Konferencja SEG – gromadzenie informacji o osobach blisko związanych z władzami spółki (nasza relacja)

Gromadzenie danych dotyczących osób blisko związanych z władzami emitenta – zarówno rodzinnie, jak biznesowo to jedno z najbardziej skomplikowanych zagadnień Rozporządzenia MAR. Cieszy fakt, iż konferencja Stowarzyszenia Emitentów Giełdowych z 30 marca 2016 r. w całości była poświęcona temu wydarzeniu. Byliśmy jej patronem medialnym, zapraszam do przeczytania relacji!

Konferencję otworzył prezes SEG, Mirosław Kachniewski, który powitał przybyłych gości i przedstawił agendę spotkania: omówienie procedury identyfikacji osób – kto realnie jest managerem i osobą blisko związaną oraz kwestię prowadzenia list osób managerów i osób blisko związanych. Kachniewski podkreślił, iż ww. obowiązek informacyjny de facto nie ma nic wspólnego z samym raportowaniem. Nawet gdy ww. osoby nigdy nie dokonały (oraz nie dokonają) jakiejkolwiek transakcji, po stronie emitenta pozostaje stały obligatoryjny obowiązek prowadzenia ww. list – jest on wprost zapisany w MAR.

Kolejne sesje przewidywały m.in. omówienie rodzajów instrumentów i transakcji podlegających raportowaniu, samej procedury raportowania oraz przedstawienie kwestii odpowiedzialności emitenta, managerów i osób blisko związanych.

Po krótkim wprowadzeniu rozpoczął się pierwszy panel, poświęcony identyfikacji managerów i osób blisko związanych. W dyskusji udział wzięli Piotr Biernacki, Dyrektor Strategiczny SEG oraz mecenas Wojciech Chabasiewicz, partner i radca prawny w kancelarii Chabasiewicz Kowalska i Partnerzy.

10,100,1000?

1Mamy do czynienia z aktem unijnym (MAR-em – przyp. GS), napisanym bardzo specyficznym językiem – na wstępie zauważył mecenas Chabasiewicz. MAR jest dużo mniej precyzyjny, pewne definicje są rozmyte i nie do końca jasne – nie tylko te dotyczące informacji poufnej, lecz również te skupiające się na powiązaniach rodzinnych. Ilość osób, które znajdą się na listach w sporej część zależy od wielkości spółki, wielkości poszczególnych kluczowych organów – zarządu i rady nadzorczej oraz polityki samego emitenta. Zdaniem Chabasiewicza to może być powyżej 100 podmiotów, czasami sporo więcej.

W przypadku osób pełniących funkcje kierownicze w spółkach (oprócz członków zarządu i rady nadzorczej) nie wystarczy pełnić stricte funkcji kierowniczych (dyrektor, prokurent, szef działu prawnego etc). Nie można zapomnieć o dwóch istotnych przesłankach, zapisanych w Rozporządzeniu MAR: posiadania stałego dostępu do informacji poufnych oraz uprawnień do podejmowania decyzji zarządczych, mających wpływ na losy i perspektywy gospodarcze emitenta.

Same decyzje zarządcze nie wystarczą, by wskoczyć na listę

Piotr Biernacki przywołał przykład głównego księgowego w spółce. Osoby, która jest na stanowisku kierowniczym, posiadającej stały dostęp do informacji poufnych, lecz czy podejmuje ona regularne decyzje zarządcze? Chabasiewicz stwierdził, iż wskazana jest ostrożność przy ew. poszerzaniu tej listy. Zdaniem mecenasa Komisja Nadzoru Finansowego przychylała się raczej do wąskiego pojmowania tej funkcji. Kluczowe jest bowiem nie podejmowanie decyzji zarządczych, ale by te decyzje zarządcze miały wpływ na całego emitenta. W takim przypadku zakres się zawęża – niewiele jest bowiem takich funkcji w spółkach, które wyposażone są w kompetencje zarządcze mające wpływ na całość działalności. A co w przypadku, jeżeli główny księgowy jest dyrektorem finansowym w spółce, posiada kompetencje np. do samodzielnego zabezpieczenia ryzyka kursowego i ew. podejmowania innych decyzji? Takie transakcje mogą mieć przecież wpływ w znaczący sposób na wyniki finansowe emitenta? – zapytał Biernacki. Taka kwestia wymaga za każdym razem rozważenia oraz przeprowadzenia indywidualnej analizy – odpowiedział mecenas Chabasiewicz.

W kolejnej części wystąpienia prelegenci skupili się na osobach blisko związanych rodzinnie. W MAR-owskiej deficji to małżonek lub partner, zrównany z prawem krajowym, równoważny z małżonkiem.

Piotr Biernacki przywołał kolejny ciekawy case – przewodniczącego rady nadzorczej spółki.

Pan X posiada obywatelstwo brytyjskie. Spółka ma siedzibę w Holandii i jest notowana na warszawskim parkiecie. Przewodniczący ma partnerkę Francuzkę, z którą we Francji zawarł związek partnerski na mocy prawa francuskiego. Jak traktować taki przypadek?

Jak zakwalifikować konkubinaty?

2Chabasiewicz  zauważył, iż w prawie polskim nie występuje oficjalnie uregulowana kwestia związków partnerskich (konkubinatów). Więc jeżeli czytalibyśmy literalnie Rozporządzenie MAR, to w przypadku takiego związku, gdy żyjemy z kimś pod jednym dachem nawet kilkanaście lat to ta osoba nie kwalifikuje się na naszą listę. Z drugiej strony nie możemy zapominać o celu nowych regulacji -uszczelnieniu i zapobieganiu wycieku informacji poufnych. Zdaniem prawnika należy być bardzo ostrożnym. Osoby pozostające w stałych (nawet nieformalnych) związkach warto potraktować jako członków rodziny, pozostających we wspólnym gospodarstwie domowym.  To bezpiecznie podejście.

Jeżeli z jakichś przyczyn nie uwzględnimy tych osób, a organ nadzoru będzie miał ex-post inne zdanie, może to te osoby sporo kosztować. Piotr Biernacki przywołał kolejny interesujący przykład – co z dzieckiem będącym na utrzymaniu? Kto jest tym dzieckiem? Co to oznacza w praktyce „jest na utrzymaniu?” MAR tego do końca nie precyzuje, nie znajdziemy tych kwestii również w standardach technicznych ESMY. Chabasiewicz stwierdził, iż dziecko będące na utrzymaniu to np. obowiązek alimentacyjny. Jeżeli łożę na moje dziecko, to dziecko jest na moim utrzymaniu, niezależnie od tego jak bardzo „dorosłe” jest to dziecko.

A co z członkiem rady nadzorczej, nie mającym konta maklerskiego? Czy też powinien znaleźć się na liście? Dokładnie tak! Obowiązek nie ma powiązania z tym, czy ktoś kiedykolwiek dokonał jakiejkolwiek transakcji. Taka osoba musi być odnotowana. Analogicznie w przypadku narodzin dziecka warto szybko dopisać je do listy, bo pojawiła się właśnie nowa osoba blisko związana. Tyczy się to również potomków niepełnoletnich, nieprowadzących żadnych transakcji. Ta lista musi być kompletna, aktualna i dostarczona na żądanie organu nadzoru.

Kolejnym budzącym kontrowersje zagadnieniem jest czas pozostawania członka rodziny we wspólnym gospodarstwie domowym co najmniej rok. Jak liczyć ten rok – pytał Biernacki. Co w przypadku, gdy członek rodziny pozostaje w gospodarstwie domowym np. kilka miesięcy, po czym wyjeżdża za granicę do pracy. Po tym czasie wraca, spędza w domu miesiąc i znów wyjeżdża. Jak traktować taką obecność? Czy to się jakoś sumuje, bilansuje?

Mecenas Chabasiewicz stwierdził, iż na szczęście nie jesteśmy sami w tej kwestii. Mamy bowiem dorobek prawa rodzinnego i orzecznictwa sądowego. Wspólne gospodarstwo domowe to prowadzenie razem domu, wspólne zamieszkiwanie, dbanie o ten dom. Ten rok to pewna wskazówka, pokazująca stałość powiązania między tymi osobami (czysto życiowego.)

Wielki Brat patrzy… czyli „Trudne Sprawy” emitentów

Inny paradoks inwigilacji przy pomocy MAR polega również na tym, iż można sobie wyobrazić sytuacje, gdy prezes spółki informuje służby relacji inwestorskich, iż pani, z którą mieszka od pewnego czasu, niedługo będzie mieszkał rok i stanie się ona osobą blisko związaną. Brzmi to rodem z Orwella, ale nie jest niestety żartem. Podobnie w przypadku rozstań, aktualizacja listy będzie obligatoryjna.

Na zakończenie wystąpienia prelegenci skupili się na osobach blisko związanych prawnie, w tym na osobach prawnych, które zostały utworzone by przynosiły korzyści (w tym stworzenie sobie możliwości, by przynosiły korzyści) Fundacja opiekująca się schroniskiem dla zwierząt, w której władzach zasiada żona przewodniczącego rady nadzorczej – tak, jak najbardziej powinniśmy taki podmiot uwzględnić. Dom maklerski, którego członkiem zarządu jest członek rady nadzorczej emitenta? FIZ, którego zarządzającym jest członek rady nadzorczej emitenta? Również!

Drugi panel poprowadził wiceprezes SEG Dariusz Witkowski wspólnie z mecenasem Michał Bogaczem z kancelarii Olesiński and Wspólnicy. Tematyka skupiała się na prowadzeniu listy managerów i osób blisko związanych.

Ufaj i…. kontroluj

3Spółka prócz obowiązku polegającego na samym prowadzeniu listy powinna pouczyć te osoby i powiadomić je o ich obowiązkach. Niezmiernie istotna jest kwestia sprawozdawczych terminów – niezwłocznie, nie później niż 3 dni (tyczy się to zarówno managera, jak i osoby blisko związanej). Emitent musi również zadbać o niezwłoczne upublicznienie otrzymanej informacji. Reasumując – każda zobowiązana osoba powinna takie informacje przekazywać jak najszybciej, a nie czekać np. do końca 3 dnia. Pamiętajmy, że obowiązek osoby zobowiązanej i spółki to te same 3 dni!!

Kwestię ewentualnej odpowiedzialności emitenta należy zatem rozpatrywać w kontekście terminowego i prawidłowego wypełniania ciążącego na emitencie obowiązku. Mecenas Bogacz zauważył, iż warto w ramach wewnętrznej procedury przeszkolić i zdyscyplinować osoby z listy, by w odpowiednich terminach czasowych raportowały do spółki. Może bowiem dojść do sytuacji, że ww. osoby w terminach się zmieszczą, a spółka już niekoniecznie.

Emitent powinien zatem pouczyć managerów o ciążących na nich obowiązkach oraz pouczyć managerów o ciążących na nich osobistych obowiązkach zawiadomienia osób blisko związanych o obowiązkach tych osób. Pamiętajmy, że w erze MAR osoby blisko związane managerów będą same przekazywać właściwe informacje do spółki oraz Komisji Nadzoru Finansowego (już nie przez managerów, jak do tej pory!)

Wiceprezes SEG zadał ważne pytanie – w jaki sposób spółka powinna skutecznie poinformować managerów, by spełniła argument należytej staranności?

Możliwe są trzy podejścia – odparł Bogacz. Pierwsze – zróbmy program minimum, niech manager również zrobi swoje – tyle, ile nakłada regulacja. Drugie podejście zakłada dochowanie najwyższej staranności by w sytuacji, gdy będzie to weryfikowane przez KNF nikt spółce nie zarzucił błędów w tym temacie. Gdy zamierzamy jednak dochować najwyższej staranności, należy nie tylko przekazać suchą informację managerowi lecz również zaprezentować sposób, jak ma to zrobić. Możemy np. dostarczyć decydentom wzór powiadomień, którymi mogą się posługiwać, pouczyć ich o sankcjach, jakie mogą ich spotkać; wreszcie możemy również jako potwierdzenie odebrać takie oświadczenie od managera, które potwierdza że jest świadomy swoich obowiązków i związanych z nimi sankcji.

Warto pamiętać, że osoba blisko związana z managerem nie ma obowiązku podpisać nam takiego dokumentu, gdyż zgodnie z przepisami ma być jedynie „pouczona przez managera”. Jednakże podpis jest wyrazem najwyższej staranności.

Ww. osoby możemy zatem przeszkolić, dostarczyć im właściwe dokumenty oraz konkretnie przekazać, co będą musiały robić w nowej sprawozdawczej rzeczywistości. Takie podejście to również zabezpieczenie interesów samego emitenta. Dlaczego?

W przypadku gdy Komisja Nadzoru Finansowego weryfikowała naszą procedurę to mogłoby pojawić się pytanie w rodzaju „emitencie, co zrobiłeś konkretnego, by należycie wykonać obowiązki, uświadomić osoby zobowiązane i ułatwić im życie?”. Przygotowanie opisanej powyżej dokumentacji to zdecydowanie „wyjście przed szereg” i dobra rynkowa praktyka. Pamiętajmy cały czas o sankcjach. 500 000 Euro na osobę fizyczną, 1 000 000 Euro na osobę prawną.

W przypadku gdy manager wykonał ciążący na nim obowiązek informacyjny, a emitent tego nie zrobił, pełna odpowiedzialność spada na emitenta.

Jeżeli manager nie powiadomił osoby zobowiązanej – to kara przewidziana jest dla osoby fizycznej. Jednakże w takiej sytuacji może pojawić się wspomniane powyżej pytanie giełdowego regulatora – co zrobiłeś, by ułatwić managerowi procedurę zawiadamiania?

Pamiętajmy że należyta staranność minimalizuje ryzyko odpowiedzialności – stwierdził mecenas Bogacz. Nie chodzi bowiem o to, by dział IR pracował w trybie 24/24 h (tak nie jest, chociaż ośmiogodzinny dzień pracy w naszej branży to jeden z mitów : ) przyp. GS).

Akcjonariusz spółce wilkiem?

Natomiast gdy ktoś przyśle zawiadomienie do spółki np. w niedzielę o godzinie 23, to logiczne jest ,że raczej nikt od razu nie sporządzi właściwego raportu. Jednakże w celu dochowania należytej staranności warto taki komunikat opublikować systemem ESPI następnego dnia roboczego jeszcze przed rozpoczęciem sesji. Warto również gromadzić dane typu: adres, e-mail i telefon. Dlaczego to jest istotne? W przypadku, gdyby otrzymane zawiadomienie byłoby nieprecyzyjne i należałoby je szybko uzupełnić. Rozporządzenie MAR nie precyzuje bezpośrednio tej kwestii, można ją uściślić np. przez nałożenie bezpośredniej regulacji wewnętrznej w spółce. Uwaga! Nie należy również zapomnieć o kwestii GIODO i zgłoszenia zbioru danych osobowych. W zawiadomieniu kierowanym do osób związanych rodzinnie i biznesowo warto zawrzeć adnotację o zgodzie danej osoby na gromadzenie danych osobowych.

Stowarzyszenie Emitentów Giełdowych poinformowało uczestników konferencji o planowanym bezpośrednim kontakcie z GIODO w celu otrzymania stosownej interpretacji prawnej.

„Nic nie jest niemożliwe dla człowieka, który nie musi tego sam zrobić”

4Jak wiadomo, spółka powinna informować managerów o ich obowiązkach: raportowaniu o dokonanych transakcjach, poinformowaniu swoich osób blisko związanych o obowiązkach tych osób wobec emitenta i KNF oraz o dostarczaniu i aktualizowaniu ww. danych. Czy można zrobić coś więcej? Oczywiście.

Przede wszystkim warto zapewnić lepszy wzór powiadomienia dla managerów i osób blisko związanych oraz odebrać potwierdzone i podpisane oświadczenia – na papierze. Manager ma obowiązek poinformować osobę blisko związaną i przechowywać kopię powiadomienia.  Najlepsza praktyka emitenta to zatem: działania szkoleniowe wobec managerów, w indywidualnych sytuacjach (w zależności od intencji emitenta) sens mogą mieć działania szkoleniowe wobec osób blisko związanych o strategicznym charakterze, przygotowanie dobrych materiałów, właściwe poinformowanie o obowiązkach informacyjnych oraz opracowanie dobrej procedury i polityki informacji obligującej managerów do szybszego informowania spółki o tego typu zdarzeniach.

Jakie transakcje raportujemy?

5Kolejny panel, dotyczący rodzajów instrumentów podlegających raportowaniu poprowadzili przedstawiciele IPO Doradztwo Korporacyjne – Edmund Kozak , wiceprezes zarządu oraz Mariola Golec, wicedyrektor ds. obowiązków informacyjnych. Dyskusję moderował Piotr Biernacki.

Notyfikacja dotyczy instrumentów finansowych dopuszczonych do obrotu lub te które są przedmiotem ubiegania o dopuszczenie do obrotu na rynku regulowanym, NEwConnect i Catalyst – dyskusję rozpoczął Edmund Kozak. Biernacki poprosił o ustosunkowanie się do następującej sytuacji: manager zapisał się na obligacje w trwającej publicznej emisji obligacji, złożył zapis, zapisy się skończyły, spółka złożyła wniosek o dopuszczenie do notowań obligacji na Catalyst,, nastąpił przydział tych obligacji. Czy zatem fakt przydzielenia obligacji to transakcja, którą powinien notyfikować? Zapis na obligacje traktujemy tak jak zlecenie – odpowiedział prelegent. Na rynku regulowanym nie notyfikujemy zlecenia, a dopiero dokonanie tej transakcji. W momencie zapisu nie doszło jeszcze do transakcji. Dojdzie do niej wtedy, gdy zarząd przydzieli te obligacje. Notyfikacja będą objęte (zgodnie art. 19 ust 1 MAR) – akcje, instrumenty dłużne, instrumenty pochodne i inne powiązane z nimi instrumenty finansowe. W MAR dodatkowo obowiązek notyfikacyjny jest związany z instrumentami dłużnymi oraz prawami pochodnych dot. instrumentów dłużnych.

Nie zapominajmy również, że obowiązek notyfikacji występuje niezależnie od tego, czy prawa pochodne związane z tymi instrumentami powiązanymi z akcjami obligacjami są dopuszczone do obrotu na jakimkolwiek rynku. Wystarczy, że dopuszczone są akcje emitenta.

Mariola Golec przedstawiła MAR-owską wartość progową obligującą dokonanie notyfikacji – 5000 Euro. Na tą chwilę raczej nie powinniśmy się spodziewać podwyższenia progu do 20 000 Euro.

6Istotną nowością w MAR jest brak notyfikacji transakcji poniżej progu 5000 euro. W obecnym systemie prawnym takie transakcje raportowane są do końca pierwszego miesiąca kolejnego roku kalendarzowego (tj. do końca stycznia). Zgodnie ze wskazówkami ESMY notyfikować powinniśmy jedynie ostatnią transakcję, która spowodowała przekroczenie progu 5000 Euro (tj. tę jedną transakcję). W dalszej kolejności należy już informować o każdej transakcji w danym roku kalendarzowym,  niezależnie od tej wartości, nawet dokonanej na jednej akcji.

W dalszej części prezentacji Mariola Golec przedstawiła rodzaje transakcji, podlegające notyfikacji w Rozporządzeniu MAR. Nie można zapominać, że nie jest to lista zamknięta!

Pierwszy rodzaj to transakcja zastawiania instrumentów finansowych. MAR nie daje wskazówek co do charakteru zawiadomienia, jak mają być notyfikowane takie transakcje. Jedyne co znajdziemy w MAR, to że zastaw i innego rodzaju zabezpieczenia nie muszą być notyfikowane, chyba zostanie określone, iż zastaw będzie zabezpieczeniem konkretnego rodzaju kredytu. Kolejne z pytań Piotra Biernackiego wiązało się z kwestią notyfikacji kredytów i pożyczek. W MAR jest mowa o kredycie. Co z pożyczką? Przykładowo: manager lub osoba obowiązana dokonuje transakcji pożyczki z drugą osobą fizyczną i jako zabezpieczenie tej transakcji dokonuje zastawu na papierach wartościowych emitenta, które posiada. Czy ta pożyczka będzie notyfikowana analogicznie do kredytu?

Prelegenci odpowiedzieli, iż literalnie MAR mówi jedynie o zastawie ustanowionym na zabezpieczeniu kredytu udzielonego przez stronę trzecią. Nie ma wskazania co do pożyczek udzielonych przez osoby fizyczne. Jednakże nie można podchodzić do tego literalnie. Warto zatem kierować się celowościową wykładnią MAR i dokonać notyfikacji zastawu zabezpieczającego pożyczkę lub nawet umowy operacyjnej. Kolejne pytanie wiązało się z akcjami fantomowymi. One również podlegają notyfikacji – tak mówią wytyczne ESMA – stwierdził Piotr Biernacki.

Kolejny rodzaj transakcji to pożyczki ze względów finansowych. Warto posłużyć się terminologią angielską –  to nie tylko „lending”, ale również „borrowing”, czyli obowiązek jest niezależny od tego, którą stroną transakcji jesteśmy.

Kolejny typ to transakcje zawierane przez osoby zawodowo trudniące się zawieraniem, zleceniem i pośredniczeniem. W tym przypadku chodzi również o transakcje zawierane w ramach uznania (np. asset management , musimy zapewnić sobie dostęp do tych informacji).

Następny rodzaj to transakcje dokonywane z tytułu polisy ubezpieczeń na życie (Dyrektywa Solvency II). W grę wchodzą np. polisy ubezpieczeń na życie IKE (polisy z ubezpieczeniowym funduszem kapitałowym). Umowy zawierane z takim zakładem ubezpieczeń i transakcje na takich kontach IKE będą podlegały notyfikacji. Notyfikujemy w sytuacji, gdy ubezpieczającymi jest osoba uprawniona do notyfikacji i kiedy ryzyko ciąży na tej osobie ubezpieczającej oraz osoba taka ma prawo i swobodę do podejmowania decyzji o takich transakcjach.

Co  z umowami warunkowymi, czy je też notyfikujemy? Czy sam fakt zawarcia umowy warunkowej kupna sprzedaży notyfikujemy czy też dopiero w tedy, gdy spełni się warunek i transakcja dojdzie do skutku? Czy w przypadku drugiej opcji w notyfikacji opisujemy sam warunek? – pytał Biernacki.

Notyfikacja powinna być w sytuacji, gdy spełni się warunek. Jeżeli notyfikacja byłaby dokonana wcześniej, istniałoby ryzyko wprowadzenia zamieszania na rynku. Umowy warunkowe transakcji notyfikujemy w momencie spełnienia się warunku zawartego w takiej umowie. Czy opisujemy opis samego warunku? Nie jest przewidziany ten obowiązek.  W notyfikacji musimy wskazać, że transakcja została zawarta w ramach umowy warunkowej.

Kolejny z paneli dotyczył procedury raportowania transakcji – udział w nim wzięli Paweł Małkiński, prezes Capital Market Solutions Group oraz wiceprezes SEG Dariusz Witkowski.

Kiedy powstaje obowiązek notyfikacyjny, względem kogo i po raz pierwszy? Ustawodawca przyzwala na to, byśmy informowali organ nadzoru i emitenta po przekroczeniu progu 5000 Euro po raz pierwszy. Tak długo, jak próg nie jest przekroczony, nie mam obowiązku notyfikacji ani wobec spółki, ani regulatora. Warto pamiętać, że nawet jeżeli raportujemy transakcje kupna i sprzedaży, nie możemy podawać różnicy, ale łączną, bezwzględną wartość. Ww. transakcje analizujemy pod kątem ich zaistnienia w trakcie jednego roku kalendarzowego.

7Jest to ujęte literalnie w przepisach – rok kalendarzowy to okres od 1 stycznia do 31 grudnia. Dariusz Witkowski zapytał prelegenta, jak należy podejść do transakcji osób bez rozdzielności majątkowej? Jak wówczas potraktować próg? Dla każdej z nich osobno, czy liczony łącznie? Małkiński stwierdził, iż obowiązek ten może spoczywać na dwóch osobach, jednakże de facto byłaby to ta sama transakcja – warto to doprecyzować i wskazać, że każda z tych osób ma obowiązek dokonania notyfikacji, mimo że dotyczy to tej samej transakcji.

Warto zatrzymać się na kwestii formularza sprawozdawczego – przeszła ona gruntowną ewolucję od starszych wytycznych z 2014 r. W tej chwili będzie to jedny, uniwersalny formularz. Sama ESMA przykłada dużą wagę do ujawniania informacji o każdej transakcji. Po przekroczeniu progu wypełniamy formularz i wykazujemy w nim każdą transakcję. Paweł Małkiński wyraził odrębne  zdanie niż prelegenci z IPO Doradztwo Korporacyjne. Jego zdaniem każda z transakcji powinna być zawarta na formularzu (te do progu 5000 Euro oraz te po przekroczeniu). Możliwość przekazywania zagregowanych danych  zdaniem prelegenta nie zwalnia emitenta z obowiązku podania każdej transakcji, która składa się na próg 5000 Euro (oraz tej transakcji, która go przekracza).

Co z żądaniem danych kontaktowych od osób powiązanych? – zapytał Witkowski. Jeżeli będziemy tworzyć wykazy danych osób, warto o takie dane prosić, nie robimy już tego w momencie otrzymania danego raportu od osoby zobowiązanej. To dwie różne rzeczy – odpowiedział Małkiński. Co ciekawe, w starszych wytycznych wymagane dane były o wiele bardziej szczegółowe – tj. adres, telefon itd. Te dane zostały obecnie w istotny sposób uszczuplone.  Warto dodać, iż zgodnie z wytycznymi ESMY otrzymany formularz musimy automatycznie zaraportować przez ESPI, bez przekopiowywania szczegółowych informacji do raportu.

Następnym z prelegentów był mecenas Wiesław Łatała z kancelarii Łatała i Wspólnicy, a dyskusję prowadził prezes SEG, Mirosław Kachniewski.

8Mecenas Łatała analizował kwestie osób blisko związanych. Emitent to profesjonalista. Manager to też profesjonalista. Więc jeżeli tak jest, to bierze pełną odpowiedzialność za to co robi. Więc nie może się bronić nieświadomością. Każdy sąd wykaże, że złamał prawo, bo nie działał z godnie z przepisami, które musi znać.

Czy zatem osobie blisko związanej można przypisać status profesjonalisty?

Raczej nie – nie pobiera wynagrodzenia, nie ma wpływu na pewne zdarzenia, została zakwalifikowana do tych osób tylko przez związki z gospodarstwem domowym lub poprzez daleko idące koneksje ze spółkami. Więc ta odpowiedzialność musi być rozbita.

Prezes SEG przypomniał istotną rzecz – o ile profesjonalistą jest z reguły „samo przez się” członek zarządu, to z członkami rady nadzorczej bywa już różnie (większe ryzyko przypadkowych osób w radzie, rodzinne koneksje etc.). Zdaniem mecenasa Łatały to pozorny problem, gdyż przecież nie ma obowiązku zasiadania w radach nadzorczych. Każdy jej członek musi przecież wyrazić swą zgodę na kandydowanie, wobec czego to jest jego własna suwerenna decyzja. Nikt nikogo nie zmusi, by był członkiem rady. Przestańmy udawać, że te osoby nie są profesjonalistami – stwierdził. Po to pojawił się MAR, by wykładnia przepisów była podobna.

Mamy zapewne tysiące członków rady, który nie wiedzą, co ich czeka – zauważył Kachniewski.

Kolejne pytanie dotyczyło następującej kwestii – czy za brak kopii powiadomienia również można otrzymać sankcję? Niestety tak! Mecenas Łatała stwierdził, iż mamy do czynienia z profesjonalistami, więc muszą managerowie dopilnować swych obowiązków. Procedura powinna wyglądać następująco: poinformowanie o obowiązku + załącznik jak zgłaszać i kiedy zgłaszać, przekazanie kopii do podpisu, po czym przechowywanie kopii u siebie oraz  u emitenta. To idealna sytuacja.

Problem pojawia się w przypadku, gdy osoby blisko związane rodzinnie i biznesowo z managerami nie są (z tymi managerami) w najlepszych relacjach. W takiej sytuacji warto nadać poprzez pocztę list polecony ze zwrotnym potwierdzeniem odbioru. Adnotacja jest potrzebna i ułatwia utrzymanie należytej staranności –  wysłałem, nie posiadam na tyle relacji z tą osobą by dostać od niej podpisany dokument – i potwierdzam to notarialnie.

Mecenas Łatała w swym wystąpieniu odniósł się również do sytuacji niepodawanie adresu przez osobę na której ciąży obowiązek sprawozdawczy względem spółki. To wyłącznie ryzyko tej osoby, które bierze na siebie. Taka osoba powinna podać ww. dane we własnym interesie.

9W ostatnim panelu konferencji prelegenci (prof. Michał Królikowski z kancelarii Prof. Marek Wierzbowski i Partnerzy Adwokaci i Radcowie Prawni oraz prezes Kachniewski) analizowali związek pomiędzy MAR a ujawnianiem struktury akcjonariatu. Prócz tego poruszono kwestię konsekwencji nieujawnienia powiązania osoby  blisko związanej biznesowo z managerem oraz zagadnienie międzynarodowej współpracy między organami nadzoru.  

To była bardzo wartościowa konferencja. Z pewnością nie wyczerpała jednak całego tematu – jest zbyt ogromny, rozbudowany i moim zdaniem najważniejszy w Rozporządzeniu MAR. Tym bardziej pozytywnie nastraja fakt, iż Stowarzyszenie Emitentów Giełdowych planuje jeszcze głębszą analizę osób blisko związanych z władzami spółki podczas kolejnych spotkań.

Tekst i zdjęcia: Grzegorz Surma

Print This Post Print This Post

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

20 − 13 =