O pracy na „stendbaju” słów kilka

Jak mówi stary dowcip „saper myli się tylko dwa razy. Pierwszy raz, gdy się żeni”. Doradca IR pracujący na tzw. „stendbaju” często myli się tylko raz..

Nie każdy emitent potrzebuje usług doradczych oferowanych w trybie, który w ramach usług Wortalu Relacji Inwestorskich nazywamy „standby report”. To kompleksowa usługa doradztwa w dziedzinie obowiązków informacyjnych (czyli compliance advisors), świadczona w trybie 24/7. Stała opieka nad sprawozdawczością klienta, prowadzona w sposób zdalny. Podstawowym narzędziem kontaktu ze spółką jest telefon i skrzynka mailowa.

Nie dla każdego

Może to truizm, ale nie każdy nadaje się do takiej pracy. Ba, nie każdy powinien ją podejmować. Szczególnie tyczy się to tych osób, dla których święte są godziny pracy „od do”, oraz za najważniejszą zasadę uznają work – life balance. Tak, w „standby report” wymagana jest określona konstrukcja psychiczna i stuprocentowa koncentracja na celu – potrzebach klienta. Predyspozycje są sprawą kluczową i nie wszyscy temu podołają – to całkowicie zrozumiałe. Nie każdy przecież znajduje satysfakcję w tak wymagającej psychicznie (i fizycznie) pracy. Nie każdemu muszą odpowiadać regularne podróże z laptopem oraz z włączoną stale komórką.

Predyspozycja + wiedza merytoryczna

Doradcą świadczącym usługi w trybie standby nie zostanie nikt z niewielkim doświadczeniem branżowym. Powiem więcej – nie powinien on nim być, chyba że wdraża się w zagadnienie pod kuratelą starszego, doświadczonego kolegi/koleżanki, bezpośredniego przełożonego etc.

Taki mentoring jest bardzo wskazany. Wiedza merytoryczna to drugi z podstawowych czynników. Dlaczego? Praca w trybie „ciągłego czuwania” to reagowanie na różnorodne zapytania od klientów. To również potrzeba przedstawienia (i uargumentowania!) opinii na temat konkretnego case’a z dziedziny obowiązków informacyjnych, który najbardziej trapi klienta. To używanie jak najprostszego, zrozumiałego języka, nawet gdy tłumaczymy zawiłe prawne kwestie z dziedziny compliance. To unikanie zbędnego krasomówstwa i przysłowiowego „lania wody”.

Ciężki kawałek chleba, nieprawdaż? Ale to fascynujące zajęcie. Tutaj najbardziej liczą się konkrety. Doświadczenie zawodowe jest niezbędne. Bez niego ciężko będzie utrzymać się w wymaganym, sprawozdawczym 24-godzinnym terminie. Warto to zagadnienie omówić szerzej na konkretnym przykładzie:

Jesteś doradcą. Po godzinie 16-tej kontaktuje się z Tobą spółka, która głowi się nad zagadnieniem informacji poufnej, a konkretnie nad zakwalifikowaniem danego zdarzenia do tej właśnie kategorii. Czy to jest informacja poufna, czy nie jest? Klient przedstawia Ci całe niezbędne tło zdarzenia i …. prosi o opinię. Jesteś doradcą.

Co zrobisz? Zegar bije. Termin 24-godzinny zbliża się z każdą upływającą sekundą. Pamiętaj również o tym, iż Komisja Nadzoru Finansowego w swej historii karała już emitentów, którzy publikowali obligatoryjny komunikat następnego dnia po zajściu danego zdarzenia – mimo iż termin 24-godzinny był zachowany! Argumenty regulatora były następujące: udowodniono emitentowi, iż wszedł w posiadanie informacji znacznie wcześniej (w tym przypadku – poprzedniego dnia) i był (zdaniem Komisji) w stanie opublikować wymagany raport bieżący w krótszym czasie, niż realnie zdecydował się to zrobić.

Co zatem zrobisz? Jak odpowiesz klientowi? W jakim czasie? Jesteś gotów na taka pracę i taki tryb?

To niezmiernie istotne pytanie dla każdego, kto rozważa pracę w takim trybie w naszej branży. Zaufanie jest w tym momencie najważniejsze. Zaufanie, iż druga strona nie zostawi klienta w potrzebie. Że będzie w stałym kontakcie. Pomoże całą swoją wiedzą, doświadczeniem, z wykorzystaniem dotychczasowej praktyki rynkowej, jak i znajomością zachowań giełdowego regulatora. Dobry doradca posiada umiejętność przewidywania kilku ruchów naprzód – jak w szachowej rozgrywce. Będzie wiedział, na ile można sobie pozwolić, a kiedy zdecydowanie nie warto podejmować tego ryzyka. To praca dla osób konkretnych i zdecydowanych, potrafiących brać odpowiedzialność za podjęte decyzje. Gdyby klient był sam pewny swych decyzji, nie potrzebowałby Twoich opinii i doradztwa, nieprawdaż?

Pasja rodzi profesjonalizm

Taka praca ma również wiele niewątpliwych zalet. To stałe weryfikowanie (i utrwalanie!) zdobytej do tej pory wiedzy. To stała nauka czegoś nowego. To kopalnia praktycznych branżowych case studies. Nauka na konkretnych przykładach przynosi najwięcej zalet. A Ty czujesz się pewniej z każdym kolejnym sprawdzonym i przygotowanym raportem – bieżącym lub okresowym.

Polecam 🙂

Grzegorz Surma

Print This Post Print This Post

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

eleven − three =