawie prezentuje się również porównanie rynku NC wobec alternatywnych europejskich parkietów. Przykładowo, polska „mała giełda” znajduje się na drugim miejscu pod względem ilości notowanych spółek (na pierwszym miejscu znajduje się angielski AIM). Niestety, liczba spółek nie idzie w parze z wysoką kapitalizacją (na czele jest angielski AIM oraz irlandzki ESM, NewConnect to środek stawki).

Polski rynek jest liderem w liczbie IPO. Od początku istnienia rynku (30 sierpnia 2007 r.) aż do końca czerwca 2012 r. zadebiutowało na nim 418 spółek, gdy tymczasem angielski AIM mógł się pochwalić 324 nowymi przedsiębiorstwami w analogicznym okresie.

Tych zestawień jest o wiele więcej, zachęcamy jednak do ich samodzielnej analizy w trakcie lektury raportu.

Zagraniczne spółki na NewConnect

Na łamach analizowanego raportu znaleźć można również informacje dotyczący zagranicznych emitentów obecnych na NewConnect. Decyzję o inwestowaniu w zagranicznych emitentów każdy z inwestorów powinien podjąć sam, pamiętając o kilku podstawowych zasadach: m.in możliwości publikowania informacji przez ww. emitentów języku polskim lub angielskim (dominuje druga opcja) oraz o fakcie, iż zagraniczne spółki działają wg. prawa właściwego dla miejsca ich siedziby – co może rodzić potencjalne problemy i niebezpieczeństwa z punktu widzenia polskiego inwestora (prawo miejsca siedziby emitenta będzie właściwe m.in. dla następujących zdarzeń: walne zgromadzenie akcjonariuszy, zmiana umowy spółki, wykup akcji, ogłoszenie upadłości, działalność członków zarządu na szkodę spółki etc.)

Najbardziej obszerną część raportu stanowi analiza spółek notowanych na NewConnect. Od opisu spółki (historia, strategia rozwoju etc)., poprzez prezentację danych finansowych, kształtowanie się kursu od dnia debiutu aż po 30 sierpnia 2012 oraz strukturę akcjonariatu. To bardzo ciekawa lektura, pozwalająca zaobserwować jak w ciągu pięciu ostatnich lat radzili sobie więksi i mniejsi emitenci, wiążący przyszłość swoich przedsiębiorstw z „małą giełdą”.

Słowem podsumowania – NC to idealny rynek dla inwestorów którzy zdają sobie sprawę z podwyższonego ryzyka i akceptują je. Oczywiście, iż ryzyko jest nieodzownym elementem każdej inwestycji, jednakże potencjalny inwestor wchodząc w rynek ASO musi zdawać sobie sprawę z większej niż przeciętna możliwości straty swoich pieniędzy.

Polecamy lekturę poradnika. Nie jest to zadanie na jeden wieczór, ale przynajmniej kilkanaście lub kilkadziesiąt, ale zdecydowanie warto. To obecnie  najbardziej kompletna analiza rynku NewConnect.

Grzegorz Surma

Print This Post Print This Post

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

1 × 5 =