„Od strony relacji inwestorskich działania KNF wspierają budowę rynku kapitałowego” – wywiad z Adamem Kuczą, analitykiem PGNiG S.A.

/Grzegorz Surma/ Witam, Panie Adamie. Na wstępie naszej rozmowy chciałbym zapytać, jak trafił Pan do branży relacji inwestorskich? Planowany rozwój kariery, pozytywne zrządzenie losu czy może jeszcze inna kwestia?

/Adam Kucza/ Jak to często bywa, była to mieszanka planów i szczęścia, a w końcowym momencie uchwycenia nadarzających się szans. Karierę zaczynałem w public relations, w którym bliżej mi było do komunikacji korporacyjnej niż marketingowej. Stąd niedaleko już do przejścia na pozycje inwestorskie.

Jak Pan ocenia polską branżę IR? Moim zdaniem jesteśmy jeszcze na zupełnie innym poziomie rozwoju (dużo wolniejszy rozwój), niż przykładowo klasyczna branża public relations. W IR pozostało jeszcze wiele do zrobienia – opóźnienie do praktyk realizowanych w krajach Zachodu szacuję na dobrych kilka lat, które musimy nadrabiać codzienną pracą. Czy podziela Pan tą opinię?

Faktycznie PR dużo szybciej goni bardziej rozwinięte gospodarki. Patrząc po inwestorsku, może to kwestia szybszego zwrotu z inwestycji?:-) Firmy i ich zarządzający najpierw uczyli się, że trzeba ponosić nakłady na reklamę. Potem, co również trwało dobrych kilka lat, łaskawszym okiem spojrzeli na PR, który coraz rzadziej postrzegany jest jako „tania reklama” i który uzyskał należne miejsce w komunikacji zintegrowanej. IR rozwija się wolniej a firmy w mniejszym stopniu zauważają jego wartość. Czy nie przez to, że dużo łatwiej staliśmy się, my Polacy, konsumentami kupującymi reklamowane produkty niż inwestorami przeznaczającymi wolne środki na akcje spółek?

PGNiG jest spółką z WiG20, zatem jedną z największych w Polsce. Czy mógłby Pan przybliżyć naszym użytkownikom jak wygląda codzienna praca komórki IR w jednej z największych polskich firm działającej w wielu obszarach, m.in. zajmującej się poszukiwaniami i wydobyciem gazu ziemnego oraz ropy naftowej?

O piątej rano ubieram kombinezon ochronny i zjeżdżam do podziemnego magazynu gazu;-) A tak bardziej serio, to w dużej mierze praca biurowa, z komputerem i systemami danych, częściej z Excelem i Power Pointem niż z Wordem. Druga strona pracy w IR to spora liczba spotkań – najpierw wewnętrznych, dla pozyskania wiedzy lub ustalenia kwestii wymagających raportowania. Następnie zewnętrznych – z analitykami i inwestorami, których organizujemy ponad sto rocznie. Kalendarz pracy ustalają daty raportów okresowych i ich przygotowywania. Codzienne obowiązki to miks finansów, prawa i komunikowania. 

Pański zespół liczy (łącznie z Panem) dwie osoby. W większości polskich spółek IR prowadzi jedna, góra dwie osoby. Czy obecny skład jest odpowiedzią na ilość i zakres zadań, jakie Państwo realizujecie (biorąc pod uwagę wielkość Pana Spółki)?

W WIG20 zespoły IR liczą raczej 3-5 osób, zależnie od szczegółowego zakresu obowiązków działu. Wynika to ze skali działań takich spółek i ich grup kapitałowych, liczących niekiedy po kilkadziesiąt podmiotów. To także efekt norm prawnych, które skutkują ponad 200 raportami bieżącymi rocznie takiej spółki jak PGNiG. Dodajmy do tego zróżnicowany profil biznesowy dużych grup kapitałowych, który wymaga wiedzy z kilku branż. I na koniec – dużą i zróżnicowaną bazę inwestorów z Polski i zagranicy, którzy są wspomagani informacjami od kilkunastu pokrywających PGNiG domów maklerskich. Gdyby nie pomoc koleżanek i kolegów z różnych działów firmy, dwie osoby by tego nie udźwignęły.

Jak Pan ocenia głównego giełdowego regulatora, czyli Komisję Nadzoru Finansowego? Na ile Pana zdaniem jej działalność przyczynia się do umacniania transparentności na polskim rynku kapitałowym?

Od strony relacji inwestorskich działania KNF wspierają budowę rynku kapitałowego. Trzeba docenić akcje edukacyjne i wyznaczanie linii interpretacyjnej przepisów prawnych, a także upominanie spółek i osób naruszających te przepisy. Dobrze, że wydawane są stanowiska KNF dotyczące aktualnych tematów (np. komunikacji dywidend, opcji walutowych) – pytanie jednak czy czasami nie za późno? Czy nie za wolno reagujemy w Polsce na zmiany w otoczeniu, jak choćby na modną ostatnio w krajach anglosaskich kwestię ujawnień informacji cenotwórczych w mediach społecznościowych?

Jak Pan sądzi, czy w najbliższych latach Spółki dostrzega potencjał który drzemie w elektronicznej komunikacji ze swymi interesariuszami, czy może jednak status quo zostanie zachowany jeszcze przez długie lata?

Wiele spółek już go dostrzegło. W komunikacji z klientami czy społecznościami lokalnymi to już oczywistość. W kontekście akcjonariuszy wskazałbym na spółki technologiczne (IT, telco) oraz te z mocnymi markami konsumenckimi jako liderów w wykorzystaniu nowych technologii. Wśród inwestorów to jest jednak nadal etap „budowania popytu” na tego typu działania. Elektroniczne walne zgromadzenia, użycie social media w IR czy nawet proste czaty z inwestorami to jeszcze przez lata nie będzie standard.

Jak Pan ocenia plany mające na celu ograniczenie częstotliwości publikowania raportów okresowych? Dyrektywa Unii Europejskiej regulująca ww. kwestię weszła w życie w listopadzie 2013 r. Najistotniejsza zmiana przepisów unijnych dotyczy zakazu ustanawiania przez Państwa macierzyste obowiązków publikacji raportów okresowych innych niż raporty roczne i półroczne. Czy Pana zdaniem wdrażanie takiej dyrektywy w obecnej fazie rozwoju rynku kapitałowego ma jakikolwiek sens? Moim zdaniem nie przyniesie ona wiele dobrego dla rynkowej przejrzystości oraz w kwestii równego dostępu do informacji.

Paradoksalnie, te zmiany mogą być korzystne dla IR. Brak sztywnych przepisów prawa może spowodować większą konkurencję w tym zakresie miedzy spółkami: kto chce być lepiej postrzegany i wyceniany, będzie publikować więcej danych niż wynika to z ustaw i rozporządzeń. Zakładam, że największe spółki z GPW będą stosować jakiś rodzaj okresowych ujawnień. Świetnym przykładem są tu np. comiesięczne lub cokwartalne raporty bieżące ze wstępnym poziomem sprzedaży lub danymi operacyjnymi. Już teraz stosują je  niektóre firmy handlowe czy paliwowe. Podobne raporty praktykujemy w PGNiG, a wcześniej – w Orbis S.A.

Patrząc szerzej, implementacja zapisów dyrektywy przyniesie pewne ryzyka dla rozwoju młodego rynku kapitałowego w Polsce. Czy spółki nie zawiodą inwestorów pod kątem przejrzystości, bezpieczeństwa inwestycji i równego dostępu do informacji? Będzie to na pewno duże wyzwanie. Pamiętajmy zarazem, że dyrektywa daje krajom możliwość „w drodze odstępstwa” wymagania dodatkowych informacji okresowych. Na początku roku KNF przeprowadzał ankietę wśród emitentów w tej sprawie, pytając m.in. o obciążenia związane z raportami okresowymi.

Społeczna odpowiedzialność biznesu to ważny element działalności PGNiG. Czy mógłby Pan przedstawić jak wygląda w praktyce wdrażanie CSR w Pańskiej Spółce? Czy Pana zdaniem w niedalekiej przyszłości można liczyć na upowszechnienie raportowania przez Spółki treści fakultatywnych, wykraczających poza „program minimum” w IR? Czy Państwo również zamierzacie jeszcze bardziej zintensyfikować działania w tym zakresie?

W tak dużej grupie, działającej do tego w obszarze gazowo-naftowym i energetycznym, CSR to ważny i szeroki temat, którego strategia jest określona na najwyższym szczeblu. By nie wchodzić w szczegóły wdrażania CSR w PGNiG spójrzmy na jej aspekt inwestorski. I tu przyznam, że inwestorzy instytucjonalni bardzo rzadko są zainteresowani społeczną odpowiedzialnością biznesu. Na spotkaniach pada niewiele pytań o relacje ze społecznościami lokalnymi, emisje gazów cieplarnianych, efektywność energetyczną czy kwestie pracownicze. W swych działaniach PGNiG z pewnością wykracza poza wymagane minimum, czego dowodem jest wieloletnia obecność w indeksie Respect.

Co Pan sądzi o mediach społecznościowych i ich użyteczności w praktycznym prowadzeniu relacji inwestorskich?

Media społecznościowe są modne. Czy działania internetowe typu aktywność na forach, prowadzenie newsletterów, Akcja Inwestor Pulsu Biznesu czy nawet publikacja na youtube.com nagrań z konferencji inwestorskich to już social media? Jeśli tak, to jak najbardziej mogą być użyteczne. Podobnie jak np. promowanie eventów IR na Twitterze czy opublikowanego wcześniej raportu okresowego na profilu firmy na Facebooku. Na pewno w najbliższym czasie nie zastąpią one „nieśmiertelnego” ESPI i wymogów prawnych z nim związanych. A jeszcze daleko nam do budowania faktycznych społeczności inwestorskich skupionych wokół spółki, złożonych z jej obligatariuszy i akcjonariuszy indywidualnych. Tu media są jedynie narzędziem, czego przykładem są kluby akcjonariuszy dużych spółek francuskich czy niemieckich, funkcjonujące od dekad.

System ESPI to zmora wielu praktyków IR. To bodajże jedna z niewielu pozostałych branż, w której podstawowe narzędzie służące do sprawozdawczości tak odstaje od możliwości, jaki współczesnemu użytkownikowi daje Web 2.0 Jak Pan sądzi, czy doczekamy się zmian w tym zakresie, np. uwolnieniu klienta ESPI bądź sprawozdawczej alternatywy – konkurencyjnego podmiotu (programu, narzędzia etc), który zrobi to po prostu lepiej, z większym naciskiem na usability?

Patrząc na rynki zachodnie pewnie za kilka lat odejdziemy od „urzędowego” ESPI na rzecz rynkowych systemów newswire. Tym większa będzie musiała być współpraca między IR i PR spółek.

Adam Kucza – analityk finansowy Działu Relacji Inwestorskich i Sprawozdawczości Zarządczej PGNiG S.A.

Grupa PGNiG jest liderem na rynku gazu ziemnego w Polsce. Podstawowy obszar działalności Grupy to wydobycie i sprzedaż gazu ziemnego oraz ropy naftowej. Zarówno w kraju, jak i za granicą prowadzimy działania związane z badaniami geofizyczno-geologicznymi, poszukiwaniem złóż oraz ich eksploatacją. By zapewnić stałe i nieprzerwane dostawy gazu ziemnego, korzystamy z nowoczesnych podziemnych magazynów gazu. Gaz trafia do klientów w Polsce poprzez ponad 120 tysięcy kilometrów naszych gazociągów.

Od 2012 roku i przejęcia elektrociepłowni warszawskich rozwijany jest w ramach Grupy segment wytwarzania ciepła i energii elektrycznej. Od września 2005 roku PGNiG jest notowane na Giełdzie Papierów Wartościowych w Warszawie i wchodzi w skład indeksu największych spółek GPW, czyli WIG30. Nieprzerwanie, od października 2009 roku PGNiG zalicza się do indeksu Respect, obejmującego firmy odpowiedzialne społecznie. Spółki wchodzące w skład Grupy PGNiG zatrudniają około 31 tysięcy pracowników.

fot. press pack PGNiG

Grzegorz Surma

Print This Post Print This Post

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

7 + 13 =