„MAR zmieni filozofię funkcjonowania spółki na rynku kapitałowym” – relacja z seminarium KNF

Nasz giełdowy regulator, czyli Komisja Nadzoru Finansowego nie tylko ostrzega, poprawia i karze emitentów, ale również prowadzi działalność edukacyjną. To niezmiernie ważne w kontekście zbliżającej się sprawozdawczej rewolucji, wynikającej z unijnych rozporządzeń MAR oraz Transparency II. Wczoraj miałem możliwość wzięcia udziału w seminarium pn. „Nowe regulacje dotyczące obowiązków informacyjnych spółek giełdowych”, organizowanym przez giełdowego regulatora, które dotyczyło wyłącznie ww. kwestii. Zapraszam do przeczytania relacji z tego wydarzenia.

Spotkanie zorganizowano w warszawskiej siedzibie KNF. To druga edycja tego wydarzenia – pierwsza adresowana była do członków zarządów spółek giełdowych. Druga przeznaczona była dla przedstawicieli spółek i managerów IR, bezpośrednio odpowiadających za wykonywanie obowiązków informacyjnych.

Znaczenie obowiązków informacyjnych

Na seminarium przybyło liczne grono gości (ponad 100 osób). Przybyłych przywitał dyrektor Departamentu Nadzoru Obrotu, p. Robert Wąchała i zaprosił do wysłuchania pierwszej części spotkania – prelekcji mecenasa Macieja Zaleśkiewicza z Departamentu Nadzoru Obrotu. Prelegent na wstępie przypomniał znaczenie obowiązków informacyjnych spółek giełdowych zarówno dla rynku, emitentów jak i członków zarządu. Przedstawiono podstawowe znaczeniu sprawozdawczości – wyeliminowaniu asymetrii informacyjnej, która uprzywilejowuje część inwestorów, zaburzając równy dostęp do informacji, a co za tym idzie podejmowanie (lub zaniechanie) decyzji inwestycyjnej.

Transparency II – obecny stan prac

Prelegent przedstawił stan zmian prawnych związanych z Dyrektywą Transparency II. Termin implementacji (początek obowiązywania) ww. aktu prawnego to 26 listopada 2015 roku. Jednak nic nie jest tak proste, jak mogło by się wydawać. Podczas seminarium zaprezentowano stan prac legislacyjnych (stan na 14 kwietnia 2015 r.) Jak prezentuje się on w rzeczywistości? Zakończono konsultacje publiczne, a przed nami nowelizacja „Ustawy o ofercie publicznej (…)” w zakresie zmiany definicji „państwa macierzystego”, notyfikacji akcjonariuszy i sankcji.

To jednak nie koniec zmian. Nowelizacja dotknie również „biblię IR-owca”, czyli powszechnie znane i stosowane „Rozporządzenie w sprawie informacji bieżących i okresowych (…) – m.in. w zakresie raportów okresowych oraz wprowadzenia (dla wybranej grupy emitentów) tzw. raportu o płatnościach.

Niestety, prace legislacyjne nie zostały jeszcze rozpoczęte. Ta informacja jest zdecydowanie warta dodatkowego komentarza – jako iż jesteśmy w roku wyborczym, prawdopodobieństwo ich rozpoczęcia i zrealizowania w miarę szybkim czasie maleje z każdym dniem. Osobiście jestem dosyć sceptyczny w tej kwestii i nie sądzę, by udało się dokonać implementacji ustaleń z Transparency II we wstępnie deklarowanym terminie.

Okresowe obowiązki sprawozdawcze – co nas czeka?

Jak pisaliśmy już na łamach Wortalu, jedną z najważniejszych zmian płynących z Transparency II jest pozostawienie obowiązku publikowania raportu rocznego i półrocznego – państwa członkowskie mogą wymagać od emitentów publikowania dodatkowych informacji finansowych (tj. w tym kontekście raportów kwartalnych), jeżeli „wymóg ten nie będzie stanowił znaczącego obciążenia finansowego dla emitentów oraz wymaganie informacje są proporcjonalne do tego, co przyczynia się do decyzji inwestycyjnych”.

Sygnały płynące zarówno z rynku, jak i od prelegentów pozwalają na założenie, iż utrzymany zostanie kwartalny obowiązek sprawozdawczy. Można rzec – na szczęście, bo półroczna (albo i dłuższa, gdyż w ramach Transparency II obowiązek publikacji raportu półrocznego zostanie wydłużony z 2 do 3 miesięcy liczonych od zakończenia półrocza danego roku obrotowego) dziura informacyjna to byłoby „o wiele za wiele” dla inwestorów i pozostałych interesariuszy. W niektórych przypadkach mogłaby spełnić się smutna prawidłowość „była spółka, nie ma spółki”. A inwestor pozostałby z bezwartościowymi zapisami na rachunku maklerskim.

Niestety, w tym przypadku również mamy opóźnienie czasowe. Rodzaje raportów okresowych oraz zawartość wymaganych informacji zostanie doprecyzowana w znowelizowanym „Rozporządzeniu Ministra Finansów w sprawie informacji bieżących i okresowych (…)”. Prelegent w trakcie swego wystąpienia wspomniał o trzech istotnych zmianach, obecnie rozważanych przez regulatora:

  • likwidację obowiązku publikacji raportu kwartalnego za IV kwartał (warto dodać, iż w obecnej rzeczywistości prawnej wielu emitentów tego raportu już nie publikuje, gdyż ma taką możliwość. Zgodnie z § 102 „Rozporządzenia w sprawie informacji bieżących i okresowych (…)” emitent nie ma obowiązku publikowania raportu za ostatni kwartał roku obrotowego, jeżeli sporządzi raport roczny w terminie 80 dni od daty zakończenia roku obrotowego, którego dany raport dotyczy,
  • druga zmiana jest związana z wydłużeniem terminów przekazywania raportów kwartalnych do publicznej wiadomości. Obecnie, zgodnie z § 101 „Rozporządzenia (…) to nie później niż 45 dni od zakończenia kwartału (wyjątek to raport za IV kwartał – 60 dni od daty zakończenia kwartału). Rozważana przez Komisję zmiana wydłużałaby ten termin do 60 dni,
  • zmiana numer trzy to ograniczenie zawartości raportów kwartalnych. Na razie nie mamy dodatkowych szczegółów, jakie ew. obligatoryjne elementy kwartalnej sprawozdawczości zostałyby usunięte

O karach słów kilka…

Dyrektywa Transparency II to również sankcje, które rosną nawet dziesięciokrotnie, w porównaniu do aktualnie obowiązujących przepisów. Prowadzący analizował z uczestnikami seminarium kilka najważniejszych przykładów: kara pieniężna dla członka zarządu, w przypadku rażącego naruszenia obowiązków informacyjnych przez emitenta to obecnie do 100 tys. zł. Nowe regulacje powiększają tę kwotę dziesięciokrotnie, do 1 mln zł. Dochodzi do tego nowa sankcja dla członków rady nadzorczej – kara pieniężna do wysokości 50 tys. zł w analogicznym przypadku (rażące naruszenie obowiązków informacyjnych). Najbardziej złowieszczo prezentuje się zapowiadany pięciokrotny wzrost kary finansowej, nakładanej bezpośrednio na emitenta (obecnie to 1 milion złotych i/lub wykluczenie z obrotu giełdowego, w przyszłości kara aż do 5 milionów złotych lub 5% rocznego przychodu, jeżeli kwota ta przekraczałaby 10 milionów złotych, lub do kara do wysokości dwukrotności kwoty uzyskanej korzyści lub strat unikniętych w wyniku naruszenia w przypadku, gdy możliwe będzie ustalenie tych kwot.

Sam jestem bardzo ciekawy, czy rzeczywiście tego typu sankcje zaistnieją realnie. Oczywiście, to górne widełki kwot. Regulator bywa również wyrozumiały, na co zwracał uwagę mecenas Zaleśkiewicz. Warto zauważyć, iż Komisja w przypadku postępowania administracyjnego bierze pod uwagę również gotowość podmiotu dopuszczającego się naruszenia do współpracy z KNF podczas wyjaśniania okoliczności zdarzenia oraz „recydywę” – czy dany emitent wcześniej po macoszemu traktował obowiązki informacyjne, czy raczej stanowił przykład dobrej sprawozdawczości.

MAR – gdy wszystko staje się informacją poufną..

Kolejna część prelekcji poświęcona była w pełni Dyrektywie MAR. Jak zauważył dyrektor Wąchała, MAR to diametralna zmiana filozofii funkcjonowania sprawozdawczości na rynku kapitałowym. To zadanie „dla dorosłych i świadomych”. Wąchała dodał również, iż gdyby to zależało od niego, już dawno zniknąłby obligatoryjny katalog sprawozdawczy, co skutkowałoby większą wolnością (jak i odpowiedzialnością) w dziedzinie praktycznych obowiązków informacyjnych. Niestety, nie jestem aż takim optymistą jak dyrektor Departamentu Nadzoru Obrotu. Dałem temu wyraz m.in. w tekście „MARtwa sprawozdawczość?” oraz w komentarzu na sali.

Co zniknie z „Rozporządzenia (…)?”

Wracając do dyrektywy MAR – jak już pewnie wiecie, obligatoryjny katalog obowiązków informacyjnych zniknie. Oczywiście, nie oznacza to, że w pełni zniknie „Rozporządzenie w sprawie informacji bieżących i okresowych (…)”. Ze stanowiska Komisji wynika, iż dokument ten zostanie po prostu mocno ograniczony. Zostaną na jego łamach oczywiście pewne obligatoryjne raporty bieżące – np. te, wynikające z procedur dotyczących organizowania Zwyczajnych i Nadzwyczajnych Walnych Zgromadzeń Akcjonariuszy.

24 godziny to nie zawsze niezwłoczność!

Istotną zmianą, wynikającą z MAR jest również kwestia potraktowania terminu „niezwłoczna publikacja”. Niezwłocznie to niekoniecznie w terminie 24 godzin, pamiętamy o tym! Już w obecnym systemie prawnym bywały przypadki, gdy regulator po analizie sytuacji uznał, iż spółka miała możliwość opublikowania komunikatu wcześniej, niż w ciągu doby! Pamiętajmy zatem, iż im szybciej, tym lepiej. Oczywiście, jeżeli jesteśmy w stanie w szybkim terminie sporządzić wyczerpującą informację (zebraliśmy wymagane informacje, komunikat nie wprowadzi w błąd interesariuszy etc.)

MAR to również zmiany dotyczące procedury opóźniania informacji poufnej. Dyrektywa znosi obowiązek informowania Komisji o opóźnianiu danej informacji (tak, jak to wygląda dotychczas), zamiast tego wprowadza obowiązek informowania regulator niezwłocznie po podaniu tej informacji do wiadomości publicznej i złożenie wyjaśnienia na temat zajścia warunków tego opóźnienia (na żądanie KNF)

Szczegółowe procedury sporządzania tego typu komunikatów są jeszcze przed nami – określi je ESMA (Europejski Urząd Nadzoru Giełdy i Papierów Wartościowych), m.in. w zakresie prawnie uzasadnionych interesów emitenta oraz sporządzenia wykazu sytuacji, w których deklarowanie opóźnienia mogłoby wprowadzić w błąd opinię publiczną.

Istotne zmiany dotkną również listy insiderów (format listy zostanie określony również przez ESMĘ), natomiast sam obowiązek prowadzenia zostanie rozszerzony (oprócz, standardowo osób pełniących obowiązki zarządcze) o osoby związane z osobami pełniącymi obowiązki zarządcze oraz raportowanie transakcji ww. osób dot. akcji, instrumentów dłużnych, praw pochodnych bądź innych powiązanych z nimi instrumentów finansowych dopuszczonych do obrotu na rynku regulowanych, jak również w ASO.

Uwaga, emitenci z NewConnect!

Tutaj warto na chwilę się zatrzymać. Przypominam, iż ustalenia MAR (jak również nowe sankcje płynące z tej Dyrektywy) w takim samym stopniu dotyczą emitentów z rynku regulowanego, jak również NewConnect, jak i emitentów obligacji! Na tą chwilę trudno sobie wyobrazić, jak będzie wyglądać w praktyce obowiązywanie ww. prawa, szczególnie w kontekście spółek z „małej giełdy”. Już stutysięczna kara niewielkie przedsiębiorstwo z NewConnect może doprowadzić w stan upadłości. Pozostaje mieć nadzieję na trzeźwość osądu Komisji Nadzoru Finansowego.

Stałe 30 dni

Prelegent przedstawił również zmiany w kwestii okresów zamkniętych. Po wejściu w życie Dyrektywy MAR znikną dwumiesięczne, miesięczne i dwutygodniowe okresy (takie, jakie funkcjonują w obecnej rzeczywistości sprawozdawczej). Zamiast nich pojawi się 30 dni przed przekazaniem raportu okresowego. Ważne! Spółka będzie mogła zezwolić na dokonanie transakcji w trakcie okresu zamkniętego np. na podstawie indywidualnych przypadków, po zaistnieniu wyjątkowych okoliczności (vide trudna sytuacja finansowa). Czekamy również na ostateczną decyzję ESMY w tej sprawie – ma ona szczegółowo określić okoliczności, w których taki obrót będzie dozwolony.

Swoją drogą nie sądzę, by wielu emitentów decydowało się na taki „wyjątek od reguły”, szczególnie w początkowych miesiącach obowiązywania nowego prawa. Oczywiście, zdaje sobie sprawę iż będą naciski akcjonariuszy – szczególnie w przypadku spółek z większościowym akcjonariatem, ale na dzień dzisiejszy sądzę, iż więcej to przyniesie emitentom szkody, niż pożytku. Dlaczego? Przyczyna jest prosta. Takie „wyjście przed szereg” nie będzie na rękę wielu emitentom. Po co zwracać w taki sposób na siebie baczne oko giełdowego regulatora? : )

Cisza przed burzą?

Jak widać, zmiany zapowiadają się rewolucyjnie. Dziwię się trochę spokojowi Komisji, bo z mojego doświadczenia to zmiana, której na rynku kapitałowym nie było. Nie w takim zakresie. Z tego zapewne powodu ostatnia część seminarium była panelem dyskusyjnym, w którym prócz dyr. Wąchali i mecenasa Zaleśkiewicza wzięła udział p. Agnieszka Burak, Naczelnik w Departamencie Nadzoru Obrotu.

Pytań było wiele. Goście mieli okazję rozwiać swoje wątpliwości, konfrontując je „u źródła”. Niestety, na dzień dzisiejszy nie wiemy jeszcze wszystkiego (KNF również nie wie), a czasu nie pozostało przecież tak wiele do obowiązywania nowych regulacji. Wiele zależy od tego, kiedy ESMA uchwali brakujące akty prawne, o których wspomniałem na łamach tego tekstu.

ESPI – krok naprzód, dwa kroki wstecz

Czego jeszcze możemy się spodziewać? Zmian w Elektronicznym Systemie Przekazywania Informacji, czyli znany wszystkim ESPI. Niestety, zmiany nie dotkną technikaliów i nie zapowiada się żadna rewolucja w tej kwestii, więc zapewne nadal pozostaniemy w poprzedniej technicznej epoce. Nie przestaje mnie to dziwić. Zapewne dziwi też innych, dla których praca na nowoczesnych webaplikacjach, w chmurze to codzienność. ESPI zabiera nas za każdym razem w sentymentalną podróż w poprzednią dekadę. Klimaty retro bywają miłe, ale nie w tym przypadku. Dziwi mnie zadowolenie giełdowego regulatora z tego systemu. Argument jest prosty – bezpieczeństwo i brak poważnej awarii do tej pory. Fakt, ale to trochę za mało, jak na dzisiejsze czasy i standardy oraz markę polskiej giełdy.

Reasumując – dobrze, że KNF edukuje, mam nadzieję, iż będzie czynił to nadal, nawet z większą częstotliwością. Ze swej strony powiem, iż w najbliższych miesiącach wiele materiałów na Wortalu będzie poświęconych jedynie nowym regulacjom. To najważniejszy temat dla managerów IR oraz emitentów w perspektywie kolejnych miesięcy. Zostańcie z nami, by być na bieżąco w tej kwestii!

Grzegorz Surma

logo: KNF

Print This Post Print This Post

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

one × 3 =