Klauzule poufności i zastrzeżenia informacji poufnych w umowach między podmiotami a obowiązki informacyjne

Często w codziennej pracy w dziale relacji inwestorskich stajemy przed wieloma dylematami związanymi z kwestią obowiązków informacyjnych. Tyczy się to mocno zagadnienia raportowania umów znaczących a kwestią klauzul poufności, które czasami są stosowane w ważnych z punktu widzenia obu kontrahentów umowach.

Jak wtedy skonstruować raport bieżący i nie narazić stosunków z kontrahentem? Sprawa jest dosyć jasna. Status spółki giełdowej pociąga za sobą obligatoryjność ujawniania określonych informacji, w tym szczegółów umów znaczących. Tego typu zobowiązania musimy traktować kluczowo i stawiać je na pierwszym miejscu, by uniknąć potencjalnych poważnych problemów i sankcji ze strony KNF bądź GPW. Jak zapobiegać potencjalnym niesnaskom między nami a Kontrahentem w takiej sytuacji jak poniższa (przykładowy case)?

Spółka A (giełdowa) podpisała umowę ze Spółką B (niegiełdową), o wartości umowy znaczącej;

– na Spółce A ciążą w takiej sytuacji obligatoryjne obowiązki informacyjne, w tym uszczegółowienie kar umownych i informacji, które odbiegają od standardów rynkowych zawieranych w tego typu umowach. Spółka A wypełnia swój obowiązek informacyjny i publikuje stosowny raport bieżący;

Spółka B nie została wcześniej poinformowana o publikacji niniejszego raportu. Przedstawiciele Spółki A założyli, iż druga strona jasno i klarownie zdaje sobie sprawę z obowiązków, które realizuje Spółka akcyjna obecna na GPW.

Spółka B trafia na raport bieżący i zapoznaje się ze szczegółami kontraktu (kary umowne, zapisy niestandardowe), mimo że obie strony w kontrakcie podpisały stosowne klauzule poufności. Spółka B składa Spółce A oficjalne pismo z protestem, bądź, jeżeli sytuacja jest bardziej zaogniona, przesądowe wezwanie do zapłaty etc.

No właśnie. Co robić, by uniknąć takich potencjalnych niesnasek i udzielania wyjaśnień? Nie zawsze można założyć, iż nasz Kontrahent jest na tyle świadomy naszego statusu i ciążących na nas obowiązków informacyjnych. Najlepszym sposobem, jest uczulić firmowy dział prawny, by już na etapie konstruowania umowy w kontrakcie znalazł się zaakceptowany przez obie strony punkt przykładowej treści:

„Z uwagi na giełdowy status strony A, strona B zdaje sobie sprawę z obowiązków informacyjnych i sprawozdawczych strony A oraz faktu, iż niektóre elementy tej umowy mogą zostać podane do publicznej wiadomości z uwagi na ww. obowiązki informacyjne.”

Ww. kwestia w dużym stopniu wyeliminuje ryzyko, które wyżej przytoczyłem. Oczywiście, warto też ustnie poinformować kontrahenta o takim fakcie. Powiązanie faktów: bycia spółką giełdową i związanych z tym obowiązków informacyjnych nie jest jeszcze niestety powszechnie znane w polskich realiach. Patrząc na zimno, jest to rzecz niedopuszczalna, często wynikająca z indolencji władz Spółek (będących, przykładowo, Spółkami córkami zachodnich koncernów, przekonanych o własnej nieomylności. Praktyka pokazuje, iż besserwisserstwo w tego typu tematach z reguły nie kończy dobrze.)

Prócz tego, możemy również opóźnić publikowanie takich informacji (ale wtedy, gdy dany kontrakt publikujemy jako informację poufną, a nie umowę znaczącą, tutaj obligatoryjne opóźnień naprawdę nie polecałbym), zgodnie z Rozporządzeniem z dn. 13 kwietnia 2006 r. w sprawie informacji, które mogłyby naruszyć słuszny interes Emitenta. Osobiście jednak nie polecam powoływania się na ten paragraf. Prawo, a kwestia jego wielorakich interpretacji między nami a regulatorem bywa źródłem potencjalnych problemów. Lepiej wyjaśnić klarownie obie sprawy już na etapie konstruowania umowy. Wówczas nasz kontrahent, będąc w pełni świadomym takiej sytuacji nie będzie rościł ew. pretensji do naszej Spółki, gdyż w pełni będzie zdawał sobie sprawę, co podpisuje i co się z tym wiąże.

Grzegorz Surma

Print This Post Print This Post

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

18 + 9 =