Konferencja SEG „Identyfikacja i prezentacja informacji finansowych w raporcie rocznym i poza nim” – nasza relacja

20 stycznia 2016 r. miałem przyjemność wziąć udział w warszawskiej konferencji Stowarzyszenia Emitentów Giełdowych „Identyfikacja i prezentacja informacji finansowych w raporcie rocznym i poza nim”. Byliśmy patronem medialnym tego wydarzenia, zapraszam do zapoznania się ze szczegółową relacją!

Rola cenotwórczej informacji finansowej oraz jej analizy jest niezmiernie istotna w kontekście zbliżających się zmian prawodawczych. Styczniowa konferencja w całości była poświęcona tego zagadnieniu. Cieszy mnie ten fakt, gdyż niniejszy obszar wiedzy jest bardzo istotny, nie tylko dla branżowych praktyków, którzy OSR – 1 znają już na wyrywki : )

5Konferencję otworzył prezes SEG, dr. Mirosław Kachniewski, którzy przywitał gości oraz prelegentów. Kachniewski w trakcie swego krótkiego wystąpienia zwrócił uwagę na tematykę konferencji.  Jest ona niezmiernie istotna w obecnym momencie, gdy działy finansowo – księgowe emitentów dokonują zamknięcia roku oraz przygotowują raporty roczne za 2015. Zarządy mogą już dysponować wstępnymi informacjami na temat wyników rocznych. Jak powinny się zachować? Jak je komunikować? Czy publikować je od razu, jako informacje poufne? Może lepiej jest poczekać do dnia publikacji raportu rocznego? Jak podejść do tego zagadnienia, by ograniczyć do minimum ryzyko? Prezes SEG przypomniał, iż jeżeli publikacja raportu okresowego może wiązać się z zaskoczeniem rynku i zmianą kursu, warto się do tego solidnie przygotować i rozważyć wcześniejszą publikację raportu bieżącego. Dlaczego?  By przygotować rynek do informacji, które mogą okazać się zaskakujące i mocno zachwiać kursem.

Panel I – Powstawanie informacji finansowej w spółce giełdowej

Pierwszy z paneli dyskusyjnych poświęcony był powstawaniu informacji finansowej w spółce giełdowej. Dyskusję otworzył Dariusz Witkowski, wiceprezes SEG, który powitał przybyłych gości oraz panelistów, po czym przytoczył dane interesującego slajdu z Kongresu Zarządów SEG. Tematem slajdu był czas powstawania cenotwórczej informacji finansowej w spółce. Jak osoby zarządzające widzą kwestię powstawania tej informacji?

51,6% ankietowanych uważało, że taka informacja powstaje już w momencie zaksięgowania wszystkich przychodów i kosztów w systemie finansowo – księgowym na dzień bilansowy.

Jak to widzą biegli?

2Monika Kaczorek, biegły rewident, członek zarządu Krajowej Rady Biegłych Rewidentów przedstawiła zebranym opinię nt. zdarzeń cenotwórczych finansowo. Jak widzą to zagadnienie biegli rewidenci? To m.in. analiza i coroczna weryfikacja goodwillu, analiza zapasów. Kiedy zatem pojawi się informacja cenotwórcza?  Przez cały rok. W momencie, gdy zarząd poweźmie informację o kwotach, które będą ujęte w sprawozdaniu finansowym. Kaczorek zwróciła również uwagę na ciekawy przypadek – czy informacja, że nie zostaną utworzone żadne rezerwy/odpisy również może być cenotwórcza? W pewnych okolicznościach jak najbardziej.

Wyobraźmy sobie następującą sytuację. Przez szereg lat działalność spółki X nie wykazywała się zbytnią rentownością, więc co roku pojawiały się odpisy. Gdy w ostatnim roku ich już nie będzie, rynek może okazać zaskoczenie, co w konsekwencji skutkuje ryzykiem odbicia się na kursie. Istotne jest, iż zdaniem prelegentki informacja cenotwórcza nie jest informacją która powstaje po uzgodnieniu danych finansowych z biegłym rewidentem (takiej odpowiedzi w SEG-owskiej ankiecie udzieliło 4,8% osób)

Dariusz Witkowski dodał, iż raporty okresowe nie powinny być jedynym źródłem finansowych danych cenotwórczych. Należy stale analizować sytuację finansową emitenta i elastycznie reagować w razie potrzeby. Nie można o tym zapominać.

Dwa kluczowe momenty powstawania cenotwórczej informacji poufnej

3Kolejnym prelegentem był Edmund Kozak, wiceprezes IPO Doradztwo Kapitałowe. Zauważył, iż narasta tendencja by dane finansowe w raportach okresowych publikować wcześniej. Jak w takim przypadku wynika proces powstawania informacji poufnej? Możemy wyróżnić dwa kluczowe momenty. Pierwszym jest zaewidencjonowanie przychodów i zaprognozowanie kosztów. Kolejnym jest badanie przez biegłego  oraz implementowanie jego uwag na bieżąco do sprawozdania. Ważne by pamiętać, iż wiedza o powstawaniu informacji  cenotwórczej zazwyczaj nie pojawia się w spółce z dnia na dzień. To proces, rozciągnięty w czasie. Przykładowo, gdy zarząd podejmuje decyzje o stworzeniu rezerw/odpisów, to niezwłoczność ew. publikacji tych informacji liczy się od podjęcia ww. decyzji przez osoby zarządzające. Prelegent dodał również, iż od momentu zakończenia okresu obrachunkowego aż do publikacji raportu warto obserwować, jaka jest sytuacja nie tylko ze zdarzeniami bezpośrednio wynikającymi z decyzji zarządu, lecz również cyframi, pojawiającymi się w raporcie.

Jak skutecznie zarządzać danymi wrażliwymi?

Następnym z prelegentów był Paweł Małkiński, prezes Capital Market Solutions Group, który przedstawił zasady zarządzania danymi wrażliwymi w spółce. Co jest najbardziej istotne? Stworzenie właściwej świadomości – zarówno po stronie zarządu jak i kadry kierowniczej. Należy pamiętać również o nieujawnieniu takich informacji osobom nieuprawnionym.

6Mariusz Kuciński, Partner w PKF Consult dodał, iż w procesie identyfikowania informacji cenotwórczych ważna jest indywidualna analiza oraz rynkowy feedback, płynący od inwestorów i analityków, potwierdzający jakie dane uznają oni za istotne oraz jak duża ich zmienność może wpływać na rynkowy odbiór. To w dużym stopniu kwestia indywidualna dla każdej spółki, zależąca mocno od charakteru działalności. Jak to skutecznie zrobić? Po pierwsze – należy wytypować istotne parametry dla rynku, po czym przeprowadzić analizę, jaka zmiana danego parametru jest istotna dla rynku.

Ustalamy „trigger”

Edmund Kozak przedstawił rolę „triggera”, czyli zdarzenia/czynnika, który może wywołać obowiązek sprawozdawczy. Spółka często sama nie wie, kiedy dana informacja stanie się cenotwórcza – do czasu, aż stanie się coś niespodziewanego. Właśnie taką sytuację należy  rozważyć pod kątem zaistnienia obowiązku informacyjnego. Inna sytuacja to opublikowanie szacunkowych wyników finansowych, gdy w spółce zaistniała obawa co do zaufania w poufności tych wyników. Często spółki zastanawiają się co to znaczy że ich wyniki będą odbiegały od consensusu? By to stwierdzić, warto na bieżąco kontaktować się z analitykami, mającymi branżowe doświadczenie w tym temacie. Dzięki takim działaniom będziemy w stanie określić progi istotności. Kozak zwrócił ponadto uwagę na negatywny aspekt publikacji części raportów za IV kwartał, częstokroć znacznie różniących się od raportów rocznych (po ich zaudytowaniu), co mogło wpłynąć na rynkową nerwowość.

Rola OSR – 1

4Paweł Małkiński dodał, iż nie warto poddawać w wątpliwość wcześniejszej publikacji informacji finansowych, szczególnie iż OSR – 1 zachęca do takich publikacji. Jego zdaniem przez wiele lat polski rynek kapitałowy żył w pewnym zakłamaniu. Istniało duże przyzwolenie na fakt, iż wyniki finansowe pojawiają się jedynie w formie raportów okresowych. OSR -1 powinien być zatem jednocześnie drogowskazem, jak i inspiracją dla emitentów. Nie można jednak zapominać, iż OSR – 1 to jedynie przykładowy otwarty katalog zdarzeń, który ich nie wyczerpuje! Autorzy OSR – 1 na łamach dokumentu zaprezentowali zdarzenia, które należy wziąć pod uwagę, gdyż z reguły są one wspólne dla wszystkich emitentów.

Dlaczego wspomniany katalog nie jest wyczerpujący? Bo w wielu spółkach występują np. zdarzenia jednorazowe, bardzo indywidualne, ale również mogące mieć cenotwórczy charakter! Warto się wówczas zastanowić, jak takie dane zdarzenie jednorazowe wpływa na pozycje sprawozdania finansowego.

Co do progu istotności, warto go ustalać w pewnym przedziale, a nie „twardych” kwotach. Prelegent zaprezentował ciekawy przykład – gdy emitent znajduje się w trendzie wzrostowym i założy sobie jeden próg sprawozdawczy na poziomie np. 15%, to przełamanie tego trendu i nagłe pogorszenie wyników może być wydarzeniem bardziej istotnym nawet wówczas, gdy znajduje się poniżej ww. kwoty.

Surowe sankcje coraz bliżej..

Małkiński przedstawił również ryzyka związane z niewłaściwym raportowaniem informacji niefinansowych, szczególnie pod kątem wejścia w życie Rozporządzenia MAR oraz dyrektywy Transparency II. Warto pamiętać, że to nie MAR bezpośrednio wprowadzi nam ogromne sankcje. Zaistnieją one w giełdowych realiach na mocy nowelizacji „Ustawy o ofercie”, do której zaimplementowane zostaną kary wynikające z Transparency II. Bardzo możliwe, że nastąpi to już na wczesną wiosnę 2016 r. Od kilku lat następuje bowiem zmiana trendów w zakresie identyfikacji i raportowania informacji poufnej, jak również zmiany podejścia regulatora – Komisji Nadzoru Finansowego.

Warto zwrócić również uwagę na zróżnicowanie kar. Nie można zapominać, iż kary za nienależyte wykonywanie obowiązków informacyjnych są mniejsze niż sankcje za złamanie zakazu wykorzystania i ujawnienia informacji poufnej. Złamanie zasad związanych z raportowaniem to sankcja administracyjna. Nieuprawnione wykorzystanie informacji poufnej wiąże się już z odpowiedzialnością karną. To przestępstwo rynku finansowego, wiążące się z zaangażowaniem prokuratorskim. Małkiński przypomniał również istniejący sankcyjny trend – KNF nakłada w ostatnim czasie niewielkie kary na spółki, a duże na członków zarządu. Z czego wynika takie podejście? Karanie spółki to pośrednio karanie jej akcjonariuszy. Zdaniem prelegenta Komisja wychodzi zatem z założenia, iż należy karać osoby, które są za to bezpośrednio odpowiedzialne, czyli członków zarządu. Ryzyko jest zatem przeniesione głównie na osoby fizyczne.

Mariusz Kuciński odniósł się do kwestii ryzyka pojawienia się pozwów inwestorskich wobec osób zarządzających w spółce za niewłaściwe publikowanie informacji cenotwórczych. Jego zdaniem takie pozwy się pojawią  – wskazują na to obecne trendy. Monika Kaczorek dodała, iż prezentacja informacji poufnej w raporcie bieżącym nie zwalnia emitenta z obowiązku opublikowania tej informacji w samym sprawozdaniu finansowym.

Wnioski płynące z pierwszego panelu

7Dariusz Witkowski dokonał krótkiego podsumowania pierwszego panelu i  oraz przedstawił najważniejsze wnioski, które wypłynęły w trakcie dyskusji. Cenotwórcza informacja finansowa pojawia się wcześniej, niż raport okresowy. Moment raportowania wymaga przemyślenia – konieczne jest zatem prowadzenie permanentnej analizy danych finansowych, które pojawiają  się ustawicznie w procesie księgowania przychodów i kosztów. Ważne jest również to, iż nie istnieje jednorazowa, uniwersalna recepta dla wszystkich spółek. Każdy z emitentów musi oprzeć swą sprawozdawczość na wewnętrznej, solidnej polityce informacyjnej. Jak ją umiejętnie zbudować?

Należy skrupulatnie przeprowadzić proces dochodzenia do ww. wniosków, w tym analizę historyczną. Istotna jest również wiedza wewnętrzna oraz analiza zdarzeń, których możemy spodziewać się w przyszłości, biorąc pod uwagę specyfikę spółki.  Tak powstaje dojrzała polityka informacyjna.

Panel II – Znaczenie właściwej prezentacji danych finansowych

8Po krótkiej przerwie rozpoczął się drugi z paneli dyskusyjnych „Znaczenie właściwej prezentacji danych finansowych”, który poprowadził Piotr Biernacki, dyrektor strategiczny SEG. Najważniejszym elementem panelu była dyskusja na temat istotności publikowania prezentacji dla inwestorów oraz właściwe zaprezentowanie danych finansowych na jej łamach.

Biernacki ponadto zwrócił uwagę na rosnącą obszerność raportów okresowych (to dokumenty, potrafiące mieć nawet kilkaset stron), które nie do końca są „strawne” dla inwestorów.

Polski inwestor indywidualny nie czyta raportów okresowych

Michał Masłowski, wiceprezes SII w swym wystąpieniu zauważył, iż inwestor indywidualny z reguły nie czyta raportów okresowych. Dlaczego? Nie ma na to czasu. Sprawy zawodowe i rodzinne absorbują bo najbardziej. Masłowski przypomniał profil polskiego inwestora indywidualnego. Statystycznie jest nim 38 – letni mężczyzna, który zainwestował ok 30-40 tysięcy złotych w portfel 5-7 spółek. Na inwestycję przeznacza ok. 20 minut tygodniowo. Wg. badań SII ok. 3% inwestorów indywidualnych traktuje swą działalność inwestycyjną jako podstawową działalność  – można ich nazwać profesjonalistami. To inwestorzy z dużą branżową wiedzę, którzy znają raporty finansowe często na równi z zarządem i specjalistami spółki. Pozostała rzesza inwestorów działa „po godzinach”.

Co zatem należy zrobić, by dostarczyć inwestorom skutecznej informacji, która pozwoli im zrozumieć raporty kwartalne? Należy stworzyć dobrą prezentację inwestorską ,którą przejrzą. Na raport okresowy czasu raczej nie będą mieli.

Piotr Biernacki przypomniał, jak ważne dla inwestorów jest publikowanie na stronach internetowych emitentów aktualnych wyników finansowych (warto rozważyć publikację edytowalnych danych finansowych – GS). Niezmiernie ważny jest timing. Wspomniane wyniki nie mogą pojawić się kilka tygodni po publikacji raportu okresowego. To przysłowiowa „musztarda po obiedzie”. Sytuacją idealną będzie jak najszybsze udostępnienie tych danych interesariuszom.

Sposoby prezentacji danych w raportach okresowych

10Kolejny z prelegentów – Paweł Wieliczko, prezes Equity Market Consulting Group zauważył, iż często działania proinwestorskie (np. prezentacje, komentarze, aktualizacja danych) pojawiają się  niestety dopiero w sytuacji, gdy spółka przygotowuje się do jakiejś transakcji, np. emisji obligacji. To zbyt późna reakcja, która nie zastąpi działań długofalowych. W kwestii prezentacji danych w raportach okresowych, zdaniem prelegenta warto trzymać się przyjętego układu prezentowania danych. Może być on oparty na punktach „checklisty” z „Rozporządzenia w sprawie informacji bieżących i okresowych (…)”, ale może również mieć kształt indywidualny. Spółka w tej kwestii ma pełną dowolność.

Ważne jednak, by spełnić wymogi „Rozporządzenia” oraz nie zmieniać zbyt często sposobu prezentacji danych, zamieniać punktów raportu miejscami etc. To wprowadza jedynie chaos i irytuje inwestorów, gdyż zaburza stabilność.

Są sukcesy, a co z porażkami?

Uczestnicy panelu analizowali również kwestie opisywania negatywnych wydarzeń u emitentów na łamach raportów okresowych. Nie dziwi zbytnio fakt, iż w tych dokumentach z reguły nie znajdziemy takich informacji (chodzi o punkt raportu okresowego pn. „zwięzły opis dokonań/niepowodzeń emitenta w danym okresie sprawozdawczym”).

Biernacki zauważył, że z podobną zachowawczością spółki podchodzą do opisywania czynników ryzyka, którym podlegają ich spółki/grupy kapitałowe – nie mówiąc już o tym, iż o czynnikach ryzyka nie wspomina się na łamach prezentacji inwestorskich. A szkoda, gdyż przedstawienie czynników ryzyka obniża ryzyko informacyjne dla inwestorów.

Paweł Wieliczko wspominał również o czerpaniu feedbacku od inwestorów i analityków. Jeżeli mamy okazję otrzymać od nich dodatkowe informacje o tym, co chcieliby zobaczyć na łamach naszych raportów okresowych, warto takie dane publikować. To bezcenna informacja zwrotna.

11Zdaniem Piotra Biernackiego to fenomenalny przykład emanacji racjonalnego inwestora. Można tego typu zdarzenie wpisać do własnych indywidualnych standardów raportowania (ISR), gdyż to naturalne informacje cenotwórcze, których poszukują inwestorzy. Czyż nie jest to świetny argument do ew. dyskusji z nadzorcą o tym, co raportujemy , a czego nie?  Paneliści dyskutowali również nad kwestią podejścia do zagadnienia prezentacji danych, które nie zaistniały w spółce w danym okresie  sprawozdawczym. Czy należy je publikować (to obligatoryjne punkty z „Rozporządzenia”) z komentarzem „nie dotyczy”, czy można je pominąć, bo przecież się nie zdarzyły? Zdaniem Pawła Wieliczko jak najbardziej należy je publikować z ww. frazą „nie dotyczy” (podzielam tę opinię – GS). Zdaniem prelegenta, podobnie do tej kwestii podchodzi giełdowy regulator. Piotr Biernacki przestawił odmienną opinię, będąc przeciwny sztucznym „rozdymaniu” i tak już obszernych raportów okresowych.

Elementy skutecznej prezentacji inwestorskiej

9Michał Masłowski w swym kolejnym wystąpieniu przedstawił najważniejsze wady prezentacji inwestorskich. Są przeładowane slajdami i wykresami. Slajdy, na których (na każdym z nich) znajduje się pięć wykresów nie są niestety wyjątkiem. Kto jest w stanie to szybko zrozumieć, szczególnie będąc branżowym laikiem? Najważniejszymi elementami, wpływającymi na jakość prezentacji inwestorskiej są konsekwencja, schludność,  estetyka prezentacji oraz prostota przekazu.

Piotr Biernacki stwierdził, iż prezentacja musi być mniej skomplikowana od raportu okresowego, by spełniła swoje zadanie. Jego zdaniem warto również oddzielić prezentację wynikową od prezentacji inwestorsko – korporacyjnej. Prezentacja wynikowa powinna być prostsza, krótsza i realnie omawiać ostatni kwartał i perspektywy kolejnego okresu sprawozdawczego. Taka prezentacja nie omawia tego, jaki biznes prowadzi spółka, kim jest emitent, na jakim rynku działa etc. Takie fakty są omawiane w prezentacji inwestorsko – korporacyjnej, z którą spółka pojawia się na spotkaniach z analitykami/funduszami.

Reasumując – styczniowa konferencja SEG świetnie wykorzystane kilka godzin, masa szczegółowej wiedzy i wiele inspiracji. Też macie takie wrażenie? : )

Tekst i zdjęcia: Grzegorz Surma

Print This Post Print This Post

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

1 × two =