„Dobre Praktyki A.D. 2015” – komentarz do projektu nowego kodeksu, cz. 4

I.Z.1.18 opublikowane przez spółkę materiały informacyjne na temat strategii spółki lub jej wyników finansowych,

Komentarz –  kolejny z nowych zapisów. Do tej pory nikt nie wymagał od emitenta publikowania strategii w innych miejscach, niż na łamach raportów okresowych (z największym naciskiem na raport roczny, z uwagi na jego obszerność). Również w tych publikacjach kwestia strategii nie została sprecyzowana wprost, zastąpiona frazą „perspektywy rozwoju”.

Jak emitenci radzili sobie z rozwiązaniem tego problemu? Rozmaicie. Od tworzenia lakonicznych, kilkuzdaniowych (!) opisów, do obszernych, kilkustronicowych publikacji na temat core businesu, przyjętego modelu rozwoju oraz oficjalnie zaaprobowanej przez zarząd strategii na lata X-Y. Takie podmioty oczywiście są jeszcze w mniejszości, ale jak najbardziej można zaobserwować tendencję wzrostową. Nowe regulacje idą zatem z duchem czasu w tej kwestii. To ruch w dobrą stronę. Co do drugiej części niniejszego punktu, tj. wyników finansowych obowiązek ten można zrealizować w różnoraki sposób. Polecam publikowanie danych finansowych w postaci edytowalnych plików w formatach excelowskich (xls), możliwych do ściągnięcia przez zainteresowaną osobę.

To samo w sobie jest „dobrą praktyką”, do tej pory nieuregulowaną prawnie w żaden sposób. Wielu emitentów publikuje oczywiście wybrane dane finansowe, ale najczęściej odbywa się to w postaci nieedytowalnej tabeli, o zgrozo, czasami w formatach uniemożliwiających proste przekopiowanie danych (vide Flash itp. rozwiązania).

Dane edytowalne to duża zaleta dla odbiorców naszych treści – inwestorów oraz analityków, z naciskiem na tą drugą grupę. Analityk bądź inny przedstawiciel inwestora instytucjonalnego posiada najczęściej w swoim portfolio kilkanaście lub kilkadziesiąt podmiotów. Zastanówmy się: który z nich obdarzy naszą spółkę większym zainteresowaniem i estymą? Ten, któremu spółka pójdzie na rękę, wychodząc naprzeciw jego oczekiwaniom w kwestii przerzucenia danych (odbywać się jedynie przez „kopiuj wklej”) czy może ten, którego zmusimy go do żmudnego, ręcznego (brr) przerzucania cyferek z nieedytowalnych w żaden inny sposób materiałów źródłowych?

Odpowiedź jest chyba oczywista. Warto zapunktować w ten sposób i dobrze, że regulator ujął tą kwestię na łamach nowego dokumentu DPSN.

I.Z.1.19 informacje na temat planowanych zdarzeń skutkujących nabyciem lub ograniczeniem praw po stronie akcjonariusza, z uwzględnieniem terminów oraz zasad realizacji tych zdarzeń – w terminie umożliwiającym podjęcie przez inwestorów decyzji inwestycyjnych,

Komentarz –  nowy zapis w kodeksie DPSN. Najważniejsze, by nie zapomnieć o odpowiednim wyprzedzeniu czasowym, gdy będziemy publikować ww. informacje na łamach naszego serwisu internetowego. To ważne, szczególnie w przypadku gdy ww. nabycie bądź ograniczenie praw dotyczy większościowego akcjonariusza, dysponującego przykładowo większością głosów na WZA. Dlaczego? Tego typu zmiana mocno wpłynie na spółkę, jej dalszą działalność, członków zarządu (nie ma gwarancji, że decydenci przetrwają w bieżącym składzie, jeżeli następuje właścicielska „zmiana warty”) etc.

Im wcześniej inwestor uzyska dostęp do tych informacji, tym szybciej zareaguje i zdecyduje: zostaję w spółce, czy wycofuję swój kapitał.

I.Z.1.20 informacje na temat wypłaty przez spółkę dywidendy w okresie ostatnich 5 lat obrotowych, wraz z informacją na temat dnia dywidendy, terminów wypłat oraz wysokości dywidend,

Komentarz –  to rozszerzenie zasady, która pojawiła się już na łamach obecnie obowiązujących DPSN, a konkretniej w Punkcie II.1.10 (dobre praktyki realizowane przez zarządy spółek giełdowych). Aktualnie obowiązujący przepis precyzuje następującą kwestię:

10) informacje na temat zdarzeń korporacyjnych, takich jak wypłata dywidendy, oraz innych zdarzeń skutkujących nabyciem lub ograniczeniem praw po stronie akcjonariusza, z uwzględnieniem terminów oraz zasad przeprowadzania tych operacji. Informacje te powinny być zamieszczane w terminie umożliwiającym podjęcie przez inwestorów decyzji inwestycyjnych.

Komentarz –  jak widać powyżej, nowy przepis doprecyzował kwestię publikacji podając jasne terminy (pięcioletni okres wstecz prezentacji danych na temat wypłacanej przez spółkę dywidendy). W jaki sposób najlepiej dokonać tej prezentacji? Regulator zostawia w tym przypadku wolną rękę emitentom, podobnie jak w analizowanym powyżej przypadku prezentacji danych finansowych. Możemy zatem postąpić dwojako – zaprezentować dane dot. wypłaconej w ostatnim pięcioleciu dywidendy w edytowalnej tabelce (np. w formacie .xls, oczywiście każdy rok prezentujemy osobno) bądź w zwykłej tabeli. W tym przypadku obie formy będą poprawne. Ważne, by nie używać formatów flaszowych. Wówczas dane nie będą możliwe do przekopiowania, co istotnie utrudni pracę tym, którzy dane podane przez emitentów zestawiają i analizują dla celów statystycznych i inwestycyjnych. Po co zatem zrażać sobie potencjalnych sojuszników?

I.Z.1.21 w przypadku wprowadzenia w spółce programu motywacyjnego opartego na akcjach lub podobnych instrumentach – informację na temat prognozowanych kosztów, jakie poniesie spółka w związku z jego wprowadzeniem,

Komentarz –  to powtórzenie zasady, która pojawiła się już na łamach obecnie obowiązujących DPSN, a konkretniej w Punkcie II.1.12 (dobre praktyki realizowane przez zarządy spółek giełdowych).

I.Z.1.22 informację o treści obowiązującej w spółce reguły dotyczącej zmieniania podmiotu uprawnionego do badania sprawozdań finansowych, bądź też o braku takiej reguły,

Komentarz –  to powtórzenie zasady, która pojawiła się już na łamach obecnie obowiązujących DPSN, a konkretniej w Punkcie II.1.14 (dobre praktyki realizowane przez zarządy spółek giełdowych).

I.Z.1.23 odpowiedzi na pytania najczęściej zadawane przez inwestorów,

Komentarz –  to kolejny z nowych paragrafów. Regulator postuluje w nim stworzenie tzw. „inwestorskiego FAQ”. Czy jest FAQ? To skrót od Frequently Asked Questions, czyli najczęściej zadawane pytania.

FAQ jest bazą wiedzy zarówno dla doświadczonych, jak i początkujących inwestorów i pozostałych interesariuszy. Jeżeli zostanie ona przygotowana właściwie, spółka uzyskuje z tego powodu wiele korzyści. Po pierwsze, uniknie mailowego odpowiadania na najczęściej powtarzające się pytania. Po drugie – stanie w awangardzie podmiotów, szeroko wykorzystujących możliwości jakie dają czasy Web 2.0 i dwustronna komunikacja.

Założeniem FAQ jest stała aktualizacja tego dokumentu. Pewne rzeczy ulegają przecież dezaktualizacji, zmiany są więc naturalnym procesem. W przypadku plików FAQ nazwy nowych wersji przypominają nazewnictwo programów komputerowych i aplikacji. Np. FAQ 1.0 – dokument główny. Aktualizacje: FAQ 1.1., 1.2. Duże zmiany – wersja 2.0 itd.

Co przykładowo możemy zawrzeć na łamach takiego dokumentu:

Podstawowe informacje nt. działalności Grupy Kapitałowej

  • profil działalności,
  • liczba spółek,
  • sektory działalności,
  • kraje działalności,
  • do jakich Klientów kierowana jest oferta?
  • informacja nt. rynków zbytu i przychodów osiąganych z eksportu,
  • informacja nt. najbliższych planów i strategii rozwoju Spółki,
  • ogólne dane kontaktowe + adres + NIP REGON do spółki/spółek,
  • najważniejsze kontrakty/zlecenia w historii,
  • czy spółka spełnia standardy ISO, jeżeli tak, to jakie?

Podstawowe informacje nt. Spółki

  • obecny skład zarządu/rady nadzorczej – pamiętaj o regularnej aktualizacji danych,
  • struktura własnościowa Spółki,
  • od kiedy Spółka posiada status Spółki publicznej,
  • gdzie można znaleźć aktualne notowania (przekierowanie na aktualny wykres akcji + przykładowo linki do zewnętrznych serwisów),
  • jakim kodem oznaczono akcje spółki na GPW,
  • informacje nt. kapitału zakładowego Spółki,
  • czy Spółka posiada akcje uprzywilejowane,
  • jak mogę nabyć akcję Spółki,
  • czy Spółka wypłaca dywidendę.

Informacje nt. raportowania finansowego

  • kiedy publikowane są wyniki finansowe,
  • w jakich standardach księgowych prezentowane są ww. wyniki,
  • kto pełni rolę biegłego rewidenta w Spółce,
  • jak prezentowały się wyniki za poprzedni rok,
  • czy spółka/grupa była /jest stroną kontraktów walutowych.

I.Z.1.24 dane kontaktowe do osoby odpowiedzialnej za komunikację z inwestorami.

Komentarz –  to nowy zapis. Bardzo dobrze, że pojawił się w projekcie DPSN. Doprecyzujmy zatem kilka najbardziej istotnych kwestii z nim związanych. Zakładka „Kontakt” powinna znaleźć się w wydzielonej części zakładki „Giełda” lub „Relacje Inwestorskie.” Powinna  być łatwa do zlokalizowania dla każdej z osób odwiedzających nasz serwis internetowy. Ważne, by kontakt był osobisty, spersonalizowany. Kontakt do działu IR nie powinien prowadzić do domeny inwestor@emitent.pl, inwestorzy@emitent.pl, biuro@emitent.pl etc. Koniecznie powinniśmy zamieścić imię i nazwisko, stanowisko służbowe, numer telefonu stacjonarnego i komórkowego. Jeżeli nasz dział IR liczy więcej niż jedną osobę, dobrą praktyką będzie podanie ich podstawowego zakresu obowiązków.

Przykładowo: pan X to raporty okresowe i bieżące, pani Y kontaktuje się z inwestorami instytucjonalnymi, pan Z opiekuje się inwestorami indywidualnymi (to w polskich realiach raczej odległa czasowo kwestia, ale… z każdy rokiem zbliżamy się do tego stanu rzeczy).

Jeszcze kilka uwag na temat technikaliów: podając na naszej korporacyjnej stronie www własne imię i nazwisko unikajmy publikowania tzw. edytowalnego kontaktu (tzn. takiego, który po kliknięciu na mail przekierowuje nas bezpośrednio do posiadanego przez nas programu pocztowego). Dlaczego? Tego typu adresy są z lubością wykorzystywane przez tysiące spambotów, krążących po sieci, jak również pozostałych (ludzkich!) spamerów, wykorzystujących do ich pobierania specjalistyczne oprogramowanie, skanujące sieć w ich poszukiwaniu. Po co zatem na własne życzenie zwiększać ilość niechcianych wiadomości w naszych skrzynkach pocztowych?

I.Z.2. Spółka, której akcje zakwalifikowane są do indeksów giełdowych WIG20 i MWIG40, zapewnia dostępność swojej strony internetowej również w języku angielskim, przynajmniej w zakresie wskazanym w zasadzie I.Z.1. Niniejszą zasadę powinny stosować również spółki spoza powyższych indeksów, jeżeli przemawia za tym struktura ich akcjonariatu lub charakter i zakres prowadzonej działalności.

Komentarz –  to bardzo istotny paragraf, zmieniający obecnie obowiązujący przepis II. 2 (dobre praktyki realizowane przez zarządy spółek giełdowych), brzmiący:

2. Spółka zapewnia funkcjonowanie swojej strony internetowej również w języku angielskim,

Komentarz –  bardzo kontrowersyjne rozwiązanie, biorąc pod uwagę powszechność komunikacji w języku angielskim. Co dopiero mówić o branży giełdy, finansów i relacji inwestorskich, gdzie mamy do czynienia z obcojęzycznymi akcjonariuszami, pytaniami, potencjalnymi inwestorami. Ograniczenie wymogu prowadzenia serwisu IR w języku angielskim jedynie dla spółek z sektora WIG20 i MWIG40 jest moim zdaniem cofaniem się w prawnym rozwoju i utrudni życie wielu interesariuszy polskiego rynku kapitałowego. Rozumiem kwestię kosztową oraz czasową dot. właściwego przygotowania anglojęzycznej zakładki ale… nikt nie powiedział, że bycie podmiotem notowanym na GPW to głównie korzyści.

Wydatki związane z przygotowaniem angielskiego serwisu powinniśmy zatem traktować nie jak koszt, ale jako inwestycję. Inwestycję, która zwraca się wielokrotnie, jeżeli odpowiednio o nią zadbamy. Biorąc pod uwagę zróżnicowaną jakość anglojęzycznych zakładek (często „jakoś” wygrywa nad „jakością”) mamy naprawdę wiele do zrobienia w tej kwestii. Warto zatem rozwijać i doskonalić ten temat, a nie rezygnować z niego.

Giełdowy regulator zostawił sobie prawną furtkę, dzięki której anglojęzyczną stronę powinni zachować ci emitenci, którzy potrzebują jej ze względu na charakter prowadzonej działalności (czyli rynki, na których działają) lub posiadaną strukturę akcjonariatu (przykładowo: zagraniczne fundusze inwestycyjne). To oczywiste – trudno, by z anglojęzycznej wersji rezygnował np. ktoś, kto każde spotkanie inwestorskie i Roadshow organizuje cyklicznie w Londynie czy Frankfurcie, nieprawdaż? Czas pokaże, które podejście zwycięży. Nie wierzę, by emitenci masowo ograniczali swe serwisy inwestorskie jedynie do wersji polskojęzycznej tylko dlatego, że mogą to zrobić. Polski rynek kapitałowy znajduje się w fazie ciągłego rozwoju. Sądzę, że większość emitentów zachowa swe anglojęzyczne zakładki. – to– stanowią cenną wartość dodaną dla wielu interesariuszy.

I.Z.3. Spółka udostępnia inwestorom rozwiązania techniczne umożliwiające łatwy i szybki kontakt ze spółką, takie jak np. funkcja „zadaj pytanie”.

Komentarz –  to kolejne z nowych ustaleń kodeksu DPSN. Odrobinę dziwne, gdyż stoi moim zdaniem w sprzeczności z punktem I.Z.1.24 – (spółka udostępnia na www dane kontaktowe do osoby odpowiedzialnej za komunikację z inwestorami – przyp. GS). Jestem przeciwnikiem podawania formularza w kontaktach IR. Przyczyn jest kilka – potencjalny inwestor nigdy do końca nie wie, gdzie trafi mail wysłany poprzez formularz. Czasami zdarzają się kuriozalne sytuacje, gdy taka wiadomość ulatuje w niebyt, nigdy nie trafiając do adresata. Z drugiej strony, czasami inwestorskie zapytania trafiają też na ogólny adres spółki, gdzie mogą zginąć w powodzi dziesiątków innych maili oraz zwykłego spamu. Po co zatem „byty niepotrzebne mnożyć”?

Wystarczy dobrze przygotowany, spersonalizowany kontakt z inwestorami.

Reasumując –  zasada I.Z.3 powinna zniknąć z nowego kodeksu. Wprowadza niepotrzebny dysonans komunikacyjny z paragrafem I.Z.1.24. Nowy Ład Korporacyjny powinien promować albo jedno, albo drugie rozwiązanie. I nie mnożyć „niepotrzebnych bytów”..

CDN

Grzegorz Surma

Print This Post Print This Post

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

11 − one =