„Dobre Praktyki A.D. 2015” – komentarz do projektu nowego kodeksu, cz. 6

II.Z.4. W zakresie kryteriów niezależności członków rady nadzorczej stosuje się Załącznik II do Zalecenia Komisji Europejskiej 2005/162/WE z dnia 15 lutego 2005 r. dotyczącego roli dyrektorów niewykonawczych lub będących członkami rady nadzorczej spółek giełdowych i komisji rady (nadzorczej).

Niezależnie od postanowień pkt b) dokumentu, o którym mowa w poprzednim zdaniu, osoba będąca pracownikiem spółki, podmiotu zależnego lub podmiotu stowarzyszonego nie może być uznana za spełniającą kryteria niezależności. Za powiązanie z akcjonariuszem wykluczające przymiot niezależności członka rady nadzorczej w rozumieniu niniejszej zasady rozumie się także rzeczywiste i istotne powiązanie z akcjonariuszem posiadającym co najmniej 5% ogólnej liczby głosów w spółce.

Komentarz –  to powtórzenie zasady, która istnieje na łamach obecnie obowiązujących DPSN, a konkretniej w Punkcie III.6 (dobre praktyki stosowane przez członków rad nadzorczych). Pierwsze zdanie, precyzujące wymaganą ilość członków niezależnych w Radach Nadzorczych przeniesiono do punktu II.Z.3 nowego zbioru DPSN (przytoczone powyżej).

II.Z.5. Członek rady nadzorczej przekazuje zarządowi spółki informację na temat swoich powiązań z akcjonariuszem posiadającym co najmniej 5% ogólnej liczby głosów w spółce. Obowiązek dotyczy powiązań natury ekonomicznej, rodzinnej lub każdego innego rodzaju, jeżeli powiązania te mogą mieć wpływ na stanowisko członka rady nadzorczej w sprawie rozstrzyganej przez radę.

Komentarz –  to powtórzenie zasady, która istnieje na łamach obecnie obowiązujących DPSN, a konkretniej w Punkcie III.2 (dobre praktyki stosowane przez członków rad nadzorczych). Jedyna istotna zmiana to zastosowanie w nowym dokumencie DPSN formy dokonanej „(..) członek rady nadzorczej przekazuje zarządowi spółki informacje (…)” zamiast niedokonanej (w obecnie obowiązujących „Dobrych Praktykach” – „(…)Członek rady nadzorczej powinien przekazać zarządowi spółki informację (…)”. Można założyć, iż zmiana ww. frazy ma na celu wywarcie presji na członków rad nadzorczych, powiązanych z akcjonariuszami posiadającymi co najmniej 5% ogólnej liczby głosów. Skutkiem ma być polepszenie jakości wypełnienia obowiązków informacyjnych, do których są zobligowani.

II.Z.6. Rada nadzorcza ocenia, czy istnieją związki oraz okoliczności, które mogą wpływać na osąd danego członka rady lub na jego niezależność lub postrzeganie niezależności. Rada przedstawia także powody, dla których uważa danego członka za niezależnego pomimo istnienia relacji i okoliczności, które mogłyby wskazywać inaczej.

Komentarz –  kolejny z nowych zapisów DPSN. Jak wiadomo, ocena jest (i będzie!) kwestią subiektywną. Zarówno ta, która analizować będzie, „związki i okoliczności” oceniające niezależność innego członka rady, jak i powody takiej, a nie innej decyzji Rady. Kryteria w tym paragrafie regulator ujął bardzo nieostro. Można założyć, iż uczynił to z premedytacją (z uwagi na dotychczasowy miękki charakter przepisów DPSN), jednakże mam wątpliwości. Z jednego, prostego powodu. Nowy dokument Dobrych Praktyk bardziej konkretnie ocenia (i wymusza!) zachowania i praktyki emitentów. Nie tylko z uwagi na swoje rozbudowanie, lecz również zapisy – bardziej skonkretyzowane i jednoznaczne, niż praktykowano to do tej pory. Ciekawe zatem, czy analizowany zapis przetrwa w tej formie również w ostatecznej wersji dokumentu. Mam odrobinę wątpliwości w tej kwestii.

II.Z.7. W zakresie zadań i funkcjonowania komitetów działających w radzie nadzorczej zastosowanie mają postanowienia Załącznika I do Zalecenia Komisji Europejskiej, o którym mowa w zasadzie II.Z.4. W przypadku gdy funkcję komitetu audytu pełni rada nadzorcza, powyższe zasady stosuje się odpowiednio.

Komentarz –  to powtórzenie zasady, która istnieje na łamach obecnie obowiązujących DPSN, a konkretniej w Punkcie III.8 (dobre praktyki stosowane przez członków rad nadzorczych).

II.Z.8. Przewodniczący komitetu audytu spełnia kryteria niezależnego członka rady nadzorczej w rozumieniu niniejszego dokumentu.

Komentarz –  nowy z zapisów, precyzujący bardzo istotną kwestię. Jeżeli w obecnym brzmieniu wejdzie w życie, przewodniczący komitetu audytu będzie musiał spełniać kryteria niezależności. „Ustawa o biegłych rewidentach (…)” z  7 maja 2009 r (wprowadzająca instytucję komitetu audytu) nie doprecyzowała do końca kwestii niezależności przewodniczącego.  Jej art. 86 ust.4 mówi bowiem:

4. W skład komitetu audytu wchodzi co najmniej 3 członków, w tym przynajmniej jeden członek powinien spełniać warunki niezależności i posiadać kwalifikacje w dziedzinie rachunkowości lub rewizji finansowej.

Komentarz –  jak widać jedyne, co precyzuje ww. punkt, to kwestia niezależności przynajmniej jednego z członków komitetu – niezależnie od tego, jakie stanowisko w nim zajmuje. Może, lecz nie musi być przewodniczącym. Dobrze zatem, że giełdowy regulator postanowił doprecyzować kwestię w DPSN. Ta zmiana w pozytywny sposób powinna poprawić jakość pracy komitetów audytu oraz kwestię transparentności.

II.Z.9. Członek rady nadzorczej nie powinien rezygnować z pełnienia funkcji w sytuacji, gdy mogłoby to negatywnie wpłynąć na możliwość działania rady nadzorczej, w tym podejmowania przez nią uchwał.

Komentarz –  to powtórzenie zasady, która istnieje na łamach obecnie obowiązujących DPSN, a konkretniej w Punkcie III.5 (dobre praktyki stosowane przez członków rad nadzorczych).

II.Z.10. Rada nadzorcza regularnie weryfikuje dokonania zarządu w zakresie osiągania ustalonych celów strategicznych oraz monitoruje wyniki osiągane przez spółkę. W celu umożliwienia radzie nadzorczej realizacji tych zadań członkowie rady podejmują odpowiednie działania zapewniające otrzymywanie przez radę nadzorczą informacji o istotnych sprawach dotyczących spółki.

Komentarz –  kolejny z nowych zapisów, precyzujący zadania rady nadzorczej wobec zarządu. Można mieć wrażenie, że zapis ma na celu wywarcie „miękkiego nacisku” zarówno na rady (by usprawnić ich pracę i wymóc rzeczywistą kontrolę pracy zarządu, a nie jedynie „odhaczanie listy obecności” i odbywanie wirtualnych posiedzeń). Patrząc okiem zarządów, cytowany powyżej przepis również ma niebagatelne znaczenie. Fraza „otrzymywanie przez radę nadzorczą informacji o istotnych sprawach dotyczących spółki” nakłada na zarząd wymóg dbania o relację z radą i regularnego odbywania spotkań. W tym kontekście istotny pomoże zadbanie przez zarząd o skrupulatne prowadzenie dokumentacji w celu łatwego przygotowywania odpowiedzi na pytania rady/komitetu audytu etc.

II.Z.11. Poza czynnościami wynikającymi z przepisów prawa raz w roku rada nadzorcza sporządza i przedstawia zwyczajnemu walnemu zgromadzeniu:

II.Z.11.1 zwięzłą ocenę sytuacji spółki, z uwzględnieniem oceny systemu kontroli wewnętrznej i systemu zarządzania ryzykiem istotnym dla spółki; ocena ta obejmuje wszystkie istotne mechanizmy kontrolne, w tym dotyczące raportowania finansowego, działalności operacyjnej oraz zgodności z regulacjami,

Komentarz –  to poszerzenie zasady, która istnieje na łamach obecnie obowiązujących DPSN, a konkretniej w Punkcie III.1.1 (dobre praktyki stosowane przez członków rad nadzorczych). Zapis brzmi następująco:

1. Poza czynnościami wymienionymi w przepisach prawa rada nadzorcza powinna:

1) raz w roku sporządzać i przedstawiać zwyczajnemu walnemu zgromadzeniu zwięzłą ocenę sytuacji spółki, z uwzględnieniem oceny systemu kontroli wewnętrznej i systemu zarządzania ryzykiem istotnym dla spółki,

Komentarz –  jak widać powyżej, w nowym dokumencie regulator poszerza zakres sporządzanej przez radę zwięzłej oceny sytuacji spółki o opisanie istotnych mechanizmów kontrolnych (nacisk kładziony jest na opisanie mechanizmów dot. raportowania finansowego), prowadzonej działalności operacyjnej oraz zgodności z obowiązującym prawodawstwem (regulacjami).

Co ciekawe, system kontroli wewnętrznej i tak do tej pory był raportowany (jeżeli oczywiście emitent taki system posiadał. Jeżeli nie, tym bardziej jest to przerażające..). Regulator nie sprecyzował konkretnego kształtu opisu działalności operacyjnej oraz zgodności z regulacjami w dokumencie RN. Będziemy zatem mieli pełną dowolność w tym zakresie, co niesie za sobą zarówno pozytywne, jak i negatywne skutki.  Pozytywne, gdyż słabsi sprawozdawczo będą wzorować się na „okrętach flagowych” warszawskiego parkietu. Z drugiej strony zapewne będzie również sporo takich emitentów, którzy dwa nowe wymogi „zamkną” poprzez publikację kilku okrągłych zdań..

II.Z.11. Poza czynnościami wynikającymi z przepisów prawa raz w roku rada nadzorcza sporządza i przedstawia zwyczajnemu walnemu zgromadzeniu:

II.Z.11.2 sprawozdanie z działalności rady nadzorczej, obejmujące co najmniej informacje na temat:

– składu rady i jej komitetów,

– liczby spotkań rady i jej komitetów w raportowanym okresie,

– indywidualnej frekwencji członków rady w posiedzeniach rady i komitetów,

– spełniania przez członków rady kryteriów niezależności;

Komentarz –  nowy zapis w kodeksie. Kolejny, który ma docelowo ukrócić funkcjonowanie tzw. „wirtualnych rad”, obradujących najczęściej zdalnie. Ich jedyną aktywnością jest  z reguły zgłoszenie się po przelew za wirtualnie odbyte posiedzenie. Jestem ciekawy, jak niniejsze zmiany w praktyce wpłyną na wypełnianie swoich zawodowych obowiązków przez rady nadzorcze. Ważne, by ukrócić proceder fikcyjnych rad, sankcjonujących bez jakichkolwiek uwag (o sprzeciwie nie wspominając) każdą decyzję zarządu. To działanie godne najwyższej krytyki, bardzo niebezpieczne dla inwestorów oraz pozostałych interesariuszy. Podobnie motywujący (miejmy nadzieję!) będzie punkt opisujący rzeczywistą frekwencję odbytych posiedzeń. Okaże się, kto poważnie traktuje swoje zawodowe obowiązki, a kto reprezentuje filozofię odmienną o 180 stopni…

II.Z.11.4 ocenę racjonalności prowadzonej przez spółkę polityki sponsoringowej, o której mowa w rekomendacji I.R.3, albo informację o braku takiej polityki.

Komentarz –  kolejny z nowych zapisów DPSN. Przypomnijmy brzmienie punktu I.R.3, dotyczącego polityki sponsoringowej:

I.R.3 Spółka zamieszcza w rocznym sprawozdaniu z działalności informacje o wsparciu udzielanemu działalności kulturalnej, naukowej, edukacyjnej, sportowej, związkowej, a także przedsięwzięciom wykraczającym poza jej działalność biznesową – wraz z dokonaną przez radę nadzorczą oceną polityki spółki w tej dziedzinie, zgodnie z zasadą II.Z.11.4.

Komentarz – ocena wsparcia udzielonego podmiotom zewnętrznym przez spółkę może mieć wieloraki charakter: od oceny sensowności poniesionych wydatków, ew. celu ich poniesienia (czy jedynie działalność charytatywna, budująca dobre publicity, czy może inny cel działań, zakładający konkretną stopę zwrotu z inwestycji etc.). Ważne, by komentarz rady wyczerpywał temat. Zbyt lakoniczne opisanie ww. działań w dokumencie przedstawianym Walnemu Zgromadzeniu nie tylko stawia radę w kiepskim świetle, negatywnie wpływając na wizerunek emitenta. Reasumując – niezależnie od tego, czy spółka prowadzi działalność sponsoringową w mikroskali, czy jest może blue chipem sponsorującym kluby siatkarskie, koszykarskie i młode talenty, zadaniem rady jest dokonanie realnej oceny i sensowności ponoszonych wydatków. Ww. opis powinien być zrozumiały zarówno dla laika, jak i profesjonalisty.

II.Z.12. Rada nadzorcza rozpatruje i opiniuje sprawy mające być przedmiotem uchwał walnego zgromadzenia

Komentarz – nowy zapis na łamach DPSN. Mimo iż to jedno z podstawowych zadań rad nadzorczych (jak i punkt zapisany w ich regulaminach) dobrze, iż znalazł się na łamach projektu nowych Dobrych Praktyk. Nie zaszkodzi od czasu do czasu przypomnieć o rzeczach najważniejszych.

II.Z.13. Spółka zamieszcza w rocznym sprawozdaniu z działalności informację zawierającą opis stosowanej przez spółkę polityki różnorodności w odniesieniu do składu zarządu i rady nadzorczej, a także osób zajmujących w spółce stanowiska kierownicze wyższego szczebla. Opis powinien uwzględniać takie elementy polityki różnorodności, jak płeć, wykształcenie, wiek, doświadczenie zawodowe. Opis powinien wskazywać cele stosowanej polityki różnorodności, sposób jej realizacji oraz skutki, jakie wywarła stosowana polityka w danym okresie sprawozdawczym. Jeżeli spółka nie opracowała i nie realizuje polityki różnorodności, zamieszcza w sprawozdaniu wyjaśnienie takiej decyzji.

Komentarz – nowy zapis na łamach DPSN. Emitent zobowiązany będzie do opisywania polityki różnorodności odnoszącej się do najważniejszych firmowych decydentów. Większość przytaczanych powyżej kryteriów jest niezłym pomysłem (nie tylko dla celów statystycznych), natomiast jeden z nich jest wybitnie nacechowany ideologicznie i nie ma nic wspólnego z ładem korporacyjnym. Tak, chodzi o płeć. Wykształcenie, wiek, doświadczenie zawodowe mogą być informacjami interesującymi inwestorów, które w pewnym stopniu mogą wpłynąć na podjęcie decyzji inwestycyjnej (lub jej zaniechanie), to nieszczęsna płeć tutaj pasuje jak przysłowiowa pięść do kożucha. Powtórzę się: kompetencje nie mają płci.

Każda akcja afirmatywna budzi opór i jest dyskryminująca dla osób nią nieobjętych. Żadne przedsiębiorstwo, funkcjonujące na zasadach rynkowych nie zatrudni kogoś kto „nie rokuje” dla firmy, niezależnie jaką płeć reprezentuje taka osoba. Niestety, regulacja próbuje wymusić takie zachowanie, co nie świadczy dobrze o jego autorach. Nasuwających się pytań są dziesiątki: co z branżami, gdzie nadreprezentacja mężczyzn od wielu lat mało kogo dziwi? Co z przemysłem ciężkim, energetyką, transportem, inżynierią etc? Ustawą należy je zglajszachtować i dokooptować im drugą płeć do zarządów i rad? Jakich prawem? Prywatnym przedsiębiorstwom? Fakt, że posiadają one akcjonariuszy nie ma nic do rzeczy. Akcjonariusze głosują swymi portfelami. Jeżeli wierzą w kompetencje zarządu, ostatnią rzeczą , która ich będzie interesować jest jego płeć. Domyślam się, jaka byłaby ich reakcja, gdyby z zarządu musiał odejść ktoś z doświadczeniem i kompentencjami z powodu polityki źle pojętej polityki różnorodności.

Niestety, gdy w grę wchodzi idelologia, rzeczywistość biznesowa schodzi na dalszy plan. Postępowanie tych osób przypomina mi postawę ideologów, którzy „”ustawą pragnęliby znieść ubóstwo”.

Reasumując – każda akcja afirmatywna przynosi więcej szkody, niż pożytku. Dyskryminuje  osoby, które ciężką pracą, kreatywnością, zdolnościami budują swoją karierę i pozycję zawodową. Są wśród nich kobiety i mężczyźni. Nie liczą na fory i faworyzowanie. Za nich przemawiają zawsze ich kompentencje. Są prezesami, dyrektorami, specjalistami. Wielki szacunek dla nich.

Swoją drogą ciekawe, jak spółki poradzą sobie z wymogiem opisywania polityki różnorodności. Kto odważy się napisać, że jej nie stosuje, bo reprezentuje inną biznesową filozofię, nie opartą na ideologii, a kto opisze wszystko używając poprawnej, „okrągłej” terminologii. Czas pokaże, które podejście zwycięży. Pozostaje mieć nadzieję, iż ten zapis nie przetrwa w ostatecznej wersji DPSN w takiej formie, ale szanse na to są moim zdaniem minimalne.

CDN

Grzegorz Surma

Print This Post Print This Post

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

9 − 9 =